Skip to content

Home Felietony Andrzej Grubba – ciągle coś nowego
Andrzej Grubba – ciągle coś nowego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
czwartek, 15 lipca 2010 14:19

Andrzej Grubba był typem przyłowiowego samouka. Oprócz bardzo szybkiego uczenia się nowych rzeczy ciągle podpatrywał innych. Zaskakiwał też od czasu do czasu wszystkich nowymi akcesoriami pomocnymi w  treningu.

fot. Andrzej Nowak

Wielokrotnie Miroslav Shenk (dwukrotny wicemistrz Europy juniorów i wielokrotny reprezentant Czech) opowiadał mi jak za obietnicę oranżady i pączków kilkunastoletni Andrzej Grubba chciał zobaczyć jego słynny serw zza głowy (słynna siekierka).

W tamtych czasach o Grubbie nikt nie słyszał, przecież nie miał żadnych liczących sukcesów w wieku kadeta i juniora.

Wielokrotnie po swoich wojażach nasz mistrz przywoził różnorakie przyrządy, czy pomoce treningowe.

On ciągle czegoś nowego poszukiwał!

Raz była to rakieta prawie powiększona do rozmiarów tej od tenisa ziemnego (trening siły specjalnej).

Następnym razem były to specjalne rozciągliwe gumy (ekspandory) do ćwiczenia siły zrywowej.

Innym razem nakładał sobie na nadgarski lub nogi specjalne ciężarki i w ten sposób trenował (trening siły i szybkości specjalnej).

Grywał też niezmordowanie z p. Józefem Kaczyńskim deska na deskę bez okładzin (trening czucia piłki), czy sety tylko i wyłącznie na obronę (trening czucia piłki, zwrotności i szybkości specjalnej)

 lub na odgrywkę z tyłu lub na loby (trening czucia piłki, zwrotności i szybkości specjalnej, trening aktywnej i pasywnej obrony z tyłu).

Zawsze też treningu starał się każdą piłkę odegrać ba stół, nawet wtedy jak piłka była autowa lub zagrana po siatce turlała sie po stole i spadała na podłoże.

Andrzej Grubba zawsze starał się podbiec do niej i odegrać na stół.

Zawsze powtarzał, że to świetny trening czucia piłki.

Piłka przecież uderzona kolejno przez przeciwnika np. w siatkę czy a stół ma dziwne i rzadziej spotykane, połączone rotacje.

Odegranie jej na stół jest często nie lada sztuką, a zarazem specyficznym i doskonałym treningiem czucia piłki.

Na treningach, czy obozach, gdy miał do czynienia z nowym zawodnikami z każdym z nich grał przynajmniej kilka setów i to nawet wtedy, gdy było wiadomo, że są oni od niego znacznie słabsi.

Wiedział jednak, że każdy zawodnik ma jakąś specjalnie silną stronę z którą trzeba się było zmierzyć.

U jednego był to bardzo dobry topspin bekhend, u innego dobry serw, czy częsta gra na ciało.

W ten sposób zdobywał dodatkowe doświadczenie, które procentowało później na zawodach.

Andrzej Grubba zawodnik – to ciągłe poszukiwania czegoś nowego – następne uzasadnienie mistrzostwa tego zawodnika i droga dla innych.

Zbyszek Stefański

 

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt