| Podsumowanie drugiego dnia w Sheffield |
|
|
|
| Wpisany przez Kura | |||
| sobota, 26 stycznia 2008 18:24 | |||
Zakończył się drugi dzień zmagań Polaków na Top 10. Nie byl to dzień zły, przy odrobinie szczęścia mógł być bardzo dobry.Najbardziej pechowa była Klaudia Kusińska, która przegrała dziś minimalnie dwie gry. Nie można mieć do niej pretensji, grała naprawdę nieźle, brakło tylko wykończenia. Nie szukałbym jednak tutaj jakiegoś fatum, czy braku szczęścia, po prostu czasami tak bywa. Ciężki dzień, cztery gry, ale czuję się zmęczona dopiero teraz, wieczorem. W pierwszej grze miałam 2-0 i 5-1 i nagle przestałam grać. Z Szocs prowadziłam cały mecz, ale na końcu to ona zdobywała punkty. W ostatnim secie miała jednak dużo więcej szczęścia, zagrała 3 piłki po siatce ... Paweł Fertikowski grał dzisiaj dobrze, przegrał po bardzo zaciętej walce z Rosjaninem Shibaevem, wygrał gładko z Kovacem, minimalnie przegrał z bardzo dobrze dziś grającym Francuzem Dropem. Ogólnie zrobił bardzo dobre wrażenie, walczył o każdą piłkę, mentalnie był bardzo silny. Ostatnią grę grał z Drinkhallem, przegrał minimalnie 2-4: Z takimi zawodnikami trzeba mieć szczęście. Miałem 2-1 i 9-9 po czym Drinkhall zagrał dwie fantastyczne piłki i od tego momentu rozluźnił się bardzo i prawie się nie mylił. Szkoda, bo była szansa na wygraną. Piotrek Chodorski grał dobrze, ale nie wystarczyło to aby pokonać numer jeden turnieju Anglika Drinkhalla. Przegrał po walce, choć jak sam przyznał później w rozmowie ze mną, gdyby udało mu się wygrać seta na 2-2 miałby duże szanse na końcowy sukces. Anglik grał jednak dużo silniej, a co ważniejsze w końcówkach nie zawodził. Jutro ukażą się na stronie krótkie wywiady wideo z polskimi zawodnikami i trenerem Krzeszewskim. Zapraszamy.
|








