| Trening przy muzyce |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| czwartek, 16 października 2008 12:20 | |||
W Niemczech często można się spotkać z zajęciami treningowymi prowadzonymi przy muzyce. Przez dłuższy czas opierałem się wewnętrznie takim pomysłom.Wychowany na treningu w atmosferze pracy i skupienia uważałem to za dziwaczne i mało profesjonalne. Jednak powoli zmieniam zdanie.![]() Muzyka odpowiednio dozowana i tonowana może bardzo pomóc w
jakości treningu. Szczególnie na trudnych zajęciach przedpołudniowych (np. na
obozach) lekka, przyjemna muzyka może ożywić zawodników i sprawić, że trening
może stać się przyjemniejszy. Takie zapobieżenie monotonii jest czasami potrzebne i samoistnie
rozładowuje niektóre problemy. Trochę lepsze humory, częstsze uśmiechy, które towarzyszą
słuchaniu utworów muzycznych mają tylko pozytywne następstwa. Oczywiście muzyka powinna być stosowana w odpowiednich
proporcjach. Jednak zachęcam, bo warto. Zbyszek Stefański
|










A poważnie-j..
Muzyka na pewno odpręża. Pytanie tylko, czy nie rozpręża? Odpowiednie proporcje, jak pisze pan Zbyszek, mają tu niebanalne znaczenie. Przy rozgrzewce i rozciąganiu, jak pisze Maciek, muzyka na pewno zdaje rezultaty. Mam jednak wrażenie, że to chyba jedyne momenty w treningu, kiedy na muzykę można sobie pozwolić (?) ..a szkoda.. wielka szkoda..
Czy ten rodzaj muzyki znajdzie zastosowanie w treningu, bo przy rozgrzewce zawsze puszczam sobie, i się fajnie gra.
Pozdrawiam