Skip to content

Home Rozmówki Szczęście
Szczęście PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
środa, 01 września 2010 04:40

„Poszczęściło mi się, że gram właśnie w tenisa stołowego” – z Sandrą Wabik rozmawia Natalia Bąk.

Natalia: Czy jest osoba,  która jest dla ciebie ideałem godnym naśladowania w tenisie stołowym?

Sandra: Tak, taką osobą jest mój tata. Był i jest do dzisiaj moim trenerem i to on nauczył mnie grać w tenisa stołowego. Jemu najwięcej zawdzięczam, bo od wielu lat bardzo się poświęca, abym rozwijała swoje umiejętności.

N: Jak do tej pory wyglądał Twój cykl treningowy?

S: Głównie trenowałam  z tatą, a czasami z innymi zawodnikami z Radomia. W minionym sezonie częściej przyjeżdżałam do Nadarzyna i trenowałam w klubie przez kilka dni, po czym wracałam do domu. Od września już na stałe zamieszkam w Nadarzynie.

N: Skąd ta decyzja? Wiem, że Twoi rodzice bardzo martwią się o Ciebie, a jednak zdecydowali, że przeprowadzisz się do Nadarzyna.

S: Jestem już juniorką i wiem, że poziom jest i będzie coraz wyższy. Chcę grać lepiej i rozwijać się, dlatego muszę więcej trenować. W Nadarzynie mam wielu sparingpartnerów, co urozmaici mój trening. Uważam, że moja przeprowadzka do Nadarzyna była konieczna, chociaż oczywiście niechętnie się na to zgodzili. Jednak moje argumenty okazały się nie do odrzucenia Uśmiech

N: Wrócę do ostatniej największej imprezy sportowej w sezonie, czyli do mistrzostw Europy kadetów i juniorów, które odbyły się w Turcji. Jak oceniasz swój start w tym turnieju? Czy jesteś zadowolona  z osiągniętego wyniku?

S: Grało mi się bardzo dobrze i jestem zadowolona  z postawy, którą zaprezentowałam. Jeśli chodzi o wynik, szczególnie w turnieju indywidualnym, to mogło być lepiej. Nie udało się, więc trzeba trenować, aby w przyszłości było wspiąć się wyżej. Bardzo się cieszę, że w turnieju drużynowym byłyśmy zgraną drużyną. Ostatecznie zajęłyśmy ósme miejsce, ale przegrałyśmy z najlepszym zespołem, czyli z Rumunkami.

N: Po ME nadszedł czas na chwilę odpoczynku, ale przede wszystkim na przygotowania do nowego sezonu. Jak wyglądały?

S: Po mistrzostwach Europy miałam osiem dni wolnego, aby zregenerować siły i odpocząć. Następnie pojechałam wraz kadrą narodową juniorek do Zakopanego. Celem tego obozu było głównie przygotowanie fizyczne do kolejnego sezonu, ale i tak raz dziennie odbijałyśmy małą piłeczkę na stole. Później trenowałam w Nadarzynie, gdzie było bardzo dużo zawodników z mojego klubu, ale też kadra juniorek. Dwa treningi na stole po 2,5 godziny i do tego oczywiście część fizyczna.

N: Czyli przygotowania do nowego sezony były pracowite i miejmy nadzieję, że okażą się owocne. Jakie są zatem Twoje najbliższe i jednocześnie najważniejsze cele sportowe?

S: Ten sezon będzie na pewno trudny, bo jestem pierwszy rok juniorką. Będę oczywiście walczyć na turniejach ogólnopolskich i jeśli dostanę szansę wyjazdu na turnieje międzynarodowe to oczywiście na nich również.

N: Jakie jest Twoje sportowe marzenie?

S: Bardzo chciałabym wziąć udział w mistrzostwach świata juniorek. W tym sezonie będzie mi bardzo trudno, ale będę walczyć o miejsce w składzie.

N:  Czym jest dzisiaj dla Ciebie tenis stołowy?

S: To moja życiowa pasja. W mojej rodzinie to już tradycja, ponieważ tata też gra w tenisa stołowego. To dzięki niemu zaczęłam trenować, miałam pierwsze cele i marzenia. Tak zostało do dzisiaj.

N: Czy wiążesz swoją przyszłość z tenisem stołowym? Gdyby nie pingpong to jak wyobrażasz sobie swoje życie?

S: Na pewno uprawiałabym jakiś inny sport, ale poszczęściło mi się, że gram właśnie w tenisa stołowego. Nie wyobrażam sobie życia bez sportu i na pewno nigdy nie chciałabym siedzieć całymi dniami przed telewizorem i nic nie robić. Na razie ważne jest dla mnie połączenie treningów ze szkołą, ale chciałabym zajmować się pingpongiem jak najdłużej.

N: W takim razie życzę Ci udanego sezonu i wytrwałości w dążeniu do celu. Dziękuję za rozmowę.

S: Dziękuję.

 

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Zbyszek Liszewski pisał
Sylwek powinien na klęczkach iść do Częstochowy.Wykorzystać …
poniedziałek, 06 lutego 2012 22:55 Więcej …
przez Sumienie

Fertikowski: czujemy oddech Drzonkowa
Lucek sie boi konfrontacji z ohem Uśmiech wiadomo ze by nie mial …
poniedziałek, 06 lutego 2012 20:38 Więcej …
przez oh

Zbyszek Liszewski pisał
Dziwią mnie te komentarze. Wywiad jest już od 4 lat na stron…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:55 Więcej …
przez ZZZ

Zbyszek Liszewski pisał
Smutna prawda jest taka, że Licha dobry, ale naiwny człowiek…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:44 Więcej …
przez Mario AWF