Skip to content

Home Turnieje Top 10 Podsumowanie TOP 10 juniorów i kadetów
Podsumowanie TOP 10 juniorów i kadetów PDF Drukuj Email
Wpisany przez Kura   
poniedziałek, 28 stycznia 2008 16:35

Wczoraj zakończył się turniej Top 10. Byłem w Sheffield, podsumuję więc krótko występ naszych reprezentantów. Napiszę też jak rezerwowy Francuz Drop zdobył drugie miejsce.

Image

fot. Jerzy Studniarz

Na turnieju zagrało troje Polaków: Klaudia Kusińska, Piotr Chodorski i Paweł Fertikowski. Zabrakło kontuzjowanego Patryka Chojnowskiego, którego zastąpił Francuz Clement Drop.

Przy odrobinie szczęścia na turnieju mógł zagrać Mateusz Gołębiowski jako rezerwowy. W czwartek rano niemiecka federacja oświadczyła, że nie wyśle swojego zawodnika jako rezerwowego. Organizatorzy dzwonili więc kolejno do Francuzów, którzy również oświadczyli, że nie wyślą rezerwowego, do Polski i do federacji węgierskiej. Powodem odmowy wysłania zawodników do Sheffield był zapewne termin: czwartek, godziny popołudniowe, zawodnik niepełnoletni nie powinien lecieć sam i pewnie to zadecydowało. Wtedy organizatorzy po raz kolejny zadzwonili do federacji francuskiej i Francuzi zdecydowali się wysłać Clement Drop’a. Zajął on w turnieju drugie miejsce, przegrał tylko dwie pierwsze gry rozgrywane w piątek!

Klaudia Kusińska: największy pechowiec w naszej ekipie. Pomimo dobrej gry, przegrała kilka spotkań na przewagach w decydujących setach. Grała równo, ale jak sama powiedziała po jednym z meczów „ po prostu dziś nie mam szczęścia”. U Klaudii widać dobre przygotowanie techniczne, gra – jak na kadetkę – wystarczająca mocno, oraz to co osobiście bardzo lubię, krzyczy po zdobytych piłkach. Klaudia pod względem gry zaliczy ten turniej do udanych, pod względem wyniku – 7 miejsce – już trochę mniej, bo na pewno sama wie, że mogła zająć wyższe miejsce. Ale może szczęście dopisze jej na ME?

Paweł Fertikowski: Paweł zajął niezłe szóste miejsce. Rozegrał kilka świetnych spotkań np. z Francuzem Dropem czy Tomasem Treglerem. Najbardziej przybity był jednak po ostatniej grze z Rumunem Szocsem, przegranym 3-4. Paweł rozegrał bardzo dobry turniej, jego głównym problemem jest chyba ustabilizowanie formy. Ma momenty fantastycznej gry, by po chwili popełniać kilka prostszych błędów. Podoba mi się jego zaangażowanie w grę, jego koncentracja, ogólnie rozwija się w dobrym kierunku. Jest zawodnikiem, który umie zagrać sam, bez pomocy trenera. Ogólnie turniej udany, choć Paweł pewnie spodziewał się jeszcze lepszych wyników.

Piotr Chodorski: prawie zajął trzecie miejsce. Prawie. Porażka Drinkhalla z Dropem zepchnęła go na miejsce czwarte. Piotrek zaskoczył mnie kilka razy na tym turnieju. Zaskoczył pozytywnie. Po pierwsze grą: gra równo, dobrze się porusza na nogach, jego bekhend jest pewny, nie boi się grać. Jego największy mankament w grze to granie zbyt daleko od stołu. Piotrek gra bardzo dobrze w drugiej strefie, ale jeżeli chce wygrywać z dużo lepszymi, to musi zacząć skracać dystans, aby jego uderzenia były mocniejsze. Rozmawiałem z nim na ten temat, Piotrek jest świadomy tego i stara się to zmienić. Jego gra ze zwycięzcą Czechem Treglerem była ozdobą turnieju. Ich długie wymiany kontratopspinowe są „normą” podczas ich spotkań. Jako jedyny pokonał Treglera.

Po przegranej grze z Rumunem Szocsem (Szocs wygrał tylko3 gry, z Piotrkiem, Pawłem i Shibaevem), gdzie ostatnia piłka była zagrana po siatce, podsumował moją uwagę, że Szocs miał szczęście: To tylko jedna piłka, powinienem zdobyć 11 wcześniej i nie byłoby problemu. Takie podejście do przegranej zasługuje na uznanie.

 

Wszyscy nasi reprezentanci zagrali dobry turniej. Miejmy nadzieję, że na ME uda im się zająć co najmniej takie same pozycje, choć każdy z nich liczy pewnie na medal.

 
Komentarze (14)
1 wtorek, 29 stycznia 2008 14:41
ewa
miło jest przeczytać na waszej stronie fachowy i cenny komentarz, taki jak z top 10, po \"polsku\", gramatycznie, z sensem...
... ale nie wszyscy redaktorzy u was tak piszą...
trzeba potrenować.
2 wtorek, 29 stycznia 2008 15:23
Łukasz
Moim zdaniem, każdy kto propaguje, tą naszą dyscyplinę zasługuje na wielkie uznanie. Dodatkowo jeśli przedstawia się te sprawy w tak rzetelny i fachowy sposób. Nic dodać, nic ująć. Możemy być tylko wdzięczni. Co to tego turnieju, to niewątpliwie obrazuje nam, na jakim etapie rozwoju są nasi młodzi zawodnicy. Sadze, że poprawiając pewne aspekty gry, są w stanie zachwycać nas swoją grą. Trzymamy kciuki na ME!
Pozdrawiam!
3 wtorek, 29 stycznia 2008 19:50
true
Redaktorze Kura !Dlaczego piszesz o powodach nie wysłania M.Gołebiowskiego \'\'pewnie to lub zapewne tamtao\"\'.Jeśli nie znasz faktów nie wprowadzaj czytelników w BŁĄD.Ciekawe czy dasz radę rozwikłać zagadke ,dlaczego Gołąb nie zagrał ,choć bardzo,bardzo chciał i możliwości były.Jak myślisz czy trener Reprezentacji zrobił cokolwiek żeby zagrał .czy ktokolwiek był zainteresowany żeby tam zagrał?czy była kasa na wyjazd?Postaraj sie troche redaktorze \'\'Kura\"i nie idz na łatwiznę ,chyba że nie jesteś niezależnym dziennikarzem.Reszta artykułu - szacun
4 wtorek, 29 stycznia 2008 19:59
kura
Rozmawialem z trenerem Krzeszewskim i wiem, że Tomek mial informacje, ze miejsce rezerwowego wezmie Niemiec, taka informacja byla zarowno na stronie PZTS jak i niemieckiego zwiazku. Tyle o trenerze.
Czy ktokolwiek inny byl zainteresowany tym aby Mateusz zagral? Mam nadzieje ze tak.
Kwestia finansowa. Na top 10 mialo zagrac 3 juniorow i kadetka, Patryk wypadl po kontuzji w Slowenii, zrobilo sie jedno miejsce i Mateusz mogl to miejsce zajac, pieniadze na to powinny byc bo gdyby nie kontuzja Patryka to on by pojechal.
Tyle kwestii finansowych.
Jedyny problem to organizacja wyjazdu bo niepelnoletni nie moze leciec sam, wiec trzeba by znalezc opiekuna/trenera a to moglo byc problemem w czwartkowe popoludnie.
Nie szedlem na latwizne, nie chcialem tylko pisac na ten temat osobnego artykulu bo po co?
pzdr.
5 wtorek, 29 stycznia 2008 20:05
warmia
Trenerzy z warmi i mazur rządzą, Na warmi powinien byc ośrodek tenisa :zzz
6 wtorek, 29 stycznia 2008 20:18
true
Redaktorze\"Kura\'. i znowu ZONK.Nie wierzę że będac na miejscu trener nie wiedział o możliwości gry Mateusza na tych zawodach.Jeśli nie wiedział to znaczy ,że się tą sytuacją nie interesował ,a to bardzo żle o nim świadczy.
Po drugie w dalszym ciągu poruszasz się we mgle w innych aspektach tego zdarzenia .\'\'A może specjalnie wprowadzasz nas w błąd.Jesteście z trenerem ze stajni TIBHara czy jestem w błędzie?Bez odbioru :grin
7 wtorek, 29 stycznia 2008 20:25
kura
polska ekipa przyjechala do Sheffield wieczorem w czwartek, Wtedy decyzja kto bedzie rezerwowym byla juz dawno podjeta, czyli uwaga, ze trener nie wiedzial na miejscu jest mylna, bo owszem wiedzial, ze przyjedzie Francuz.
prosze napisac, gdzie poruszam sie we mgle, podalem fakty ktore sa mi znane.
A co ma do tego po raz kolejny raz Tibhar?
jesli ktos posiada inne fakty i chce sie z nimi podzielic zapraszam do wypowiedzi.
8 wtorek, 29 stycznia 2008 21:00
true
Piszesz \'\'przy odrobinie szczęścia Mateusz mógł zagrać..\'\' - to nie loteria i szczęście nie ma tu nic do rzeczy.Mateusz był rezerwowym i jego udział był bardzo prawdopodobny. Trener reprezentacyjny powinien \'\'trzymać ręke na pulsie \'\'i interesować się możliwością gry swojego zawodnika (chyba ,że nie jest nim zainteresowany a z tego zachowania wyciągam takie wnioski).Uważam że jest to najpoważniejsza przyczyna absancji Gołębia na top 10.Co do organizacji i finansów nie wiesz jak było i nie powinieneś się wypowiadać.
jeśli chcesz być wiarygodny to opieraj się na faktch a nie jak dotąd na przypuszczeniach.Nie podam ci faktów z przekory,bo w dalszym ciągu uważam że \'\'ładnie posłodziłeś\'\' a nie jest tak pięknie do końca.W sumie nie ma o czym gadać.Jeden zawodnik mniej czy więcej na TOP nie robi wielkiej różnicy .Szkoda tylko Mateusza,który nie raz wygrywał tymi którzy grali w Anglii.BEZ ODBIORU
:sigh :sigh
9 wtorek, 29 stycznia 2008 21:03
jerzy1909
Polacy ciagle lubia sie kłócić i doszukiwać sie dziury w całym -jeżeli coś jest na rzeczy to i tak nie nam to rozstrzygać-bylem na tej imprezie i jestem pod ogromnym wrażeniem gry naszych młodych zawodników a ich ogólne zaangażowanie budzi szacunek-brawo oby tak dalej-pozdrowienia dla wszystkich i dla \"Kury\" tez
10 wtorek, 29 stycznia 2008 23:43
kusy
dobra robota zarowno zawodnikow jak i kury szcunek dla wszystkich i nie zapominajmy o trenerach z warmii i mazur
11 środa, 30 stycznia 2008 13:10
true
Obejrzałem grę Pawła Fertikowskiego i nie mogłem zrozumieć dlaczego jako jedyny ze wszystkich nie ma trenera!napisz redaktorze Kura co zrobiono żeby tak jak wszyscy miał opiekę trenerską.dlaczego na takiej imprezie grał sam?co w tym czsie robił drugi trener przebywający tam na koszt Pzts i będący w pracy. over
12 środa, 30 stycznia 2008 18:45
kura
widze, ze szukamy dziury w calym.
Oczywiscie, ze pytalem dlaczego wiekszosc meczow Pawel gra bez trenera, i okazalo sie, ze Pawel bardzo dobrze radzi sobie sam, i sam zdecydowal, ze nie bedzie konieczna pomoc trenera. Trener Krzeszewski przyjal zasade, ze coachuje zawodnikowi, ktory jest wyzej na liscie rankingowej jesli graja jednoczesnie (nota bene z tego co wiem, to samo robi trener Dryszel), na Top 10 juniorzy zawsze graja jednoczesnie, Pawel nie zadal obecnosci pana Pietkiewicza i dlatego gral sam.
Krzesza podkreslal w bardzo pozytywnym tonie, ze Pawel dojrzal do grania samemu i jesli tak chce to ok.
13 środa, 30 stycznia 2008 20:06
jerzy1909
Paweł nie wszystkie mecze grał sam
14 środa, 30 stycznia 2008 21:53
true
Redaktorze Kura!Albo udajesz albo naprawdę nie rozumiesz o czym mówię .Nie trenera powinieneś pytać dlaczego Paweł gra sam i jest jedynym zawodnikiem w historii ,który podczas TOP 10 gra bez opieki.Paweł nie grał sam bo sam sobie dobrze radzi(tylko szczerze pogratulowć ) tylko dlatego że nie było tam nikogo innego do kogo mógł mieć zaufanie.(np ,jego trenera klubowego).Nie szukam dziur w całym ,tylko nie zgadzam się z twoją opinią że wszystko jest ok .Myśle że wynik byłby lepszy gdyby miał pomoc trenerską.
Po drugie co miał trener podkreślać ?Że nie dojrzał do gry samemu?i tak i tak był skazany na siebie lub \"Jerzego\"1909 :grin 8)

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt