Skip to content

Home Poradnik Dobór sprzętu - deski
Dobór sprzętu - deski PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
wtorek, 09 grudnia 2008 16:26

W cyklu artykułów postaram się doradzić czym się kierować w doborze odpowiedniego sprzętu. W bogatej ofercie wielu firm ciągle poszerzanej i uatrakcyjnianej łatwo się pogubić. Szczególnie dotyczy to tych, którzy dopiero wchodzą w świat tenisa stołowego.


Image

 

Zanim jednak rozpocznę moje rozważania chciałbym uzmysłowić wszystkim kluczową sprawę: Trzeba pamiętać, że w tenisa stołowego gra zawodnik i jego umiejętności wypracowane w codziennej pracy treningowej.

Dlatego równolegle z kupnem deski i okładzin trzeba zadbać o takie warunki treningowe, które pozwolą na stałe podnoszenie umiejętności. Dopiero wtedy dobór właściwego sprzętu nabiera dużego znaczenia.

Tutaj od razu stają mi przed oczami dwa obrazy.

Choć nie mają one może aż takiego dużego związku z treścią artykułu to jednak dodadzą jej pewnego kolorytu.

Jeden dotyczy śp. Andrzeja Grubby, a drugi Leszka Kucharskiego.

Andrzej Grubba miał zwyczaj uatrakcyjniania swojego treningu.

Często przyjeżdżając na trening do Gdańska po wielotygodniowych wojażach urozmaicał sobie trening. Przejawiało się to np. tzw grą deska na deskę, czyli granie deską bez okładzin.

Nasz mistrz potrafił całymi godzinami grać z różnymi zawodnikami doskonaląc w ten sposób pracę nóg, czucie piłki, ale przede wszystkim zmuszony grać inaczej wzbogacał swój warsztat gry. Ogrywał przy tym wielu liczących się w kraju zawodników.

Historia z Leszkiem Kucharskim jest trochę innego rodzaju, choć też dotyczy tematu doboru sprzętu. Leszek z pewnych względów częściej zmieniał deski.

Pewnego razu przyszedł na trening grupy juniorskiej o wiele wcześniej niż zwykle ze stosem nowych desek celem znalezienia tej właściwej. Niewtajemniczonym zdradzę, że ten utytułowany zawodnik miał zwyczaj wielokrotnego i czasochłonnego opukiwania wszystkich desek zanim znajdzie swoją wybrankę.

W efekcie czego przez prawie 2 godziny trenowaliśmy chcąc nie chcąc słuchając tego pukania zupełnie już nie mogąc się skoncentrować w końcowej fazie zajęć.

Leszek jednak zadowolony po 2 godzinach opukiwania znalazł deskę dla siebie.

Odprawił cały rytuał klejenia na sali i z zadowoloną miną przystąpił do treningu (czytaj setów) z Andrzejem Grubbą.

Przegrał jednak te zmagania, a opukana i odchuchana deska wzbogaciła w setkach kawałków faunę i florę słynnej sali nr 2.

Zawsze mnie też rozbraja kiedy ludzie zaczynają się dopytywać o rodzaj deski i okładzin, którymi gra zawodnik wcześniej nie za bardzo znany.

Ale oto właśnie wygrał jakieś ważne zawody, ograł kogoś liczącego się na liście światowej i oto raptem staje się ważne czym on gra?

Wcześniej jakoś nikt na to nie zwracał uwagi. Był jednym z wielu i grał podobnym jak inni sprzętem. To jednak nie ta, czy inna deska sprawiły, że oto staje się on, czy ona mistrzem na naszych oczach tylko ciężka, codzienna praca na treningu.

Śmiem twierdzić, że grając sprzętem innej firmy, choć oczywiście w podobnym segmencie produktów jego wyniki nie byłyby inne.

Wielu znanych zawodników przecież, co jakiś czas zmienia sponsora sprzętowego i jakoś to nie wpływa na ich rezultaty.

O czy warto jeszcze pamiętać robiąc zakupy?

Jeśli jest taka możliwość to warto zapytać bardziej doświadczonych w tym temacie. Czasami jest to dobry zawodnik, czasami doświadczony zawodnik.

Idąc bowiem już do sklepu ze sprzętem, bądź zamawiając takowy przez internet wielu rodziców i zawodników widzi różne ceny i wiele nowości.

Wydaje się, że im większa cena, im nowsza deska to tym większe prawdopodobieństwo dobrego zakupu i dobrej gry.

Jednak najwyższa cena i nowość na rynku nie musi oznaczać, że dana deska, czy okładzina jest tą najlepszą.Wręcz odwrotnie, najczęściej jest tak, że najdroższe deski są bardzo szybkie, a nowe produkty nie są lepsze od starszych i sprawdzonych.

Tutaj bardzo ważną rolę pełni profesjonalny sprzedawca, bądź fachowy opis danego produktu na stronie sklepu internetowego.

Dobry sprzedawca powinien zapytać o staż grania, wiek kupującego, stopień zaawansowania technicznego i preferowany styl gry.

Dopiero na podstawie tych podstawowych informacji można z dużym prawdopodobieństwem poradzić zakup odpowiedniego sprzętu.

Natomiast prowadzący sklepy internetowe powinni drogą mailową bądź telefonicznie stale służyć doradztwem.

W przypadku desek sprawa o tyle jest skomplikowana, że jest ich ogromny wybór i ciągle pojawia się coś nowego.

Dlatego np. przy zakupie nowej deski warto przemyśleć wszystkie za i przeciw.

Bowiem dobra deska jest jak wino i odpowiednia kobieta: nigdy się nie starzeje, a z wiekiem staje się coraz bardziej wartościowa.

Znam wielu zawodników, i tych starszych i tych młodszych mistrzów, którzy dziesiątkami lat są wierni jednej desce.

O takich deskach sami zainteresowani mówią: gram nią, bo ona ma duszę.

Z drugiej jednak strony ciągłe zmiany w przepisach, coraz to nowsze technologie i ciągle zmieniająca się specyfika taktyczno-techniczna wymusza wybór innego sprzętu.

Ale o tym innym razem.

Następny artykuł z tej serii będzie zatytułowany: dobór desek - sprzęt dla początkujących.

Zbyszek Stefański

 
Komentarze (20)
1 wtorek, 09 grudnia 2008 16:59
kiedy???
a kiedy o długich czopach , podobno znowu bedzie jakaś nowa lista , teraz ttmaster podzieli los neubauera??? Zdezorientowany :cry Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny Smutny
2 wtorek, 09 grudnia 2008 18:36
Power
Tak przy okazji jesli juz temat o sprzecie: Jakie parametry ma okladzina Donic Coppa JO Platin Soft???? Chodzi mi o dokladne parametry... i tak przy okzaji czy okladzina ta jest sprezysta? da sie nia grac silne topspiny?? Dzieki z gory za odp
3 wtorek, 09 grudnia 2008 20:46
Jacek
wg mnie to każdą ofensywną gładką można grać silne topspiny - twoje umiejętności ci w tym pomagają.
4 środa, 10 grudnia 2008 11:37
zen
W polskich firmach bardzo dobrze doradzają. Pod tym względem nie odbiegamy od Europy. Jest też dużo napisane na ten temat. Gorzej jest z doradztwem trenerów, którzy kierują się czym grają inni. No i dużo jest trenerów, którzy wciskają z \"torby\" swój towar.
5 środa, 10 grudnia 2008 12:09
...
Panie Zbyszku oczywiście deska to ten jeden z najważniejszych elementów wyposażenia zawodnika, to jest jego broń, podobnie jak w szermierce szpada, floret czy szabla. I wbrew pozorom to jest najważniejszy element jego wyposażenia, gdyż to on determinuje szkolenie i ostateczną grę. Od cech deski zależy dobór okładziny, gdyż to deska daje w 2 parametrach gry, jakimi jest szybkość i kontrola 80% wartości, a w przypadku rotacji jej wpływ oceniany jest tylko na poziomie 20%.
Dobór deski to decydujący czynnik dla każdego zawodnika, oczywiście można wymieniać ich multum, ale wpływa to negatywnie na jakość szkolenia.
Ja swoim zawodnikom i klientom radze tak: wszystkie deski są podobne do siebie (oczywście te nowe, nie mówimy o tych starych legendach), wybierz tą która gdy weżmiesz ją do reki bedzie ci sprawiała najwieksza przyjemnośc, by cię nie uwierała, ona ma byc przedłuzeniem twoje dłoni, a okładki zawsze można zmienić, nigdy nie dobierajmy deski do okładki.
oczywiście zmiany przepisów gry, powodują że zmienia się też i sprzęt, i prawda jest, ze na dzień dzisiejszy bardzo dobre deski to te które wyprodukowano na przełomie lat 60 i 70, bo te późniejsze są nic nie warte do obecnych wymagań sprzętowych, ale to zupełnie inna para kaloszy.
6 środa, 10 grudnia 2008 15:46
WojtekP
Ja sobie dobralem super deske ale co z tego jak teraz kleic nie mozna okladziny nie maja catapulty... szybkosc musi sie brac widocznie z desek w dzisiejszych czasach... kiedys bylo dowotnie tak jak napisal pan Zbyszek wybierano deski z dusza(wspaniala kontrola, ktore pozwalaly dobrze czuc pilke), teraz to jak sie naklei jakas nowa okladzine na stara deske to jak mlotkiem sie macha Bardzo szczęśliwy. Pozdrawiam.
7 środa, 10 grudnia 2008 17:24
No Logo
\"Bowiem dobra deska jest jak wino i odpowiednia kobieta: nigdy się nie starzeje, a z wiekiem staje się coraz bardziej wartościowa.\"
Trudno mi się zgodzić z tą końcową tezą, ponieważ drewno jako materia organiczna podlega biodegradacji czyli procesowi starzenia.
Deska to nie tylko wielowarstwowa sklejka połączona klejem, ale biologiczny i chemiczny światek, w skład którego wchodzą: celuloza, lignina, hemiceluloza, żywice, gumy, związki mineralne i pierwiastki chemiczne. I na tym nie koniec, bo dopełniają go cukier, białko, skrobia, garbniki i olejki eteryczne.
Przypuszczam, że zupełnie inne właściwości fizyczne i mechaniczne, będzie miała nowa deska, niż deska objęta działaniem naturalnej korozji drewna, biodegradacji. Działaniami próchniczymi, grzybicznymi, a wodne kleje moga być tego katalizatorami. Zaś proces wietrzenia powłok klejowych nie będzie mocną tego klamra spinajacą.
I proszę nie czytać tego, jako apoteozę futurologii technologicznej, bo skłaniałbym się do produkowanych nadal, starych, wypróbowanych i wziętych modeli.
Acha. Jak ktoś, czegoś nie potrafi pojąć i zrozumieć, zwykle ucieka się do świata duchów i duszy.
8 czwartek, 11 grudnia 2008 00:08
Z
bo dobrej deski nikt nie jest w stanie zrozumieć, nawet wielcy zawodnicy swiatowego tenisa stołowego, którzy grają po 20,30 lat jedną deską. Rozmawiałem z nimi na te tematy i są deski, którę maja to coś-wielu nazywa to duszą-określenie choć osobliwe oddaje to, co powinno. A te zagrzybione, zainfekowane deski rzeczywiście z roku stają się coraz to lepsze.
ZS
9 czwartek, 11 grudnia 2008 13:10
No Logo
Prawdopodobnie tak rodzą się mity. W mojej filmotece z meczami t.s. nie zauważyłem, jakoby najlepsi w tej dyscyplinie grali antykami lub rupieciami.
Może dlatego, że są to profesjonaliści. Na wymienione powyżej cechy morfologiczne, mają też wpływ warunki w jakich drzewo wzrastało. Wilgotność gleby, nasłonecznienie miejsca, wiek w jakim zostało ścięte, proces suszenia, struktura użytego materiału...., warunki z jakich pozyskuje się pełnowartościowy materiał. Dowód? Gdy w sklepie poddamy prubie \"pukania\" kilka egzemplarzy tej samej deski, bedą różniły się tonowo. Dowodzi to niejednorodności wyliczonych warunków. I rzetelność producenta.
Naprawiając komuś deskę, wziętą i najpopularniejszej firmy produkujacej sprzęt - zdemaskowałem oszustwo. Pod listewkami uchwytu był wyfrezowany otwór jak w solid balance core, a nadruki blatu i rączki zapewniały, że to classic. W innej zaś, klej był nanoszony punktowo, a nie na całej powierzchni styku.
Zapewniam, nie ma w tym żadnej magii, natomiast przytaczani szczęściarze mieli fart pozyskania deski z właściwym dla swego temperamentu tonem i idealnie pasującym do dłoni uchwytem. A stare to jest dobre tylko wino.
10 czwartek, 11 grudnia 2008 14:24
Z
Tymi szczęściarzami są medaliści mistrzostw świata i Europy, ale zostańmy przy swoim, pozdrawiam Z.S
11 czwartek, 11 grudnia 2008 17:13
WojtekP
Ja osobicie Mialem okazje zobaczyc deske Richarda Wybornego(przepraszam, bo pewnie zle napisalem jego nazwisko i imie), gral on starym poklejonym z kazdej strony Korbelem Mruga.
12 piątek, 12 grudnia 2008 23:01
Jaca
Kupię deske Nittaku Violin.
13 sobota, 13 grudnia 2008 09:40
Z
To ją trzeba po prostu zamówić, patrz rubryka sprzedaż sprzętu.
Z.S
14 sobota, 13 grudnia 2008 13:08
No Logo
Właściwie, mógłbym już się nie czepiać, ale nie mogę się oprzeć, iż większość tych medalowych szcześciarzy, miała również szczęście zrobić sobie u producenta zindywidualizowany uchwyt pod rękę, że o wyborze odpowiedniego blatu nie wspomnę. Większość, niestety nie jest tak dopieszczana i w sklepach ma dostęp tylko do normatywnych, wynikających ze standaryzacji wyrobów. Uchwyty różnią się kształtem, jednak są produkowane pod normę statystyczną wynikajacą ze średniej artymetycznej (wielkości rąk).
Jakie są tego konsekwencje? Pozornie pasująca deska w sklepie, po naklejeniu gum w \"boju\" - nie leży. Jeśli jestem małowiarygodny, pewnie Z.S.- autor Poradnika z artykułami \"Niestabilny uchwyt rakietki\", \"Uchwyt rakietki\", \"Ręka nad stołem\" - bedzie bardziej wiarygodny.
15 sobota, 13 grudnia 2008 18:02
Bartek J.
ciekawy artykuł, pozdrawiam!
16 wtorek, 16 grudnia 2008 18:38
Piotrek W
Mam pytanie , czy do zabezpieczenia deski można użyć zwykłego bezbarwnego lakieru do drewna czy musi być specjalny do tenisa stołowego. Prosił bym o szybka odpowiedz .
17 środa, 17 grudnia 2008 13:11
No Logo
Osobiście nie polecam stosowania lakierów. Utwardzają blat i zmieniają czucie. Lakieruje się miekkie forniry desek, aby zabezpieczyć je przed odrywaniem włókien drewna, czasami większych fragmentów forniru. Zabezpiecza się tak całe serie, po serii skarg i reklamacji. Wolę stosować pokost, środek otrzymywany z oleju lnianego. Tamponem zwilżonym pokostem wcierać w deskę i pozostawić do wyschnięcia w temperaturze pokojowej na 24 godz. ( nie suszyć np. na kaloryferze). Natomiast rozcieńczony z terpentyną bardziej wnika w strukturę drewna i zabezpiecza przed wilgocią, szczególnie przy stosowaniu klejów wodnych.
18 środa, 17 grudnia 2008 22:40
Piotr W
Ok super dziękuję za wyczerpującą odpowiedz.
19 niedziela, 08 lutego 2009 20:24
Sebastian Zasada
Kiedyś odlądając mecz Samsonova, starałem się dostrzec, czy rzeczywiście to co trzyma w reku to Samsonov Alpha (przynajmniej z wyglądu). Zobaczyłem uchwyt tak samo malowany ale z owalną wstawką z nazwą, podczas gdy alpha ma podłużna blaszkę. Przypomniałem sobie stary katalog 94/95. Tam alpha miała owalne szkiełko. Dodam jeszcze, ze deska którą gra Wołodia jest nieźle poobijana na bocznej krawędzi. Myślę,że on gra nią ponad 10 lat. Co o tym sądzicie? Pozdrawiam
20 niedziela, 08 lutego 2009 23:38
Z
zawodnicy grają deskami po 20 lat i dłużej
Z.S

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Zbyszek Liszewski pisał
Sylwek powinien na klęczkach iść do Częstochowy.Wykorzystać …
poniedziałek, 06 lutego 2012 22:55 Więcej …
przez Sumienie

Fertikowski: czujemy oddech Drzonkowa
Lucek sie boi konfrontacji z ohem Uśmiech wiadomo ze by nie mial …
poniedziałek, 06 lutego 2012 20:38 Więcej …
przez oh

Zbyszek Liszewski pisał
Dziwią mnie te komentarze. Wywiad jest już od 4 lat na stron…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:55 Więcej …
przez ZZZ

Zbyszek Liszewski pisał
Smutna prawda jest taka, że Licha dobry, ale naiwny człowiek…
poniedziałek, 06 lutego 2012 11:44 Więcej …
przez Mario AWF