| Historia pana Wiesława Pięty |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| sobota, 14 sierpnia 2010 19:06 | |||
|
Mamy w kraju człowieka, którego historia oceni jako historyka polskiego tenisa stołowego.
Do tej pory nikt nie nie wie ile meczy zagrał Andrzej Grubba, czy Leszek Kucharski na MŚ, IO, czy ME. Nikt też nie prowadził statystyk liczby występów w reprezentacji Polski tych, czy innych graczy. Nie wiemy dlaczego w 1938 roku nie przyznano Gdańskowi prawa do organizacji ME o które to prawo wystąpiła po pierwszym międzynarodowym meczu miedzypaństwowym z Niemcami w 1934 roku... Opisania tych i wielu innych tematów podjął się p. Wiesław Pięta. Czy wiesz, że: - pierwsza piłeczka celuloidowa została sprowadzona z USA - pierwsze piłki do tenisa były z gumy, liści, skóry i korka - pierwsza wzmianka w polskiej prasie o tenisie stołowym była w Kurierze Warszawskim w marcu 1902 r. - Towarzystwo Tenisa Stołowego będąc w konflikcie Towarzystwem Pingpongowym proponowało serw wykonywać tak jak w tenisie ziemnym z pominięciem własnej połówki stołu - pierwsza normalizacja przepisów nastąpiła w 1926 r. - do okresu przed II wojną światową medalistami MP byli wyłącznie zawodnicy pochodzenia żydowskiego - w Paryżu w 1933 r. Polska zadebiutowała na MŚ - tenis stołowy zapoczątkował w Polsce trener piłki nożnej klubu ŁKS Łódź - AZS Gliwice występował przez 47 lat w Extraklasie - Andrzej Grubba popijał wodę w czasie przerw meczu z kubka, nigdy z butelki - w 2006 r. PZTS dorobił się sztandaru dzięki zbiórce pieniędzy przez 22 osoby - w Polsce produkowano tzw. krzywkę (deskę) - istniała w Polsce fabryka produkująca popularne gąbki Wszystkiego tego dowiedzieli się uczestnicy naszego obozu na pogadance na temat historii polskiego tenisa stołowego. Wszystko to wie i spisuje pan Wiesław Pięta. W jego dorobku jest m.in książka opisująca dzieje tenisa stołowego wśród zawodników pochodzenia żydowskiego w Polsce W jego planach jest spisanie historii polskiego tenisa stołowego i wydanie albumu ze zdjęciami ją dokumentującą. W najbliższym czasie pan Wiesław planuje podróż po Niemczech. Chce porozmawiać m.in z Józefem Woźnicą – wybitnym działaczem sportowym i jego synem Witoldem - wielokrotnym reprezentantem i Mistrzem Polski . Pragnie zwiedzić też niemieckie archiwa, by uzupełnić kolejne dane historyczne. Dzisiaj mi opowiadał, że w jednym z archiwów czeka na niego 230 pozycji książkowych do przejrzenia. Projekt wspiera PZTS, który obiecał na ten cel pieniądze. Wszystkich posiadających archiwalne materiały, czy zdjęcia lub do nich dostęp prosimy o kontakt. To przecież nasza wspólna historia. Po co chować pamiąki po szafach, starych albumach, czy zakamrkach domów jak można je udostępnić następnym pokoleniom. Panie Wiesławie – wyrazy szacunku za to, co pan robi. Ps. dzisiaj na treningu na hali PZTS –u na dużych rozmiarów banerze reklamowym firmy Butterfly obok loga z wizerunkiem motylka usiadł prawdziwy przepięknych rozmiarów motyl. Zauważyłem to i w przypływie impulsu powiedziałem: panie Wiesławie, niech pan zobaczy, byłoby piękne zdjęcie... Jeszcze nie skończyłem, a pan Wiesław z werwą nastolatka pobiegł do pokoju na górze po aparat, by to uwiecznić. Niestety motyl odfrunął. Nie pozwóllmy, by nam nasza historia tak odfrunęła. Zbyszek Stefański.
|









Pozdrowienia dla Pana Wiesława.
Myśli, że pozjadał wszystkie rozumy
A tak naprawdę nikt u niego nie chce grać
Dla mnie to jest kawał "ogona"