Skip to content

Home Rozmówki Boll: Oh był nie do zatrzymania
Boll: Oh był nie do zatrzymania PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
poniedziałek, 19 września 2011 04:49
"Oh to jeden z zawodników, których najbardziej się obawiam. On ma klucz do zwycięstw ze mną" - przyznał Timo Boll po meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów z Bogorią Grodzisk Mazowiecki.

Jak podsumuje pan mecz z Bogorią?

Timo Boll:
Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy. W składzie z Ohem polska drużyna jest silna i niebezpieczna. Dzisiaj wygrała zasłużenie. My mogliśmy zagrać lepiej, ale jeśli nie wykorzystujesz swoich okazji, to przegrywasz.

Bogoria pokonała najlepszą drużynę w Europie. Czy to znaczy, że teraz ona będzie mistrzem?

- Myślę, że nie tylko dla nas, ale dla wszystkich drużyn w Europie jest teraz największym rywalem. To teraz główny kandydat to zwycięstwa w całych rozgrywkach.

Jak pan się czuł fizycznie i psychicznie podczas gier z Wangiem i Ohem?

- Nie tak źle. Wygrałem 3:0 z Wangiem i to dla mnie dobry wynik, bo w dwóch setach byłem bliski porażki. Również z Ohem stoczyłem dobry pojedynek. Miałem cztery piłki meczowe i powinienem je wykorzystać. Jednak on zagrał kilka bardzo ładnych uderzeń i w końcówce był nie do zatrzymania.

To bardzo trudne wygrać jeden set z Timo Bollem. Koreańczyk wygrał z panem aż trzy...

- Oh to jeden z zawodników, których najbardziej się obawiam. Pokonał mnie na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. On ma klucz do zwycięstw ze mną. Mimo że ostatnio wygrałem z nim 3:0, to grając na swoim najwyższym poziomie jest w stanie ze mną zwyciężać.

Za trzy tygodnie mamy mistrzostwa Europy w tenisie stołowym. Będzie czas na jakieś specjalne przygotowania?

- Mamy wiele gier i takich przygotowań niestety nie będzie. Przed reprezentacją Niemiec tylko jeden obóz przygotowawczy do tego turnieju.

Na swoim koncie ma pan już kilkanaście złotych medali tej imprezy w różnych konkurencjach. Gdzie znajduje pan motywację do kolejnych startów?

- Jeśli już gram, to chcę wygrać. Nikt nie lubi porażek. Moi kibice stale oczekują ode mnie gry na najwyższym poziomie, a młodsi zawodnicy mocną trenują, by zwyciężać ze mną. Muszę być cały czas gotowy na odpieranie ich ataków.

Jest coś szczególnego w rozgrywaniu mistrzostw Europy w Polsce?

- Tak, polscy kibice byli mi zawsze przychylni, wygrałem tutaj wiele turniejów ITTF Pro Tour, grałem kilka razy z reprezentacją. Wierzę, że mój start w Gdańsku także zakończy się sukcesem.

Menedżer Borussii Andreas Preuss powiedział niedawno, że martwi się o pana formę na jesieni. Po dwóch miesiącach gry w chińskiej lidze może dopaść pana zmęczenie właśnie w tej części roku

- Większość zawodników w Europie miała wakacyjną przerwę od tenisa stołowego. Dla mnie był to trudny czas, ale wyjazd do Chin uważam za dobrą decyzję. Mogłem trenować i rywalizować z Chińczykami tak często, jak tylko chciałem i byłem w stanie. Dostałem taką okazję i po prostu nie mogłem jej nie wykorzystać. To prawda, jestem teraz trochę wyczerpany, ale raczej nie oddziałuje to mocno na moją grę.

Komu na lepsze wyjdzie wspólny trening, Chińczykom czy panu?

- To moja przewaga. Oni mnie znają od wielu lat, wiedzą o wszystkich słabych i silnych stronach. Nie mogli znaleźć czegoś nowego. Ja natomiast mogłem się do nich bardziej przyzwyczaić i ciągle wspólnie trenując, spokojnie poznać ich słabości.

patrz:www.pzts.pl

 
Komentarze (2)
1 poniedziałek, 19 września 2011 09:12
hurraa
Jednak Polska liga jest silniejsza od niemieckiej---czoooo Bardzo szczęśliwy
2 poniedziałek, 19 września 2011 10:17
gustosz
Link do meczu Wanga
http://www.youtube.com/watch?v=ClNdsnQkRgQ

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pod dywanem czuć alkohol
Faktycznie jak się nie podaje nazwisk to jest to informacja …
poniedziałek, 21 maja 2012 21:51 Więcej …
przez eurofan

Pod dywanem czuć alkohol
Kto prosi o nie rozpowszechnianie? Gdyby była jakakolwiek ws…
poniedziałek, 21 maja 2012 11:10 Więcej …
przez ZZZ

Pod dywanem czuć alkohol
Apelujemy do właścicieli stron internetowych o nie rozpowsze…
poniedziałek, 21 maja 2012 10:47 Więcej …
przez Ohyda

Ceny
To już każdy wie. Można za to kupić 8 chińskich Friendschipó…
poniedziałek, 21 maja 2012 10:36 Więcej …
przez ekspert