Skip to content

Home Rozmówki Lubię małże
Lubię małże PDF Drukuj Email
Wpisany przez Kura   
poniedziałek, 16 października 2006 14:09

Chciałbym przybliżyć naszym czytelnikom sylwetki znakomitych tenisistów stołowych. Nie ich sportowe osiągnięcia, te są sympatykom pingponga znane, lub szybko dostępne za pomocą internetu. Ja chciałbym przybliżyć ich prywatnie. Cykl rozpoczynam od polskich kadrowiczów, a jako pierwszy głos zabrał Daniel Górak, nasz reprezentant grający na co dzień we Francji.

Image

Rafał Kurowski: Daniel jak długo mieszkasz we Francji?

Daniel Górak: Już trzeci rok. Najpierw grałem na dojazdy, ale tylko jeden rok. Po tym okresie zamieszkałem tutaj „na stałe”. -

Jak wygląda twój dzień?

Pierwszy trening zaczynam już o 9, czasami o 9.30. Trwa on około 2 godzin, potem biegam albo idę na siłownię. Potem mam przerwę na obiad i odpoczynek. Drugi trening rozpoczyna się o 16 lub 16.30 i trwa 2,5 godziny. Oprócz tego gramy czasami na piłki. Jeśli trening jest od 16 to co najmniej pół godziny trenujemy serwis. Tak jest od poniedziałku do piątku, w sobotę jest tylko jeden trening. Niedziela jest wolna.

Gdzie mieszkasz?

Mam trzypokojowe mieszkanie na czwartym piętrze bez windy (śmiech), w małym miasteczku, z ok. 14 tysiącami mieszkańców. Każdy zna każdego, od mówienia „Dzień dobry” boli mnie język. Ale jestem bardzo zadowolony. Mam blisko na salę, jeżdżę rowerem, jestem ekologiczny i nie chcę jeszcze bardziej zatruwać naszego środowiska.

Jak Ci smakuje kuchnia francuska?


O, z kuchni francuskiej jestem bardzo zadowolony.

A z czego najbardziej?


Lubię kraby, krewetki, małże, ale chyba najbardziej małże.

Odwiedzałeś już Paryż?


Byłem w Paryżu, widziałem wieżę Eiffla, ale jak na razie nic więcej. Do tej pory nie miałem na to czasu, ale na pewno jeszcze odwiedzę to miejsce.

Dziękuję za to krótkie wprowadzenie do twojej codzienności.


Nie ma za co, ja również dziękuję.

Warto nadmienić, że klub Daniela stara się stworzyć optymalne warunki dla swoich zawodników. Daniel i jego koledzy na mecz jadą dzień wcześniej, po meczu śpią na miejscu i dopiero na drugi dzień wracają do domu. Danielowi jak widać podoba się we Francji. Oprócz jego samopoczucia cieszy jego forma, która odkąd przebywa we Francji stale rośnie. Zadowolony z postawy Góraka jest również jego sponsor, firma Tibhar, o czym mówił szef tej firmy w rozmowie ze mną. (Wywiad ten można przeczytać w dziale „Rozmówki” ) Daniel ma optymalne warunki do trenowania, co pozwala mieć nadzieję, że już w najbliższym czasie uda mu się wskoczyć do czołowej 50-tki na liście światowej. Czego mu życzę.
 

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Zbyszek Liszewski pisał
Sylwek powinien na klęczkach iść do Częstochowy.Wykorzystać …
poniedziałek, 06 lutego 2012 22:55 Więcej …
przez Sumienie

Fertikowski: czujemy oddech Drzonkowa
Lucek sie boi konfrontacji z ohem Uśmiech wiadomo ze by nie mial …
poniedziałek, 06 lutego 2012 20:38 Więcej …
przez oh

Zbyszek Liszewski pisał
Dziwią mnie te komentarze. Wywiad jest już od 4 lat na stron…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:55 Więcej …
przez ZZZ

Zbyszek Liszewski pisał
Smutna prawda jest taka, że Licha dobry, ale naiwny człowiek…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:44 Więcej …
przez Mario AWF