| Wywiad z szefem Butterfly Europa Yukio Kamizuru |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| piątek, 06 sierpnia 2010 22:46 | |||
|
Butterfly w ostatnich dniach zaskoczył wszystkich drastycznymi podwyżkami. Szef Butterfly Europa uzasadnia taką decyzję.
TT Zeitung: panie Kamizuru deska Timo Boll ALC kosztuje teraz 129.90 eur, to 30% więcej jak jeszcze do niedawna. Seria okładzin Tenergy kosztuje 56.90 eur. Przekroczyliście granicę cenową, która dla wielu klientów jest nie do zaakceptowania. Dlaczego tak drastyczna podwyżka? Kamizuru: Z powodu kosztów ciągłej inowacji produkcji naszych wyrobów i ich wysokiej jakości, a to kosztuje i wymaga dużo wysiłku. Mamy np. zatrudnionych 15 pracowników zajmujących się w Japonii tylko i wyłącznie kontrolą jakości produkcji. TT Zeitung: Ale dlaczego tak niespodziewanie i wysoko podniesliście ceny? Kamizuru: Spowodowała to aktualna sytuacja gospodarcza na świecie, dlatego firma w Japonii podniosła ceny na całym świecie TT Zeitung: Także firmy handlowe muszą znacznie więcej wam płacić. Prawdą jest, że właściciele sklepów muszą 50 – 60% więcej płacić? Kamizuru: Jeśli robiona jest podwyżka to musi ona dotyczyć wszystkich włącznie z handlowcami. TT Zeitung: Może więc chodzi wam bardziej o sprzedaż bezpośrednią od siebie z pominięciem, bądź zmniejszeniem roli handlowców i sklepów? Kamizuru: Nie jest to naszym celem. Nasza sieć handlowa w Europie ma dobrą strukturę. TT Zeitung: W ostatnich tygodniach wszystkie wielkie firmy handlowe wyprodukowały katalogi z cenami wielu produktów firmy Butterfly, które nie są już aktualne. Czy jest pan w stanie zrozumieć ich niezadowolenie? Kamizuru: Żałujemy bardzo, że z powodu globalnej sytuacji musieliśmy tak niespodziewanie podnieść ceny. Spróbujemy z handlowcami znaleźć wyjście z tej sytuacji. Tłumaczenia za TT Zeitung August 2010 dokonał Zbyszek Stefański Komentarz: Jeśli za tak drastycznymi podwyżkami stoi tylko i wyłącznie zły stan gospodarczy gospodarki światowej to można to zrozumieć. Pytanie tylko, czy klienci i handlowcy są w stanie podwyżki zaakceptować? Jeśli jednak za podwyżkami stoi też chęć wiekszego zysku i wyciąganie z kieszeni klienta i handlowca dodatkowych pieniędzy to włodarze z Japonii mogą się srogo zawieść. Pingpongowa Europa jest zła i rozdrażniona ciągłymi podwyżkami i windowaniem cen w górę. Słychać i czytać można o tym wszędzie. Może się to skończyć załamaniem sprzedaży i przejęciem części rynku przez konkurencyjne firmy. Tym bardziej, że technologicznie mają one coraz wiecej produktów na zbliżonym poziomie, co Butterfly. Zbyszek Stefański
|










Tenergy- 56 dolarów (wg aktualnego kursu daje to 168 zł)
Bryce Speed- 53 dolary (wg aktualnego kursu daje to 159 zł).
Niedługo obchodzić będziemy kolejną rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, którą rozpoczęli Niemcy w Europie.
Czyżby teraz Japończycy w Europie? Nie znającym historii przypomnę, że Japończycy byli sojusznikami Hitlera. Powstrzymały ich dopiero bomby atomowe zrzucone przez Amerykanów na Hiroszimę i Nagasaki 6 i 9 sierpnia 1945 roku.