| Problemy z topspinem forhend |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| wtorek, 17 sierpnia 2010 22:23 | |||
|
Dzisiaj się czegoś znowu nauczyłem. Mam w grupie chłopaka, który błędnie ustawiał sie do topspina forhend.
Jego ustawienie nóg było równoległe do stołu, nie przenosił ciężaru ciałą na lewa nogę, zbyt daleko stał od piłki. Do tego (a pewnie dlatego) stał za wysoko na nogach. Było to już bardzo zakodowane w głowie zawodnika i skutkowało złym nawykiem ruchowym. Od paru dni zastanawiałem się nad sposobem pomocy i poprawą techniki. Oczywiście próbowałem zwracać cały czas na to uwagę podczas treningów. Ćwiczylismy też imitacje, graliśmy na piłki itd. Jednak nie przynosiło to skutku. Dzisiaj na treningu indywidualnym olśniło mnie. Kazałem mu ograniczyć pole gry płotkiem, który ustawiłem przy stole na jego środku i zacząłem nagrywać mu piłki do forhendu. W ten sposób zmusiłem go do stania bliżej piłki. Skutek był natychmiastowy: nie było już problemem półboczne ustawienie na nogach, przenoszenia ciężaru ciała i odpowiednia praca przedramienia. Wydaje mi się teraz, że tylko kwestią czasu przy odpowiedniej liczbie powtórzeń jest zakodowanie i nauczenie nowego prawidłowego ruchu. Pamiętaj: w tenisie stołowym jest lepiej stać za blisko piłki, niż za daleko. Zbyszek Stefański
|









Pozdrawiam
Hubert z pokoju 107