| Nieporozumienie, kompromitacja? |
|
|
|
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| czwartek, 11 lutego 2010 04:17 | |||
|
Li Qian ponownie udowodniła, że jest doskonałą zawodniczką. Zagrała ponownie w finale Europe TOP 12 bez pomocy trenera. Jak to możliwe?
O tym, że Zbyszek Nęcek nie będzie od 01.01.2010 roku pracował z kadrą wiedziano już wiele miesięcy. Na tenisowwym rynku pojawiło się nazwisko Michała Dziubańskiego, który miał przejąć kadrę po szkoleniowcu z Tarnobrzega. Jednak negocjacje się przedłużają, w grę wchodzą personalne konflikty,a kadra koniec końców jest bez trenera. Tak na marginesie pytam: gdzie nowy konkurs na trenera kadry kobiet? Z tego, co pamiętam był to jeden ze sztandarowych punktów nowej ekipy. Kręcimy się ciągle w orbicie tych samych nazwisk i postaci. Może coś trzeba zmienić, odświeżyć, sięgnąć po szkoleniowców zza granicy? Myślę, że byłby to zimny prysznic na gorące głowy paru osób myślących, że są niezastąpieni. Wracając do tematu... Mamy odwieczny konflikt typowy dla dyscypliny w naszym kraju. Potencjalny trener kadry nie chce zrezygnować z dodatkowych źródeł dochodów. W całej rozciągłości popieram Michała, bo w świetle wiecznie niepewnej pracy na stanowiska trenera kadry nie chce on ze wszystkiego zrezygnować. W Niemczech ma pewne pieniądze, od lat jest szanowany, w Fuldzie jest przyjazna atmosfera, ma kontakt z wielkimi zawodnikami itd. Gdy do tego dodać realia i możliwości finansowe PZTS sytuacja nie jest łatwa do rozwiązania. Jednak czegoś się trzeba trzymać. Dlatego uważam, że w zaistniałej sytuacji trener kadry narodowej kobiet powinien być do dyspozycji PZTS-u i do tego dostosować swoje wszystkie zamierzenia i plany. Jeśli ma cierpieć na tym interes kadry narodowej i dyscypliny to powinno się znaleźć człowieka, który jest na to gotowy. Nie można trzymać kilka przysłowiowych srok za ogon, bo stracą na tym wszyscy. Szef gdańskiego ośrodka, trener Natalii Partyki, gra i trenerka w Niemczech,(czy coś zapomniałem?) to po prostu za dużo i odbije się czkawką samemu Michałowi, którego szanuję za to, co robi. W efekcie polska kadra jest bez trenera. Przeczytane tłumaczenie pana wiceprezesa Szydłowskiego delikatnie mówiąc świadczy o braku profesjonalizmu, złej organizacji, problemach w obszarze decyzyjności, bo brak decyzji to też przecież decyzja... Jak czytam w jaki sposób Li Qian ustalała na odległość taktykę w czasie Slovenien Open i TOP 12 to mi po prostu wstyd... Zbyszek Stefański
|










Z.S