| Pierwszy dzień Top 10 w Sheffield |
|
|
|
| Wpisany przez Kura | |||
| piątek, 25 stycznia 2008 19:41 | |||
Zakończył się pierwszy dzień turnieju Top 10 juniorów i kadetów. Przeczytajcie krótkie podsumowanie dnia - wypowiedzi trenera i zawodników.Trener Zbigniew Pietkiewicz: Gra Klaudii lepsza niż wynik. Druga gra była w zasięgu ręki, Klaudia przegrała minimalnie.
Klaudia Kusińska: Szkoda naprawdę tej drugiej gry. Przegrywałam 1-2 w setach, wygrałam kolejnego i w piątym secie też była duża szansa. W każdej akcji to ja byłam osobą prowadzącą, ale zabrakło trochę szczęścia. W 5 secie przegrywałam 6-10, udało mi się dojść na 9-10 i miałam podwyższoną piłkę na forehendzie, którą przestrzeliłam. Grało mi się jednak dobrze i jestem dobrze nastawiona na jutro. Piotrek Chodorski: Pierwsza gra z Pawłem: zacząłem dobrze, potem Paweł popełniał trochę więcej błędów i wygrałem 4-1. Druga gra z Francuzem była bez historii, wygrałem dość gładko. Ważny będzie jutrzejszy dzień, 4 trudne gry, zobaczymy. Paweł Fertikowski: Pierwsza gra z Piotrkiem, tak jak Piotrek już powiedział, popełniałem zbyt dużo prostych błędów. W drugiej grze zagrałem dużo lepiej, wygrałem z Anglikiem Knightem i cieszę się z tego. Przegrana z Piotrkiem nie miała wpływu na moją wygraną z Knightem, wyłączyłem się po porażce i starałem się grać swoje. Ja dodam od siebie, że w tym samym czasie kiedy Paweł wygrywał z Knightem, grał Piotrek i to przy nim siedział Tomek Krzeszewski, a Paweł ogrywał samotnie Knighta. Widać tutaj dobre przygotowanie zawodnika, który był w stanie zagrać dobry mecz nie mając akurat nikogo w boksie. Tomek podkreślał w rozmowie ze mną, że Paweł jest na tyle dojrzały, że jest w stanie zagrać samem. Jutro drugi dzień zmagań, będziemy na bieżąco informować o wynikach Polaków.
|









Zbyszek S.
Nie podobają mi się też po
metody współpracy(jeśli w ogóle taka współpraca jest) pomiędzy naszymi trenerami kadry.
Poza tym wybiórczo komentujesz moje intencje zawarte w felietonie.
Namawiam przecież do współpracy i wspólnego rozwiązania problemu. Nie mówię też, że w w Gdańsku tylko można się nauczyć grać, bo tak nie jest tylko pytam się o model funkcjonowania ośrodków w Polsce. Bo dla mnie to na razie model partyzancki i prowadzący do konfliktów. Ale widocznie komuś na tym zależy, żeby tak było.
Pozdrawiam Zbyszek
Nie ma środków, bo nie ma wizji i chyba nie ma woli centrali. A sami zawodnicy jak zarobią trochę pierwszych pieniędzy gubią się w tym wszystkim. I nie ma nikogo kto by ich poprowadził dalej.
Z
!!!!! pozdrawiam
8)