| Wniosek o odwołanie Tadeusza Szydowskiego |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| wtorek, 06 grudnia 2011 08:54 | |||
|
Dotarł do nas mail ze skanem pisma wnioskującego o odwołanie wiceprezesa Tadeusza Szydłowskiego. Komentujemy to wydarzenie.
Pismo wystosowała Rada Trenerów, a na piśmie widnieją nazwiska: Zbigniewa Pietkiewicza Tadeusza Zwolińskiego Zdzisława Tolsdorfa Uzasadnienie: - kontrowersyjne powołania na Mistrzostwa Europu w Kazaniu powodujące zbędne napięcia pomiędzy trenerami, zawodnikami, rodzicami - niewłaściwa reakcja na spożywanie alkoholu przez zawodników podczas ME w Kazaniu - zakłócenia w przygotowaniach kadry seniorów do ME seniorów w Gdańsku (odwołanie zgrupowania, konflikt z zawodnikami) - nieudolne organizowanie startów zagranicznych naszych reprezentacji (słaby przepływ informacji pomiędzy Wydziałem Szkolenia, a zainteresowanymi) - wycofanie drużyny juniorem z Mistrzostw Świata Juniorów - brak współpracy Wydziału Szkolenia z wojewódzkimi związkami i klubami - brak współpracy z Radą Trenerów Wniosek o odwołanie Tadeusza Szydłowskiego Komentarz: Znam pana Tadeusza Szydłowskiego jeszcze z mojego życia sportowego i trenerskiego w Polsce. Wspominam go jako człowieka oddanego dyscyplinie i zaangażowanego trenera. Nie bał się głośno wypowiadać swojego zdania wbrew panującej koniunkturze. Za to go szanuję, bo to rzadka cnota w naszej dyscyplinie. Szkoda tylko, że podczas ostatniego naszego spotkania w Gdańsku udawał, że mnie nie widzi. Ale to jestem w stanie w jakiś sposób zaakceptować, bo niejednokrotnie pisałem krytycznie o jego pracy. Nie można oczywiście za wszystko obwiniać pana Tadeusza Szydłowskiego (patrz punkty wyżej). Jednak na pewno za parę sprawach wymienionych w piśmie powyżej jest on w głównej mierze odpowiedzialny lub współodpowiedzialny. Nie będę się wdawał w szczegóły, bo to nie pora. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na 2 sprawy: 1. Jeśli tak różne osoby jak Zygmunt Sutkowski, Wojciech Waldowski i Jerzy Grycan i Zbyszek Stefański mówią oficjalnie, że w Polsce nie ma systemu szkolenia to coś w tym jest. 2. Dla mnie najważniejszym zarzutem jest brak opracowania przez Tadeusza Szydłowskiego strategii rozwoju tenisa stołowego w Polsce w oparciu o wspólnie wypracowaną nowoczesną szkołę polskiego tenisa stołowego. To powinno być najważniejszym zadaniem dla prezesa od spraw sportowych. Zupełnie nie istnieje działa metodyka szkolenia. Trenerzy w poszczególnych ośrodkach lepiej lub gorzej pracują bez żadnej merytorycznej kontroli! Czy jest gromadzona dokumentacja ich pracy? Kto opiniuje ich koncepcje? Czy te ostatnie są kompatybilne z nowoczesnymi trendami? Czy prowadzone są z trenerami cyklicznie konsultacje szkoleniowe? W ilu seminariach uczestniczą nasi trenerzy co roku? Słowem panie prezesie leży kompletnie merytoryczna i szkoleniowa strona pana pracy. O innych sprawach (organizacja wyjazdów–potrzeba na pewno jest znajomość obcych języków, reakcje na spożywanie alkoholu – wydaje mi się, że za to głównie odpowiadają trenerzy, kontrowersje wokół powołań – były, są i zawsze będą, nauczmy się wreszcie szanować zdanie trenerów i prezesa, strajk zawodników – to wina dekad zaniedbań lat wcześniejszych) nie piszę dużo, bo nie znam spraw dobrze. Jednak tak na odległość – kompetencji i obowiązków ma prezes bardzo dużo. Może jednak za dużo? Może część problemów wynika z tego, że na wszystko nie starcza czasu? Praca pana prezesa związana też jest z największym chyba kryzysem dyscypliny od lat 70-tych. Jednak spadek liczebności licencji, marginalne znaczenie dyscypliny w Polsce, a przede wszystkim bardzo słabe wyniki zawodników mówią wyraźnie: chyba pora odejść. Zbyszek Stefański
|










Można by mnożyć przykłady niekompetencji ale idąc dalej prawie wszyscy w PZTS to pewne zwierzęta u koryta. Nie mozna odwoływać jednej osoby, bo związek dalej będzie gnić. To zupełnie tak jak odwołanie Kręciny. Jeden łeb ucięty a karawana idzie dalej...
Właściciel tego portalu zgodnie z obowiązującym prawem odpowiada za fałszywe oskarżenia internautów. Panie Stefański proszę usunąć te posty oskarżające na które nie ma pan dowodów lub poprosić Prezesa PZTS o wyjaśnienie tych faktów w sprawie podejrzeń o fałszowanie podpisów przez przewodniczącego rady trenerów i wiceprezesa. Mam nadzieję, że tak pan lub pana kolega z agamaru zrobi. Chyba, że wy też będziecie chcieli to ukryć.
2. Napięcia zawsze towarzyszą sportowi wszelkiego rodzaju, bez względu na osobę Tadeusza Szydłowskiego.
3. Czy jest właściwa reakcja na spożywanie alkoholu?
4. Zakłócenia w przygotowaniach do ME to wynik wielu lat zaniedbań. Najpewniej Pan Szydłowski nie jest skonfliktowany z zawodnikami.
5. Liczba startów zawodników znacznie się zwiększyła w porównaniu z latami poprzednimi., co stanowi szansę dla większej ilości zawodników. Warto przeanalizować liczbę startów i pieniądze na to wydane.
6. Wycofanie drużyn z MŚ było bardzo racjonalną decyzją.
7. Z Radą Trenerów mało kto współpracuje, bo pewnie mało kto wie o jej istnieniu. Nie słyszałem, żeby Rada stworzyła jakiś istotny dokument np. w celu rozwoju tenisa stołowego.
8. Zygmunt Sutkowski nie jest autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie tenisa stołowego. Bycie prezesem przez wiele lat o niczym nie świadczy.
Zgoda jeżeli chodzi o rozwój tenisa stołowego w Polsce. Do tej pory nikt nie stworzył takiej koncepcji, co nie stanowi usprawiedliwienia. Sporo racji ma Zbigniew Stefański w swojej ocenie.
Pojawia się pytanie, czy jest ktoś, kto nadaje się na tę funkcję?