Skip to content

Home Poradnik To, co ważne
To, co ważne PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
środa, 16 lipca 2008 20:57

z cyklu: warsztaty zawodniczo-trenerskie

Do napisania artykułu zainspirowało mnie myślenie i postępowanie wielu naszych młodych zawodników na treningach, a w konsekwencji na zawodach.


Image


W treningu jest parę elementów naprawdę bardzo istotnych. Jest też wiele tych mniej ważnych i błahych.

Do tych pierwszych zaliczyłbym:

- prawidłowe wykonanie rozgrzewki ogólnej i na stole

- koncentracja na zadaniach treningowych

- pozytywne, twórcze i kreatywne podejście do zajęć

- dyscyplina wewnętrzna

- świadomość celu danego treningu

Uważny czytelnik może łatwo zauważyć, że na wymienione wyżej sprawy zawodnik ma olbrzymi wpływ.

W drugiej grupie wyróżnić można masę spraw i problemów, które choć są stałym elementem zajęć to nie powinny wpływać na jakość treningu:

- jakość piłek

- rodzaj i jakość stołów

- oświetlenie

- jakość podłogi

- taki, a nie inny partner

- chłód lub gorąco na hali

- źle przeklejone lub dobrane okładziny

- za szybka, za wolna deska

- źle naciągnięta siatka itd, itp

Tutaj z kolei można zaobserwować odwrotną rzecz.

Wpływ zawodnika na rozwiązanie tych problemów jest ograniczony, a w niektórych wręcz przypadkach niemożliwy.

Jak bowiem można np. zmienić w trakcie meczu na zawodach deskę, którą się gra, lub zmienić oświetlenie na sali?

Czyż nie łatwiej spróbować się dostosować do zaistniałej sytuacji, zaakceptować ją, niejako oswoić i podjąć walkę?

Kiedy rozmawiam z wielkimi zawodnikami i trenerami na temat cech prawdziwego mistrza zawsze powtarza się kilka tych samych niezmiennych odpowiedzi.

Jedna z nich mówi, że prawdziwy mistrz w każdej sytuacji stara się skoncentrować na tym, co może zrobić z korzyścią dla siebie.

Nigdy nie zapomnę moich kontaktów z dwoma wielkimi czeskimi mistrzami tenisa stołowego.

Jindrzich Pansky i Milan Orlowski przychodząc na trening nigdy nie zwracali uwagi jakimi piłeczkami grają. Nie było dla nich też ważne, na którym trenują stole i przy jakim oświetleniu.

Po prostu podchodzili do stołu i robili swoje.

Może dlatego byli medalistami mistrzostw świata i Europy.

Zbyszek Stefański

 

 
Komentarze (6)
1 czwartek, 17 lipca 2008 10:10
tza
Tak.
Zgadzam się z wnioskami zawartymi w tym artykule.Powinny one być w świadomości każdego zawodnika i trenera, ale w praktyce nie są...Główne przyczyny (moim zdaniem): niedojrzałość, średni (żeby nikogo nie urazić)poziom intelektualny,brak motywacji i konsekwencji w działaniu...
2 czwartek, 17 lipca 2008 13:08
No Logo
Z żalem stwierdzić muszę, że za towarzyskim poziomem nie nadąża tu (bez obrazy) intelektualny. I nie wiem, czy dyskusja z jakimś zabawnisiem, o którym wiadomo, że nie rozumie tego o czym pisze, a dyskusję traktuje jako wymarzoną okazję do robienia kalamburu - ma sens. Teraz o artykule. Trudno mi się zgodzić, że niektóre elementy uznane za \"mniej ważne i błahe\" są zbagatelizowane. Nawiążę np. do narzekań na atmosferę w salach ostatnich zmagań polskich juniorów, a ostatnie miesiące były też gorące. Wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza tworzą w skupiskach miejskich tzw. \"efekt wyspy gorąca\". Nagrzane powietrze oddawane przez betonowe ściany i asfaltowe ulice miast, nagrzane powietrze w źle wentylowanych salach, niekorzystnie wpływa na funkcjonowanie układu sercowo-naczyniowego. W nasłonecznionych lub mało przewiewnych, dusznych miejscach, energia wytwarzana przez pracujące mięśnie zmienia się w ciepło, co grozi przegrzaniem organizmu. Wysoka temperatura źle wpływa na nasz układ nerwowy. Stajemy się rozdrażnieni, leniwi i mamy problemy z koncentracją. W czasie upałów wzrasta także skłonność do zakrzepów. Obciążony jest ośrodkowy układ nerwowy: pogarsza się stan naszej psychiki, stajemy się podenerwowani, mamy trudności ze skupieniem i częściej popełniamy błędy, np. w grze. Nasz wewnętrzny układ termoregulacji musi się mocno sprężać, by nie doszło do udaru cieplnego. No cóż, zdarzają się egzemplarze z odpornością Terminatora, ale tam gdzie niedźwiedź polarny beztrosko hasa, tam lew poparzy nogi.
Złe oświetlenie faktycznie bywa zmorą zawodów. Często nasze sale zalewa fala światła słonecznego, powodującego odbicia na stołach i nisze fatalnej widoczności. Zdarza się, że tło drugiego planu jest również jasne. W rezultacie szybko przelatujące piłki są po prostu niewidoczne, nie odcinają się. Niestety, przepisy gry w tenisa stołowego ITTF, w tym elemencie nie są przestrzegane i szybciej ukarany zostanie ktoś, za niejednolitą koszulkę, niż za nie przygotowanie pola gry. Zaś o efektywności treningu w takich warunkach nawet nie wspomnę.
W tych okolicznościach, może niepokoić zagrzewanie do walki.
Pewnie presja mass mediów modelująca współczesnego człowieka, jako bezwzględne monstrum na drodze do sukcesu zrobiła swoje. Jednak nie zapominajmy, że to nie są turnieje przetrwania (byle jak, byle gdzie) i przepisy cywilizują atmosferę zmagań we wszystkich \"błahych elementach\", jako rozgrywki w sportowej i koleżeńskiej atmosferze.
3 czwartek, 17 lipca 2008 14:09
Z
Panie no logo. Jestem pod wrażeniem pańskiej uwag - niestety zupełnie nie ta temat. Nie zrozumiał pan lub nie chce zrozumieć treści zawartych w artykule. Złośliwie, tendencyjnie i w obrażający mnie sposób wypacza pan moje przemyślenia. Widać, że jest pan inteligentnym człowiekiem, który swoje przymioty wykorzystuje, by bez przyczyny ranić innych.
Z.S
4 czwartek, 17 lipca 2008 15:40
No Logo
Panie z.s
To jakieś potworne nieporozumienie, ale najwięcej nieporozumień podobno, bierze się z niezrozumienia. Przyznaję, pierwsze zdanie nie było łagodne, jedyne mam na to usprawiedliwienie, że popełnione w afekcie i miało innego adresata, nie Pana. \"Teraz o artykule\" było wyraźnym odcięciem. Nie ja rozpocząłem spiralę obrażania, a pierwszy komentator. I jestem niepocieszony, że to nie zostało zauważone.
5 czwartek, 17 lipca 2008 17:43
Z
Ok, w takim razie wszystko w porządku. Pozdrawiam
Z.S
6 sobota, 13 września 2008 17:02
zawodnik
Napewno partner na zblizonym poziomie jest rownierz bardzo wazny.

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Wieści z Superligi
panie zygmuncie stefanowiczu czy jakos tak. jak ma na imie m…
piątek, 18 maja 2012 07:16 Więcej …
przez eldo

Wieści z Superligi
jacek . ty jakl nie masz pojecia to po co piszesz bzdety. sa…
piątek, 18 maja 2012 07:14 Więcej …
przez stefan stefanski

Jakimi czopami grać?
Orty panie marek1. Orty!
środa, 16 maja 2012 17:11 Więcej …
przez Ibiz

Jakimi czopami grać?
...od lat grałem ze swoimi zawodnikami okleinami gładkimi. G…
środa, 16 maja 2012 16:51 Więcej …
przez marek1