| Zbyszek Stefański podsumowuje ME |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| niedziela, 26 października 2008 13:36 | |||
W turnieju drużynowym nasze reprezentantki zajęły niezłe 9 miejsce, ale mam lekki niedosyt. Mogło i powinno być nieco lepiej. Szkoda tej porażki z Włoszkami. W turnieju indywidualnym na pochwałę zasługuje udany występ młodej Magdaleny Szczerkowskiej. Dotarcie do III rundy turnieju indywidualnego świadczy o sporych już umiejętnościach. Pochwała też za mądrą, odważną decyzję o powołaniu tej utalentowanej zawodniczki na mistrzostwa przez Leszka Kucharskiego.![]() W turnieju singlowym na uwagę zasługują jeszcze dwie sprawy: 1. Bardzo wyraźna porażka 0-4 Natalii Partyki z Tamarą Boros. Nasza zawodniczka w żadnym secie nie zbliżyła się do nawet do swojej przeciwniczki, a wiemy przecież, że Tamara Boros najlepsze lata, kiedy to grała w półfinale MŚ, ma za sobą. Na taki wynik złożył się na pewno bardzo intensywny okres startowy i udział w IO w Pekinie oraz Igrzyskach Paraolimpijskich. Natalia miała być prawo przemęczona. Nie należy jednak zapominać, że naszej zawodniczce potrzebne jest jeszcze dużo profesjonalnego treningu. 2. Przeciętny występ Li Qian. Mistrzostwa naszego kontynentu okazały się następną, niezbyt udaną dla tej zawodniczki imprezą. Przeciętne występy w drużynówce i stosunkowo wyraźna porażka z Monfardini w turnieju indywidualnym nie mogły nikogo specjalnie zachwycić. Widziałem tą grę na żywo w internecie i tak jak ją wtedy skomentowałem: Monfardini świetnie zmieniała tempo. Stosowała różne techniki uderzeń i stale urozmaicała grę. Po atakach topspinowych grała przebiciem, by w pewnym momencie uderzyć na ciało. Widać, że Li Qian poprawiła atak, ale strona forhendowa w defensywie ciągle pozostawia dużo do życzenia. Mam wrażenie, że zawodniczka nie wie do końca jakie techniki stosować w defensywie (np.kontratopspin, czy obrona forhendem). Jednak gra była ciekawa, obfitowała we wspaniałe wymiany, z wyjątkiem ostatniej fazy ostatniego seta, gdzie nasza zawodniczka sprawiała wrażenie pogodzonej z porażką. Mam też wrażenie, że europejskie zawodniczki przeanalizowały dokładnie słabe strony naszej reprezentantki i wiedzą teraz jak na nią grać. Występ naszych panów był chyba na miarę ich możliwości. W turnieju drużynowym zajęli 13 miejsce jako ostatnie premiowane pozostaniem w gronie najlepszych zespołów Europy. Jest to tym bardziej ważne, ze nasz zespół grał od początku bez kontuzjowanego Lucjana Błaszczyka. W kraju został też Bartek Such, który niedawno przyczynił się do zdobycia brązowego medalu naszej reprezentacji ME. W turnieju singlowym naszych zawodników ogrywali najczęściej zawodnicy wyżej rozstawieni, ale przecież taka impreza jest właśnie okazją i szansą do wygrywania z teoretycznie lepszymi od siebie. Such, Kosowski, Górak, Daniel, bracia Chmiel to grupa zawodników, którzy mają jeszcze wszystko przed sobą, czy stracone pokolenie? Czy stawiać dalej na nich, czy szukać następnych? Czy główną przyczyną braku spektakularnych sukcesów w/w zawodników w stosunku do ich starszych kolegów jest fakt braku opieki trenerskiej po skończeniu wieku juniora? Co do pierwszego pytania odpowiedź nie jest łatwa, choć ja uważam, że na tą grupę warto dalej stawiać. Jeśli chodzi o pytanie drugie to ono jest dla mnie retoryczne. Czy trzeba następnej dekady, by dojść do oczywistego wniosku, że statystyczny 19-letni zawodnik nie jest jeszcze przygotowany do samodzielnego prowadzenia swojej kariery. Przecież szczególnie w tym trudnym zawodniczo i życiowo wieku trzeba szkoleniowca z prawdziwego zdarzenia. Szkoleniowca, który uzmysłowi potrzebę bardzo ciężkiej pracy wbrew myśleniu, że się jest już dostatecznie dobrym. Na koniec zostawiłem aferę z brakiem naszych zawodniczek na ceremonii wręczenia medali. To oczywista kompromitacja i blamaż naszej dyscypliny sportu. Nie powinno to się wydarzyć. Lecz wydaje mi się, że mamy ważniejsze problemy do rozwiązania u nas w kraju. Brak mi w tym tylko zwykłego poczucia odpowiedzialności i trzeźwego myślenia. Jeden zdobyty medal to od lat najgorszy występ naszej reprezentacji na mistrzostwach starego kontynentu. Nie można siły naszej reprezentacji opierać tylko na Lucjanie Błaszczyku i naturalizowanych zawodnikach z Chin. Od 20 lat naszym tenisem stołowym rządzą ciągle ci sami ludzie zmieniający się tylko rolami w zarządzie, czy biznesie. Nic jednak nie trwa wiecznie. Zbyszek Stefański
|










Z.Stefański
co do wystepu mężczyzn, wiadomo było, ze Lucek jest w nienajlepszej formie, że ma kontuzje która go wyeliminuje ze startu, jednak determinację kolegów trenerów by go powołać jest przeogromna, a mądrość tej decyzji mozna porównac do klasycznych objawów jednostki chorobowej zwanej \"media market\". Szkoda, że panowie trenerzy nie wykorzystali gotowość do startu młodych zawodników jak P. Chmiela którzy naprawde prezentuja wysoka i stabilna formę, ciekawe czym sie kierują wybierając słabego D. Góraka, przeciez to paranoja. Sport to nie tylko ciężka praca, ale przede wszystkim, zdobywanie medali, wygrywanie, anie bycie świetnym lata świetlne temu. Oczywiscie nie wolno nikomu zamykać drogi do sukcesu, ba trzeba wspierać tych co chcą ten sukces osiągnąć, ale jest umiar i jest cena tego wsparcia, bo na wsparcie zasługuja wszyscy co chca sukces osiągnąc, ma wygrywac najlepszy, a nie najlepszy znajomy.
W polsce utracono tyle talentow bo nie byli znajomymi kroliczka, ze tylko za to powinno wykurzyc sie cała ta pakę genialnych zespołow trenerskich związku, tak panowie, gdyby stworzyc taka listę to bysmy sie złapali za głowę, ale to wszystko uchodzi na \"sucho\", a może czas przestać patrzec na te wybryki wynikowe przez palce.
pozdrawiam
Z.Stefański
Wszyscy oni sa tutaj od dluuuugiego czasu i pomyslcie jak oni sie czuja czytaja takie cos!
Czy wysłanie Magdy Sz. na ME było dobrym posunięciem, jeżeli popatrzymy na to z punktu szkoleniowego to jak najbardziej, ale ME to nie obóz szkoleniowy, tylko walka o medale, i to dyskwalifikuje powołanie tej zawodniczki na te zawody, zreszta nie tylko jej, ale także innych, o których powołaniu nie decydowały aktualne wyniki sportowe, ale sprawy historyczne i stosunki osobiste z decydentami. to potwierdza o braku obiektywizmu, braku profesjonalizmu sterników polskiego tenisa stołowego.
Tymczasem brak koncepcji lub błędne koncepcje próbuje się często zastępować łatwizną. Jak nie wiadomo, co robić to sprowadźmy następnego zawodnika, czy trenera.
Z
z rankingiem ittf to jest tak, by w odpowiednim momencie wybrac wlasciwy turniej we wlasciwej obsadzie i mozna w jakis tam sposob uzbierac wlasciwa liczbe pkt. o slabosci tej mlodej zawodniczki i obywatelki swiadczy jej wynik na olimpiadzie i ME, dla mnie podstawowa dyskwalifikacja tej zawodniczki jest jej brak na Mistrzostwach Polski, przeciez to podstawowy obowiazek zawodnika wystartowac na tych zawodach, nie na MS, nie na ME, ale na MP, ja jej brak odczytuje jako klasyczny strach przed przeciwniczkami, strach przed konfrontacja.
drogi gdanszczaninie kredyt dostal lucek blaszczyk, ktory ma duzo wiecej lat niz Chmiel, dostal Gorak ktory nie zablysnal na I OTK, i tak mozna mnozyc tych ktorzy dostaja ten kredyt, tylko jakos nikt go niesplaca, moze najwyzszy czas zaczac splacac, bo to jest moj kapital, i twoj, jezeli ty masz zamiar go darowac to rob to ze swoja kasy, od mojej kasy wara, a ja chce wynikow.
Wracając do młodych i faktycznie niezwykle uzdolnionych zawodniczek, problem polega, że on nie są najlepsze w Polsce, są jedne z wielu, jeżeli nie wierzysz sprawdź ranking po I OTK seniorek, juniorek, to tam znajdziesz listę tych których ci brakuje, poza tym wracając do Magdy Sz. jakbyś nie zauważył to na I OTK juniorów Magda nie wypadła najlepiej, czyżby było to potwierdzeniem tezy o spadku formy tej młodej zawodniczki, a może potwierdzeniem tezy, że są lepsze od niej zawodniczki.
Wracając do Pawła Chmiela, który jest tu tylko przykładem jak niszczy się talenty w Polsce, i nie wiem czego ty nie rozumiesz, żyjesz legendą, historią, Panie Gdańszczanin smutno czytać takie teksty jak pański, bo potwierdzają one jaki w polskim tenisie stołowym jest regres, próbuje Pan bronić nie czystości i jawności reguł, ale siły układów, siły znajomości.
Ps. wracając do kwestii gry na kredyt, to chyba już nie rozumiemy sprawy, a to tylko źle świadczy o potencjale.
Z.S
Piszesz ,żę Li Qian przypadkowo była 26 na liście. To pierwsza głupia teza . Przypadkowo to można spłodzić potomka , a w sporcie to trzeba najpierw COŚ wygrać . W przypadku Qian było to ogranie kilku bardzo dobrych zawodniczek , na kilku bardzo silnie obsadzonych turniejach. Rzecz dla tej Twojej całej masy zdolniejszych od Szczerej i Kusej zawodniczek narazie NIEWYKONALNA.
Nie chcę umieszać roli wielu pracowitych i ambitnych zawodniczek . Na OTK przed ME Szczera była 5-8 podobnie jak np. Magda Sikorska . OTK wygrała Agata Pastor. Wysoko była Kinga Stefańska .
Pytam czy wyjazd tych zawodniczek do San Petersburga zaowocowałby kolejnym medalem dla Polski. ?
Przed nami Pro Tour w Warszawie . Króliczku te zawodniczki pewnie ( mam nadzieję) dostaną swoją szansę. Życzę im powodzenia , ale nadzieji wielkich sobie nie robię tak zresztą jak po występie w W-wie Kusej , czy Szczerej. Tyle tylko ,że te dwie ostatnie dzięki punktą w tym pro - tourze będą wyżej roztawiane np. w MŚ juniorek ,w których grać będą jeszcze przez trzy - cztery lata i to z szansami na medal. Tak robi wiele federacji , ale z perspektywy króliczej norki ciężko to dostrzec.
Trzeba też mieć słaby wzrok ,żeby nie zauważyć wyniku i bardzo dobrej gry Szczerkowskiej w ME.
I jeszcze jedno ja się cieszę ,że są takie królicze bobki jak nasz przyjaciel. Znam Magdę stawienie tego typu tez( o jej końcu ) wyrządza krzywdę jedynie ..... jej rywalką .
A wtedy miód i mleko popłynie strumieniami , nastąpi okres wiecznej szczęśliwości , będziemy żyli długo i szczęśliwie i pewnie tylko głupia brać pingpongowa nie będzie w stanie tego dostrzec. Bo to już tak jest ,że MĘDRCÓW KURDE PRYMITYWNY MOTŁOCH NIE ROZUMIE.
Darek Z \"do przyjaciela prosiaczka\" :grin
jak szepczą przyjaciele 100 milowego lasu, to mam pan coś za przysłownymi uszami w sprawie przeniesienia kobiecej ekstraklasy z jednego klubu nadarzyńskiego do drugiego, i odbyło się to zupełnie niezgodnie z przepisami, a sprawa była tuszowana przez PZTS i MOZTS czy to prawda panie Darku Z., czy pańska spolegliwość wobec władz związku właśnie wynika z tego?
a wracając do tekstów powyżej, jakoś nie zauważyłem na ME w kobietach juniorek, raczej wyróżniającymi się zawodniczkami były kobiety które przekroczyły 20, to chyba nie potwierdza pańskiej tezy o nagminnym wysyłaniu juniorek i kadetek na ME seniorów. Dlaczego nie powołano Agatę Pastor na ME, dlaczego? prosimy o publiczną odpowiedź na to pytanie, czy Agata jest gorsza od Magdy Szczerkowskiej? i nie zasługuje na reprezentowanie barw narodowych, a może inne czynniki decydują o powołaniach nie zawsze są to czynniki sportowe.
Czym muszę Cię zmartwić . Słyszałem już wiele teorii na ten temat i żadna nie była jak dotąd prawdziwa . :grin MUKS Start Nadarzyn nie powstał ,żeby ogołocić dzieci z kasy szkolnego związku ani niepełnosprawnych z pieniędzy stowarzyszenia START. Myśl ...przyjacielu prosiaczka , kombinuj
Co do spolegliwośći do władz . Rozumiem ,że prawdziwy bojownik o uczciwy Tenis to ten kto mocniej charknie za węgla na związek. Od ujadania wolę budowanie. I buduję z wesołą kompaniją tenis w Nadarzynie. Tak jak inni w Grodzisku , Gorzowie , Lidzbarku , Gnieźnie czy Puznówce . I tak jak inni chciałbym ,żeby było lepiej. Nie jestem jednak egzorcystą , nie szukam na siłę i wszędzie szatana. Jak mi coś leży na wątrobie to jadę lub dzwonię na Torwar i przedstawiam swoje rację. Zauważyłem ,że jak się z ludżmi rozmawia , a nie tylko ich krytykuje i atakuje to czasami można się porozumieć. MUSISZ SPRÓBOWAĆ - koniecznie.
Dalej . Kobietką w metrykę nie zaglądam , ale przestudiować musisz listy startowe ME . 4-5 zawodniczka większości reprezentacji narodowych to młode tenistki na dorobku. Magda nie była tam wyjątkiem . Musiałbyś wsadzić do kryminału jescze paru europejskich szkoleniowców kolego. Prosisz mnie o publiczną odpowiedz choć chowasz się za Nickiem straszny z Ciebie chytry lisek .... najlepszy przyjacielu prosiaczka. Jednak ponieważ prawdziwa cnota krytyki się nie boi odpowiadam. Agata Pastor nie jest gorsza od Magdy Szczerkowskiej. Ale czy jest lepsza ? Nie wiem bo ostatnio nie grały. Czy jak zagrają i wygra Szczera to znaczy ,że jest lepsza od Agaty ? Nie sądze bo za tydzień może być odwrotnie.
Czy Agata zasługuje na reprezentowanie Polski ? Tak zasługuje - moim zdaniem tak jak choćby Szczerkowska , czy Tosia Szymańska i wiele innych.
Wiem jednak ,że Szczerkowska jest talentem na skalę europejską co nie raz już potwierdziła . Podobnie jak Natalia Partyka i Klaudia Kusińska wykorzystała szansę międzynarodową jaką otrzymała . Dla tego zasługują na więcej i częściej niż inne. Tak myślę i piszę ..... przyjacielu prosiaczka. Zakończyłem limit swoich wpisów , mądrzy zrozumieją , głupim szkoda tłumaczyć .
Darku Z. jesteś dal mnie wzorcem i przykładem, że w polskim tenisie stołowym można coś zrobić, ty i Darek Szumacher potwierdzacie zasadę, że jak się coś chce to można.
ps. Darku, co do twojego misz masz z klubami, to wiesz, że nie wszystko, było tak jak trzeba, ale spuśćmy zasłonę milczenia na ta sprawę.
pozdrawiam i życzę super sukcesów twoim młodym zawodniczką, które są wielkimi talentami, a masz tych z tymi talentami pełen korzec.
krzysztof p.
ostatnie sukcesy w ME zdobyliśmy w grach deblowych, czyżbyśmy byli tak utalentowani?
Po pierwsze to przede wszystkim \"włodarzom \"klubów w Polsce zależy na tenisie stołowym bo to oni znajdują na niego kasę , organizują bazę w niełatwym wogóle dla sportu czasach.
Po drugie jestem jednym z tych złych , którzy na spotkaniu podniosłem rękę ,żeby grać play-off w ekstraklasie męskiej do dwóch wygranych setów.
Byłem za ponieważ:
1. widowiskowo sportowe powino być dynamiczne , pełne niespodzianek i niestety szybkie.
nikt przed telewizorem nie ogląda ( ani pokazuje od deski do deski maratonu , ale finał setki - niecałe 10 sekund wysiłku - chce obejrzeć każdy.
2. Skrócenie meczu przyciągnąć może zwykłego zjadacza chleba , który mógłby mieć kłopoty z wysiedzeniem na 3 godzinnym meczu , nierozumiejąc czemu do cholery ten duży od tego małego odbiera tak mało serwisów.
3. telewizja , jeśl jest szansa pokazać tenis stołowy na żywo w TV , a oni stawiają pewne warunki co do czasu transmisji to ja jestem za.
4. Zawodnicy . To powinni być profesjonaliści . Mecz to nie trening ,żeby gość potrzebował dwóch setów , aby zaskoczyć że właśnie gra finał MP.
oglądalność buduje się zupełnie inaczej, my chcemy milionów widzów, a tu trzeba zacząć od 5 bo na razie i tylu brak, jak zachęcić widza, daj mu jakość, dostępność, czy dziś TV jest najważniejsza, ja myślę, że nie, mądre kluby znajdują inne formy dotarcia do widza z vizją.
pozdrawiam
Pisze Pan \" oglądalność buduje się inaczej \" , TV nie jest najważniejsza , mądre klubu znajdują inne formy , grać w wariat , otwórzcie oczy na inne talenty , i szereg innych tego typu sformułowań . I ma Pan do nich prawo.Tyle tylko ,że od takich stwierdzeń wolę czyny chociażby w postaci działań Szumachera czy Borucha , którzy starają się o TV , robią widowisko faktycznie , a nie w wyobraźni. Żeby stał się Pan wiarygodny to musiałby Pan wskazać konkretną drogę, a najlepiej jeszcze samemu ją pokonać z sukcesem . Dałem się Panu sprowokować do kilku długich wypowiedzi , różnimy się w sposobie myślenia na wiele kwestii , a już napewno działania w wielu sprawach. Niestety praca na pierwszym miejscu :grin pozdrawiam i życzę wielu dalszych owocnych dyskusji.
Problem polega na tym, że wszyscy szukamy usprawiedliwienia spadku popularności w tym, że nie ma nas w TV, być może 5 lat temu, ba nawet 3 lata temu, były to problem, ale jutro, jeżeli nie już dziś to nie TV kreuje oglądalność. Jesteśmy zapatrzeni w TV, ale są inne metody stworzenia oglądalności, i jak rozmawiałem ze specjalistami, to nie są wielkie koszty, tylko potrzebny jest produkt który można pokazać, a czy my mamy taki produkt?
Panie Darku polski tenis stołowy potrzebuje (o czym piszę od wielu lat) atrakcyjnego produktu, widowiska, które znajdzie odbiorcę. Jak taki produkt stworzyć, do jakich odbiorców dotrzeć, to jest wielkie wyzwanie dla ludzi kochających ten sport.
Uważa Pan Panie Darku, że uprawiam DEMAGOGIĘ, a czy wasze uzasadnienie dla eksperymentów nie jest demagogią, czy nie bardziej atrakcyjne dla widza nie byłby ekstraklasowy mecz w wariata, przecież to też pingpong i wszyscy się znają, albo mecz do 3 pkt, proszę uwierzyć, widziałem taki turniej i to na wielka kasę, były wielkie gwiazdy, i jakie były emocje, jakie wyzwania, to był jeden z najciekawszych turniejów które oglądałem, i byłem pod wielkim wrażeniem (6 lat temu w Wiedniu).
Panie Darku, ja propozycje reformy formułuje od paru lat, ale Pan i pańscy koledzy nie wykazujecie żadnego zainteresowania w tych sprawach, bo wam na tym nie zależy (uogólnienie), dlaczego?
Panie Darku, ponieważ udzielam się na innym portalu, to tam artykułuje swoje główne tezy, proszę tam zaglądać, być może w najbliższą niedzielę przeczyta pan mój projekt zmian (zostałem przez pana zmobilizowany by go w końcu skończyć), tą stronę uważam za jedną z ciekawszych i lubię tu zaglądać.
Panie Darku na sam koniec, co to znaczy wiarygodność, rozumiem, że w pańskim rozumieniu wiarygodność to kasa, a jak kasa się skończy, to co brak wiarygodności (patrz casus J. Wieczorka),. Niechcę być złym prorokiem, ale w ciągu najbliższych 2 lat okaże się kto jest wiarygodny, bo zbliża się kiepski okres, i ja już taki czas pamiętam, gdy na Mazowszu z łapanki szukano kluby do gry w lidze, i pamiętam taki klub na Mazowszu, który miał wszystko dopóki byli mu przychylni ludzie którzy rządzili portfelem, ale gdy oni odeszli, klub znikł. By wykazać się swoja wiarygodnością mógłbym pokazać swoją drogę wzlotów i upadków i być może byłaby ciekawsza niż droga Darka Z., ale czy to jest ważne, ja na razie wkładam własną kasę w ten sport, a jak pan wie, miasto stołeczne kocha sport, pod jednym warunkiem, że to jest piłka nożna?
Panie Darku Z. pozdrawiam i życzę sukcesów, bo naprawdę jestem pod wrażeniem twoje skuteczności.
( jak Cie mogę)
radość zmienić chciał w kalafior
Udało się
UDAŁO SIĘ
Czy NIE.
he he
REFORMATOR MOŻE ZMIENIAĆ
ROZKŁAD ŁAPEK PO KIESZENIACH
I więcej nic
I więcej NIC
Już NIC.\"...
Cytat dla Pana Krzysztofa
Waldek