| 5 Rocznica śmierci Andrzeja Grubby |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| środa, 12 maja 2010 10:07 | |||
|
Latem tego roku mija 5 lat od przedwczesnej śmierci najwybitniejszego tenisisty stołowego w powojennej Polsce. Może warto, by się pokusić o wydanie książki, a przynajmniej broszury z tej okazji?
fot. Andrzej Nowak z cyklu: histora tenisa stołowego Andrzej Grubba był postacią nietuzinkową i głównie on wraz z Leszkiem Kucharskim uczynili tenis stołowy bardzo popularnym swojego czasu w naszym kraju. Jednak po jego śmierci nie wydano żadnej liczącej się publikacji o tym mistrzu rakietki i zielonego stołu. Nikt też nie pokusił się w udkukomentowany sposób o analizę fenomenu sportowego Andrzeja Grubby. Jak Polska długa i szeroka jest coraz więcej hal, a nawet szkół imienia Andrzeja Grubby. Organizowane są też turnieje i rozgrywki sygnowane imieniem mistrza. To piękne i godne pochwały, ale czy nie czas na coś bardziej spektakularnego przeznaczonego zarówno dla masowego odbiorcy jak i dla ludzi z branży? Okazja ku temu znakomita. Mamy Ministra Sportu Adama Giersza, byłego trenera Andrzeja i jego wspólnika w firmie Gasport, który tak wiele zmarłemu przecież zawdzięcza. Mamy jednego z szefów COS, prezesa PZTS - u Andrzeja Kawę, którego firma ma swój dział metodyczno – szkoleniowy i wydaje mnóstwo pozycji książkowych każdego roku. Żyją rodzice, rodzina Andrzeja, przyjaciele, dziennikarze, którzy znali Andrzeja i mogli by na pewno wspomóc pomysł wydania poważnej, wiarygodnej pozycj książkowej. Taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie! Przecież kilkustronicowy komiks wydany przy okazji ostatnich IO w Pekinie o Andrzeju Grubbie nie może wystarczyć. Jeśli tak się nie stanie powoli pamięć o dokonaniach tego niezwykle uzdolnionego człowieka zacznie zanikać (czy się już tak czasem nie dzieje?). Nasza historia to niebywały skarb z którym trzeba sobie umieć poradzić ku pamięci następnych pokoleń. Niedługo będzie za późno... Zbyszek Stefański
|










an
Aż żal ;/
Leszek Kucharski był ekspertem na dobrze przygotowanym obozie treningowym ITTF, zorganizowanym w Tunisie od poniedziałku 26 do środy 28 kwietnia, przed Tunisia Junior Open; turniejem, który przyciągnął 34 zespoły z graczami przybyłymi z Azji i Europy jak również z kontynentu gospodarza - Afryki.
Gwoli przypomnienia kariery Leszka Kucharskiego; w 1977 zwyciężył w zawodach singlowych Młodzieżowych Mistrzostw Europy; 12 lat później w parze z Zoranem Kalinicem brał udział w grach deblowych Mistrzostw Świata w Dortmundzie, gdzie dtarł do finału.
W tym czasie Polska stała się znaczącą pingpongową siłą a imię Leszka Kucharskiego na zawsze jest związane z kolegą z zespołu, Andrzejem Grubbą. Gdy słyszę nazwisko Kucharski, natychmiast słyszę też nazwisko Grubba; i w tym leży sedno.
Andrzej Grubba nigdy nie dotarł do finału singla Młodzieżowych Mistrzostw Europy; ale jako senior był człowiekiem, wokół którego tłumy tłoczyły się, by go zobaczyć. Te wspomnienia żyją, one się nie starzeją.
Bez wątpienia, Leszek Kucharski zna wiele historii, które mógłby opowiedzieć młodym graczom, uczestniczącym w obozie treningowym ITTF w Tunisie, o Andrzeju Grubbie i bez wątpienia historie te wzbogaciłyby młodch uczestników.
Leszek Kucharski przerzucił most ponad pokoleniową szczeliną; teraz zadaniem wszystkich jest wykorzystać to podczas ITTF Junior Circuit w Tunisie.
(za: www.ittf.com)