Skip to content

Home Poradnik Trening na wiele piłek i wieloma piłkami
Trening na wiele piłek i wieloma piłkami PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
niedziela, 23 września 2007 14:25

z cyklu: warsztaty zawodniczo - trenerskie

Trening na wiele piłek i wieloma piłkami zrewolucjonizował system treningowy w tenisie stołowym. To chyba już dzisiaj nie podlega dyskusji.


Trener zawsze powinien szukać możliwości poprawienia jakości treningu, a obydwie te metody spełniają takie warunki. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy trening z 3-4 piłeczkami w ręku był sensacją. Jednak ciągły rozwój dyscypliny i metod treningowych sprawił, że stabilny postęp bez tych metod treningowych jest niemożliwy.

Ale zanim przejdziemy do szczegółów chciałbym wyjaśnić jak rozumiem pojęcia „Trening na wiele piłek” i „Trening wieloma piłkami”.


1. Trening na wiele piłek jest metodą treningową nieco odbiegającą od normalnych warunków gry. Oto bowiem mamy trenera z miską, czy koszem, który nagrywa piłki z określoną częstotliwością w stronę zawodnika. Tak wygląda to oczywiście w dużym uproszczeniu, bowiem odpowiednio wykorzystywany i dozowany trening na wiele piłek daje trenerowi praktycznie nieograniczone możliwości.


2. Trening wieloma piłkami w praktyce oznacza zawodników wykonujących pewne zadanie treningowe większą ilością piłeczek, co powoduje większą intensywność treningu.  Jeszcze do niedawna trening wyglądał następująco:

Zawodnicy doskonaląc pewien element techniki posługiwali się najczęściej jedną piłeczką. Po zakończonej akcji jeden z nich podbiegał do piłeczki, podnosił ją z ziemi, podchodził do stołu i dalej kontynuował trening aż do następnego błędu, znowu biegł po piłeczkę itd. Każdorazowa przerwa w grze trwała 5-8 sekund. Powodowało to duże przestoje w grze i wydłużało niepotrzebnie trening. Łatwo obliczyć jakie straty czasowe można zanotować na takim treningu. Załóżmy, że zajęcia trwają 120 min. W czasie minuty trenując jedną piłką zawodnik rozgrywa 6-8 akcji tracąc wiele czasu na chodzenie po piłeczkę. Z tego wynika, że tracimy na zajęciach ok. 60 minut czyli 1 godzinę na bezproduktywne czynności. Innymi słowy zawodnik grający wieloma piłkami odbije taką samą ilość piłeczek w ciągu jednej godziny, co zawodnik trenujący jedną piłką w ciągu dwóch godzin. Różnica wynosi więc lekko licząc 100%!

W przypadku treningu na wiele piłek różnica ta jest jeszcze większa. Nagrywanie piłek jest uzależnione od woli trenera i zadania treningowego. Gracz pracuje jeszcze bardziej intensywnie, gdyż przestojów w ogóle nie ma i są one przeznaczone tylko na krótką regenerację.


Stosowanie dwóch opisywanych metod powinno być już normą na każdej sali do tenisa stołowego w Polsce, gdzie myśli się poważnie o pingpongu. Dozowanie takiego treningu pozwala na osiągnięcie właściwie wszystkich założonych celów dotyczących przygotowania technicznego. Jest to też pomocne w treningu przygotowania taktycznego (np. modelowany trening na obronę, nauka kontratopspina od stołu, trening serwu – odbioru – ataku 3 piłki) i kształtowaniu specjalnych cech motorycznych w tenisie stołowym.

Doskonałym uzupełnieniem treningu na wiele piłek jest używanie robotów. Jednak ich przesadne stosowanie, czy zastępowanie nimi człowieka uważam za chybione. Nagrywana piłka nie jest jednak tak naturalna jak w przypadku treningu piłkowego z żywym człowiekiem.


Pomimo wspaniałych perspektyw rozwoju zawodniczego metodą treningu na wiele piłek trzeba mieć też świadomość jej ograniczeń. Wymieniłbym tu kilka:

1. Piłka jest z reguły nagrywana z jednego miejsca. Można jednak temu zaradzić stosując „interaktywny trening na wiele piłek”.

2. Gracz jest zmuszony grać do środka lub po prostej, tak by jego piłki nie trafiały w rakietę trenera. Jednak nie musi tak, kiedy się stosuje inne odmiany tego treningu.

3. Piłka mimo wszystko nie jest tak naturalna jak po normalnym odbiciu od partnera.

4. Zawodnik może popaść w przesadny automatyzm gry.


Pomimo tych mankamentów kariery wielu zawodników pokazały, że trening na wiele piłek był i jest bardzo ważnym elementem ich treningu i wielkich karier. Wymieniłbym tu J.M Saive`a, K. Kreangę, T. Bolla. A pewnie i nasi mistrzowie np. Lucek Błaszczyk, czy Tomek Krzeszewski na podstawie własnych doświadczeń mogą to tylko potwierdzić.


Zbyszek Stefański

 
Komentarze (10)
1 niedziela, 23 września 2007 20:59
Gość
Doskonały artykul Zbyszek!!! Wiecej takich, serdecznie Pozdrowienia z Łodzi
2 poniedziałek, 24 września 2007 10:48
Gość
IJA POZDRWIAM
3 środa, 26 września 2007 09:55
Gość
Dzieki p.Andrzeju za udostepnienie tych wiadomosci odnosnie kupna tak fachowych materialow.ale to co pisze p.zbigniew tez jest bardzo przydatne.wiele cennych wiadomosci mam dzieki temu czlowiekowi.prosze nie pisac tak ze p.Zbigniew cos odradza jedynie co to sa jego tez wnioski co jest lepsze a co mniej przydatne.ale nie wazne ,wazne jest to ze obaj panowie swietnie potraficie przekazac swoj kunszt na temat tenisa stolowego.serdecznie obaj panow pozdrawiam .
4 środa, 26 września 2007 13:23
Gość
OK, miałem na uwadze przede wszystkim zaakcentowanie pozytywne tej formy i stąd moja przyjacielska uwaga. To obecnie jeden z podstawowych elementów pracy trenerskiej i instruktorskiej. Pozdrawiam AN
5 środa, 26 września 2007 20:25
Gość
Panie andrzeju zupelnie pan nie odczytal moich intencji.I mysle ze zaakcentowalem wystarczajaco pozytywnie trening na wiele pilek. Jestem jego goracym zwolennikiem. Ale zeby byc w porzadku trzeba bylo napisac o pewnych ograniczeniach ktore ten trening przynosi.I zachecam do stosowania tej metody, czy formy bardzo. goraco.
Z.S
6 środa, 26 września 2007 20:28
Gość
I jak pan chce zareklamowac swoje materialy szkoleniowe to prosze o nich obszerniej napisac. Bedzie porzadniej wygladalo.
pozdrawiam
Z.S
7 piątek, 28 września 2007 20:46
Gość
Tego typu trening jest formą a nie metodą.Nie zachęca Pan do tej formy a tego krótkiego tekstu wynika, że raczej nie poleca. Chińczycy grają na piłki od 30 do 70procent treningów. Zawodnicy w swoim zakresie mają obowiązek posiadania narzucania piłek. Dobrze narzucane piłki są bliskie naturalnej gry. Nie będę opisywał zalet i wymogów metodycznych, a odsyłam zainteresowanych do filmu pt:\"Trening na wiele piłek szkoła chińska\" dostępnym na VHS i DVD. Film zawiera podstawy teoretyczne, metodyczne i wiele przykładów projektowania gry.Piłki narzucają m.in. Józef Jagiełowicz,Andrzej Grubba,Ziemowit Bańkosz,Andrzej Kawa,Xu Kay.Można go nabyć w AWF we Wrocławiu za 30 zł z wysyłką.
Pozdrwiam Andrzej Nowak
8 niedziela, 04 listopada 2007 10:59
cabas
super ten artykul nie wiem co inni maja do niegp :zzz pozdrawiam kuba
9 środa, 26 grudnia 2007 00:19
gosc
Zeby nie wiem jak czlowiek chcial sie pochwalic swoimi dobrymi radami to i tak sa ludzie ktorym to nie odpowiada dziwie sie im.
10 środa, 26 grudnia 2007 13:32
Do ostatniego posta "Trening n
Ręce opadają jak się czyta takie \"życzliwe\" komentarze. Czy nie przyszło Ci na myśl, że niektórzy z nas po prostu chcą się podzielić swoimi radami z innymi. I nie próbują przy tym czegoś ugrać.
Z.S

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt