| Wywiad z Adamem Gierszem |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| sobota, 31 października 2009 19:51 | |||
|
Dzięki uprzejmości redakcji Newsweeka Polska i p.Krzysztofa Kotowskiego podajemy linka do wywiadu z nowym ministrem sportu. Wywiad został opublikowany 25.10.2009. Wszystko można przeczytać tutaj.
|










Pewnie niektórzy pamiętają Adama Giersza, zapewniającego o nienagannej miłości do tenisa stołowego, na wyborczym zgromadzeniu PZTS. Więc co nam po lodowiskach - Panie Ministrze?
Imponował wówczas kwiecistością i uczonością zapewniając, że chce służyć ludziom w interesie renesansu t.s. Mamy tedy prawo go zapytać, kiedy był szczery – wtedy czy dziś – bo w powyższych deklaracjach, o naszej dyscyplinie nie ma nic. Choćby drobnej wzmianki, rzucającej snop światła na wrażliwy temat. Nic. W ogóle, gdybym śmiał udzielić mu dodatkowych porad, doradzałbym dbałość o szczegóły. Ma dla nich to samo lekceważenie, co w owej pompatycznej wyliniance na walnym zgromadzeniu.
Jerzy Grycan pisał:
"Tenis stołowy może być aktywnością dla każdego, na całe życie. Tenis stołowy jest indywidualną rakietową grą dla każdego, w wieku od 5 do 100 lat. Jest znakomitym środkiem rozwoju psychofizycznego dla dziecka, młodzieńca, osoby dorosłej i w podeszłym wieku. Jest odpowiedni zarówno dla kobiety, jak i dla mężczyzny. Osoby na wózku inwalidzkim mogą go tak samo uprawiać, jak osoby stojące.Tenis stołowy jest sportem globalnym. To drugi lub trzeci (według różnych źródeł) najpopularniejszy sport na naszym globie. "
Jednak te proste przesłanki nie kwalifikują go nawet do programu rozruszania społeczeństwa.
Czyż nie należałoby wobec tego poradzić mu, aby – nim zabierze się do wytykania i prostowania błędów w resorcie, przypomniał sobie o deklaracjach bez pokrycia i o czekającej od wielu lat poprawie kondycji polskiego tenisa stołowego.
Bo jeśli nie teraz, to kiedy – Panie Ministrze!
Oczywiście nieustannie priorytetami są : futbol, siatkówka, koszykówka, lekka atletyka, koszykówka ....Przytoczę zestawienie do przemyślenia. "Największa liczba zawodników uprawia w Polsce piłkę nożną (197 063), następnie piłkę siatkową (17 300), lekką atletykę (16 988), koszykówkę (12 483) oraz piłkę ręczną (8 824)." Tenis stołowy - 12 000 zarejestrowanych zawodników i 50 tys. amatorów." Więc kiedy jak nie teraz, o nieuzasadnionym pomijaniu t.s. powinien przypomnieć sobie - jak piszą - współtwórca potęgi polskiego tenisa stołowego i minister podpierający się rakietką?
Trudno mitologię nazwać faktami, ale pozostawiam sobie margines na swobodę interpretacji związkami frazeologicznymi na potrzeby wymowy komentarza.
Liczba zawodników łyżwiarstwa figurowego - 500
Jeszcze jedno zestawienie do przemyślenia w kwestii pomysłu A. Giersza w sp. lodowisk i priorytetów.
Herostrates nie był częścią mitologii, tylko historii, tej niechlubnej. Tak samo niechlubnej jak krytykowanie ludzi typu Waldka Czapskiego, którzy coś dla t.s. robią i wyliczanie mu ile pieniędzy zarobił na swoich akcjach.
Natomiast sytuację t.s. na świecie, przytoczyłem za Jerzym Grycanem – jak wyżej – więc do cholery o jakim trendzie spadkowym pleciesz?
Cytując liczby dotyczące dyscyplin korzystających z lodowisk nie szykanuję, a zwracam uwagę na jakąś dziwną dowolność wyrodnego ministra, którego wydał na świat i salony tenis stołowy, obejmującego programem 2,5 tys. zawodników, a pomijącego 14 tys. czekających od lat na swoją szansę. Najwidoczniej decydują o tych rozstrzygnięciach, jakieś „argumenty hazardowe”
Nadal nie rozumiem Twojej nienawiści do lodowisk, mała liczba uprawiających sport wyczynowo ma ograniczać jego masowość, nawet jeżlei wpłynęłaby korzystnie na stan zdrowia społeczeństwa? Więc jeszcze raz: czy brak sukcesów Polaków bobslejach ma być powodem do ograniczenia produkcji sanek dla dzieci?