Skip to content

Home Poradnik Gra blokiem w tenisie stołowym
Gra blokiem w tenisie stołowym PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
niedziela, 08 lipca 2007 08:40
Wielu zawodników atakujących lekceważy ten element techniki. Jest to błedne myślenie, które może się potem mścić.

Gra blokiem na przestrzeni ostatnich lat zmieniła się. Jeszcze do niedawna blok był zagraniem stosunkowo pasywnym i mało urozmaiconym. Zawodnik zepchnięty do bloku rzadko zdobywał punkty. Wykorzystywało się silną rotację górną nadawaną piłeczce przez przeciwnika odpowiednio tylko dostosowując kąt rakietki. Im silniejsza rotacja tym wymagane było "nakrycie" piłeczki z góry. W efekcie odskakująca piłeczka miała tylko lekką górną rotację i stosunkowo wolny tor lotu. To dawało przeciwnikowi czas na ustawienie się do kolejnych ataków. Wcześniej, czy później kończyło się to stratą punktu gracza zepchniętego do defensyswy.

Tutaj uwaga natury ogólnej. Rozmawiamy cały czas praktycznie o bloku bekhendowym. Blok forhendowy już od przynajmniej dekady jest stosowany w zawodach coraz rzadziej i okazjonalnie. Dąży się po prostu do gry kontratopspinem.

Z czasem próbowano blok więc urozmaicać. Mistrzem takich zagrań był swojego czasu w latach 80-tych Anglik Desmond Douglas. Świetnym blokiem dysponuje też J.O Waldner. Zaczęto więc zwracać uwagę na doskonalenie bloku tak, by było to zagranie nawet punktujące, a przynajmniej pomagało częściej przechodzić do kontrataku. I tak blok zaczął być grany z różną siłą, rotacją, szybkością. A wszystko ze zmiennym miejscem upadku piłki, gra na łokieć, po prostej itd.

I tak dobry zawodnik musi mieć w swoim repertuarze kilka rodzajów boku:

- blok wolny przy minimalnym ruchu nadgarstka, piłeczka jest wolna i łatwa dla przeciwnika, rodzaj bloku coraz rzadziej stosowany

- blok szybki przy aktywnym ruchu nadgarstka, odbijamy piłeczkę zaraz po odbiciu od stołu w fazie wznoszącej

- blok silny wykorzystując siłę nadgarstka, a nawet przedramienia, piłeczka jest uderzana w najwyższym punkcie, rodzaj bloku, który stosuje się po niepewnym, wolnym ataku przeciwnika, gdzie piłka ma nieco wyższy tor lotu, niż zwykle

- blok z dolną rotacją gdzie w fazie uderzenia piłeczka jest "pchnięta" (push) w najwyższym punkcie ze względu na płaski tor lotu

- bloki z górno-boczno rotacją i dolno-boczno rotacją, gdzie uderza się piłeczkę dwufazowo w odpowiednie rejony piłeczki

- blok z górną rotacją

Tutaj chcę się zatrzymać na dłużej, gdyż ten rodzaj bloku dominuje w dzisiejszym tenisie stołowym.

W Europie i chyba na swiecie prekursorem tego zagrania był Tibor Klampar. Chętnie to zagranie stosował również Andrzej Grubba. Pamiętam swój pierwszy trening Z Andrzejem Grubbą. Zaczęliśmy się rozgrzewać na stole. Po półwoleju forhendowym przyszedł czas na półwolej bekhendowy, potem topspin na blok itd. Jakie było moje zdziwienie, gdy Andrzej wszystko odgrywał z rotacją.

No właśnie - rotacja. To własnie z jej powodu blok z lekką górną rotacją powoli staje się standartem u najlepszych. I powoli zastępuje klasyczny blok.

Dlaczego tak się dzieje?

Powód jest prosty. Piłka ma pod wpływem nadawanej rotacj lekki kozioł. I w momencie odskakiwania od stołu tuż przed fazą uderzenia naszego przeciwnika ma tor lotu lekko wznoszący. To bardzo utrudnia zagranie następnego topspina z maksymalną rotacją i siłą. Część rotacji górnej zawodnika atakującego musi pokonać bowiem górną rotację bloku przeciwnika. Ta "strata" własnej rotacji powoduje w efekcie, że piłka przy kolejnym topspinie nie jest już tak niebezpieczna jak przy zagraniu po klasycznym bloku.

Umożliwia to z kolei częstsze i łatwiejsze przechodzenie do kontrataku i zagrania kontratopspina.

Świetnym przykładem takiego zawodnika jest Timo Boll.

To właśnie przy wyrównanym poziomie gry aktywna gra blokiem i zamienne stosowanie różnych, wyżej opisanych technik - z naciskiem na blok z górną rotacją - często decyduje o zwycięstwie lub porażce.

W następnym artykule o grze blokiem podam już konkretne ćwiczenia doskonalące ten element techniki.

Zbyszek Stefański

 
Komentarze (8)
1 niedziela, 08 lipca 2007 15:41
Gość
chciałbym panu zwrócić uwage, ze gra blokiem nabrała nowego wyrazu dzieki zastosowaniu czopów. to czopy, długie, średnie nadały blokowi innych wartosci, stały się bardzo groźna bronią przeciw rotacyjnej grze przeciwnika. przy dobrym rozpoznaniu przeciwnika i własciwym doborze czopów, gra może stac się dla zwodników grajacych rotacyjnie bardzo trudna. ale o tym innym razem
2 niedziela, 08 lipca 2007 20:48
Gość
wszystko pięknie Panie Zbyszku ale gdzie i kto w Polsce może tego nauczyć małych chłopaków
3 niedziela, 08 lipca 2007 21:17
Gość
neubauer wprowadził fajne czopy może coś o nich :grin :grin :grin :grin
4 poniedziałek, 09 lipca 2007 12:47
Gość
Ta strona jest poprostu z...... ;] Tu nie trzeba miec trenera aby miec w domu stol i jedziesz jak TImo Boll...
5 poniedziałek, 09 lipca 2007 12:53
Gość
Gra róznego rodzaju czopami oczywiście urozmaica blok. I można czopami dużo wygrywać stosując urozmaicony blok i mając do takiej gry cechypsychofizyczne. Ale to wszystklo generalnie w kategorii kobite.
O grze czopami i róznych stylach gry uzaleznionych od rodzajów czopów też pewnie ukarze się jakiś ciekawy artykuł.
Z.S
Z.S
6 piątek, 27 lipca 2007 20:30
Gość
a co mam zrobić jak miałem złamaną rę kę i teraz mam sztywny nadgarstek jakie okładziny byłyby najlepsze na beckhend
7 piątek, 30 grudnia 2011 08:42
Piotr P
Gram w tenisa stołowego od 40 lat. W tym czasie wszystko uległo zmianie ( piłeczki, deski, okładziny itp). Uważam że,kiedyś było łatwiej zagrać aktywnym szybkim blokiem bekhendowym nakrywając piłeczkę bo była mniejsza. Teraz jest to dużo trudniejsze zwłaszcza przy silnym topspinie. Jak okładzina zbyt miękka to piłka przeskoczy stół, jak zbyt twarda to piłka idzie płasko prosto w siatkę. Szukam rozwiązania ale nic mi ostatnio nie wychodzi ( chyba nieodpowiedzi dobór deski i okładzin). Tylko cześciowo sprawdza mi się deska Al+ z okładziną gładką klejacą grubości 1,8mm. Jak nakryję szybkim luźnym nadgarstkiem z bekhendu to przeciwnik nawet nie drgnie jak dostanie piłkę pod brzuch. Grubsze okładziny przy takiej kontrze wyrzucają piłkę za stół.
8 piątek, 30 grudnia 2011 08:54
Piotr P
A gra czopami mi kompletnie nie pasuje. Są zbyt wolne w odbiorze, no i przy krótkim stole na bekhendzie nie ma rotacji górnej.
Jedynie co mi porządnie wyszło to silny z rotacją górną forhend w II strefie. Przy krótkim stole z forhendu przy uderzeniu musi być otwarta deska bo przy rotacji górnej walimy w siatkę. A stałe podcinanie mnie nie bawi.

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Wieści z Superligi
panie zygmuncie stefanowiczu czy jakos tak. jak ma na imie m…
piątek, 18 maja 2012 07:16 Więcej …
przez eldo

Wieści z Superligi
jacek . ty jakl nie masz pojecia to po co piszesz bzdety. sa…
piątek, 18 maja 2012 07:14 Więcej …
przez stefan stefanski

Jakimi czopami grać?
Orty panie marek1. Orty!
środa, 16 maja 2012 17:11 Więcej …
przez Ibiz

Jakimi czopami grać?
...od lat grałem ze swoimi zawodnikami okleinami gładkimi. G…
środa, 16 maja 2012 16:51 Więcej …
przez marek1