Skip to content

Home Felietony Tenisowy krajobraz po 20 latach transformacji
Tenisowy krajobraz po 20 latach transformacji PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
czwartek, 26 czerwca 2008 13:57

W naszych rozważaniach o kondycji tenisa stołowego w Polsce powinniśmy wyjść ze stanu posiadania naszej dyscypliny sportu po niespełna 20 latach transformacji. W około tysiącu klubów 95% pracujących szkoleniowców to pasjonaci dokładający własne pieniądze do swojej pracy.


Image

Poziom wiedzy tych osób jest bardzo ograniczony, ale to nie tylko ich wina.

Tenis stołowy w Polsce nigdy nie miał dobrych tradycji w szkoleniu trenerów.

Poza nielicznymi wyjątkami dzisiejsi najlepsi szkoleniowcy w naszym kraju mało wynieśli z kursów, seminariów organizowanych w Polsce w ostatnich 20 latach. Z tej prostej przyczyny, że było ich bardzo mało i były prowadzone z reguły na żenująco niskim poziomie.

Wiedza naszych najlepszych trenerów to głównie własne doświadczenie wyniesione z własnej kariery zawodniczej. Z reguły uczą się też oni na własnych błędach eksperymentując i odkrywając to, co zostało już okryte. Nie jest to oczywiście niczym złym, ale kosztuje sporo czasu.

Nieliczne specjalizacje tenisa stołowego prowadzone na polskich uczelniach też nie zawsze spełniają oczekiwania uczestników. Sam jako student gdańskiej AWF z prowadzonej wtedy specjalizacji nic nie wyniosłem.

Szczęście mieli dopiero ci, którzy jako prowadzącego dostali Andrzeja Kawę.

System szkolenia kadr trenerskich jest ułomny i niewystarczający.

Efektem tego jest bardzo mała ilość fachowców z prawdziwego zdarzenia.

Do tego dochodzi fakt, że ci najlepsi z reguły nie dzielą się swoją wiedzą z innymi.

Skutkuje to słabym przepływem informacji, a myśl szkoleniowa nie posuwa się do przodu.

Przykładem tego są już wieloletnie zaniedbania w szkoleniu obrońców w Polsce, co odbija się od lat blokowaniem wielu karier naszych młodych zawodników.

Dlatego nasz portal popiera komercyjne kursy organizowane przez Jurka Grycana i jego współpracowników. Trzeba mieć świadomość, że aby się rozwijać jako trener trzeba w siebie inwestować. Choć należy sobie również uświadomić, że nie każdego stać na opłacenie takich kursów z własnej kieszeni.

Mam jednak nadzieję, że nie będzie to w przyszłości jedyny sposób na szkolenie przyszyłych instruktorów i trenerów w naszym kraju.

Są przecież środki budżetowe przeznaczone na ten cel.

W systemie szkolenia oprócz szkolenia kadr trenerskich bardzo ważna jest obecność pieniądza.

Trudno nam się będzie rozwijać jeśli PZTS i polska reprezentacja nie będzie miała strategicznego sponsora. I to sponsora nie związanego z dystrybucją i produkcją sprzętu do tenisa stołowego.

W Polsce od 1989 roku rządzą ludzie, którzy prezesując PZTS-owi zbudowali przy okazji własne firmy dystrybucyjne i produkujące sprzęt do tenisa stołowego. Promując w naszym kraju firmy, których są przedstawicielami, nie byli i nie są specjalnie zainteresowani promocją innych obcych firm.

Tak czynił Adam Giersz, tak teraz czyni i to od lat Wojciech Waldowski.

Jest to kolejny przykład wykorzystywania ułomnych i nieprecyzyjnych przepisów dla własnych interesów. Trudno kogoś nawet o to obwiniać, bo wykorzystano mądrze luki prawne.

Ale konsekwentnie twierdzę, że to jest głównym powodem zapaści tenisa stołowego w Polsce. Wąska grupa ludzi otoczona w zarządzie własnymi ludźmi decyduje od 20 lat o wszystkich najważniejszych sprawach. Wszyscy oni (a na pewno zdecydowana większość) to producenci lub dystrybutorzy sprzętu do tenisa stołowego. To już z definicji uniemożliwia im podejmowanie bezstronnych decyzji. No bo kto podejmie jakąś decyzję wbrew interesom własnej firmy?

Im po prostu nie pasuje, żeby jakieś inne osoby, firmy z zewnątrz weszły do gry.

Chyba więc czas na zmiany?

Zbyszek Stefański

 
Komentarze (28)
1 czwartek, 26 czerwca 2008 14:21
buczer
Panie Zbyszku. Jeżeli wie Pan o nieprawidłowościach decydentów w PZTS mam tu na myśli Pana słowa : \"W Polsce od 1989 roku rządzą ludzie, którzy prezesując PZTS-owi zbudowali przy okazji własne firmy dystrybucyjne i produkujące sprzęt do tenisa stołowego. Promując w naszym kraju firmy, których są przedstawicielami, nie byli i nie są specjalnie zainteresowani promocją innych obcych firm.

Tak czynił Adam Giersz, tak teraz czyni i to od lat Wojciech Waldowski.

Jest to kolejny przykład wykorzystywania ułomnych i nieprecyzyjnych przepisów dla własnych interesów. \"

to proszę to jako \" dziennikarz \" zgłosić do PROKURATURY. Tak najszybciej jesteśmy wstanie cokolwiek sprubować zmienić.

pozdrawiam
Buczer
2 czwartek, 26 czerwca 2008 14:37
moi
@buczer: przeoczyl Pan fragment: \"Jest to kolejny przykład wykorzystywania ułomnych i nieprecyzyjnych przepisów dla własnych interesów. Trudno kogoś nawet o to obwiniać, bo wykorzystano mądrze luki prawne.\"pzdr
3 czwartek, 26 czerwca 2008 14:42
buczer
zgoda ale te luki prawne są konstruowane zapewnie w przepisach PZTS tworzone przez Zarzad PZTS.
LOL
4 czwartek, 26 czerwca 2008 14:46
janek
Pan Z. niedługo też będzie dystrybutorem i musi przygotować sobie grunt handlowy, dyskredytując swoich przyszłych konkurentów.
5 czwartek, 26 czerwca 2008 15:19
kris
janek ty juz daj spokoj prosze cie.jakby nawet zbyszek chcial handlowac sprzetem to ma do tego prawo nikomu nie szkodzi.a panom z pzts juz dziekujemy ma racje ich czas juz minal obstawili sie z kazdej strony i sa nie do ruszenia niestety a nie maja na tyle trzezwego spojrzenia zeby sami odeszli.
6 czwartek, 26 czerwca 2008 15:23
zenek b.
Panowie jak czytam te wasze banalne teksty aferalne, to chce się śmiać, a gdzie byliście gdy władze PZTS zabierały członkostwo klubom sportowym, gdzie? Z tego co pamiętam to jedyny normalny w tej sprawie to ktoś z Mazowsza, który opisał ta sprawę, a wy milczeliście i milczycie nadal.
Pozbawienie klubów członkostwa w PZTS to zamknięcie ust klubom, to ukrócenie społecznej kontroli PZTS.
Poruszacie wtórną sprawę, która wynika nie z ułomnego zapisu, ale z powodu braku społecznej kontroli. Gdzie byliście jak jeden z członków Komisji Rewizyjnej PZTS wyjął papiery i zaszantażował władze polskiego pingponga że ujawni dziwne sprawy jakby coś nie tak z powołaniem jego syna do kadry, gdzie byliście jak sprawę zamieciono pod dywan.
Mówicie o jakości szkolenia, a dlaczego nie grzmicie jak pewnemu trenerowi przynosi się dyplom trenera, gdy on nawet 5 minut nie był na kursie, gdy nawet nie potrafi wypełnić planu treningowego, czy to pomaga, czy szkodzi, czy to nie obniża rangi tego tytułu.
Panowie widzicie problemy ale nie tam gdzie one są, może też robicie dym, by przysłonić inne ważne sprawy.
7 czwartek, 26 czerwca 2008 15:39
Janek
Kris masz rację. Ma prawo handlować tylko niech nie krytykuje jak kiedyś to pisał \"trenerów wciskających rodzicom okładziny\" bo sam zamierza to robić. Nie jest już w swojej krytyce wiarygodny. Ma w krytyce swoich konkurentów interes. I tak już zostanie.
8 czwartek, 26 czerwca 2008 15:50
ha, ha
Boże co za chory , durny naród, jedyny człowiek Pan Stfanski, który ma odwage wywalic prawde i tylko prawde i jeszcze krytyka ZENADA, układy, układy i jeszcze raz układy, banda amatorów i lesnych dziadków trzyma się kurczowo swoich krzesełek bierze pieniążki za NIC i daje bardo zły przykład mlodym zawodnikomże trzeba mie c układy albo byc czyims synalkiem niekoniecznie uzdolnionym zeby zajmowac miejsce w kadrze, a zawodników którzy cięzko pracuuja sie nie zauwaza, zawodnicy juz nawet nadzieje stracili ze kiedykolwiek ktos ich dojrzy i da szanse, BRAVO dla P.Stefanskiego za odwagę i obiektywizm.
9 czwartek, 26 czerwca 2008 16:55
Waldek
:roll
10 czwartek, 26 czerwca 2008 17:25
Coach
Takie artykuły coraz bardziej zbliżają ten portal do pewnego śląskiego portalu. Do tego dochodzą jeszcze stwierdzenia, że trenerzy w Polsce to cieniasy (95% z nich, reszta wyjechała chyba za granicę), ruch w interesie jest, bo ludzi to porusza, ale sądzę, że poziom spada.
11 czwartek, 26 czerwca 2008 18:36
moi
rozroznialbym pomiedzy tym co pisze Kura - gdzie stara sie dostrzegac pozytywy roznych spraw i zajmuje sie glownie informowaniem, organizuje fajne akcje typu \"zadaj pytanie Luckowi\", czy nowy na portalu Dawid - z porzadnymi relacjami, jak chocby ten z Bogoria Cup a tym co pisze Z.S.- w kolko to samo i faktycznie dosc banalnie. Nie wrzucajmy wszystkich autorow tego portalu do jednego worka! szkoda by bylo potepiac wszystko tylko dlatego, ze jeden z autorow czasami popelnia takie \"perelki\" jak dzis, z drugiej strony jednak pisze takze kompetentne art o technice np. pzdr dla zenka i janka szczegolnie
12 czwartek, 26 czerwca 2008 20:31
maldik
Pamiętam, jak kiedyś kura, mi powiedział, że pewnie jeśli kiedyś będę miał dużą oglądalność strony, to zacznę pisać takie głupoty jak Gąsior....teraz time-out ma swoją pozycję, jest marką znaną każdemu sympatykowi ts, ale z całym szacunkiem, ten artykuł, i klika pozostałych, przypominają teorię Gąsiora.
13 czwartek, 26 czerwca 2008 21:07
Z
Pisze to co mysle i to co wiem. Krytykowalem w/w sprawy od zawsze jeszcze zanim jeszcze sklep internetowy itd przyszedl mi do glowy. Wystarczy poczytac artykuly sprzed 1,5-2 lat. Nie mam nic przeciwko biznesowi w tenisie stolowym, ale nie powinien on byc laczony z funkcjami publicznymi w tenisie stolowym.
Panie maldik za krotko pan zyje, zeby oceniac moj artykul jako glupoty i przyrownywac go do wypocin p.Gasiorskiego idacego w kierunku krytykowania tylko i wylacznie jednej strony (Andro i p.Waldowskiego). Ja mam odwage isc dalej i oceniam krytycznie caly system realiow tenisa stolowego w Polsce. Oceniam pewne sprawy z mojego punktu widzenia, ktore sa wynikiem moich osobistych przezyc, znajomosci i 26 laty zwiazkow z tenisem stolowym. Moge tez sie mylic w swojej ocenie. Ale tak to widze i mam odwage o tym pisac i sygnowac to swoim podpisem.
Moi - jest rzecza normalna, ze piszac artykuly, czy felietony jest sie bardziej narazonym, niz wtedy kiedy informuje sie, przeprowadza relacje , live tickery. Bo wyrazanie swojego zdania w naszym kraju nie jest lubiane i cenione. Wzialem na siebie ta role, bo uwazam ze wiele rzeczy trzeba zmienic, a nie chowac glowe w piasek lub bezimiennie krytykowac.
Z.Stefanski
14 czwartek, 26 czerwca 2008 21:11
maldik
ale nie w tym rzecz.....pisać każdy może, krytykować, ale żeby było lepiej...to już nikt nic nie zrobi...
15 czwartek, 26 czerwca 2008 23:13
Janek
Takich co się narażali i mówili prawdę to już było wielu i z kraju nie wyjeżdżali tylko próbowali coś robić. Pan Z. nie jest ani wyjątkiem ani bohaterem. Aktualne realia tenisa st. w kraju zna raczej z opowiadań niż z bezpośrednich doświadczeń. Zapraszamy do kraju. Trzeba tu kilka lat podziałać, skrzyknąć opozycję jeśli jest, a nie tylko na obozy komercyjne do \"nielubianego\" ośrodka w Gdańsku.
16 czwartek, 26 czerwca 2008 23:22
janek
Panie ha, ha. Tę bandę amatorów jak pan pisze od 20 lat ktoś jednogłośnie a czasami przez aklamację ktoś wybiera. Jak pan myśli. KTO??? A może sami się wybrali??
17 piątek, 27 czerwca 2008 08:22
AX
ZBYSZKU.
A CO TY ROBISZ ZEBY COS ZMIENIC W POLSKIM TENISIE STOLOWYM. NIECH TA KRYTYKA BEDZIE KONSTRUKTYWNA. NARZEKAC KAZDY POTRAFI. MASZ TYLE WIEDZY O TYM CO SIE TUTAJ W POLSCE DZIALO I DZIEJE, ZNASZ DOBRZE WIELKIE NAZWISKA ZE SRODOWISKA, LEZY CI NA SERCU DOBRO POLSIEGO T.ST. - ZACZNIJ DZIALAC. MYSLE ZE WIELE OSOB CIE POPRZE.
18 piątek, 27 czerwca 2008 10:42
ha, ha
Panie Janku CHYBA SIĘ SAMI WYBRALI, dajcie spokój wszyscy wiedzą o co chodzi, szkoda wielka szkoda my polacy may bardzo brzydką przywarę narodową nabijac swoją kieszen czyimś kosztem i masz znajomosci masz miejsce wsród najlepszych, a Pan Stefański ma racje w 100
% a co boicie sie panowie ze moze jego sprzęt bedzie lepszy cenowo jakosciowo, komuna sie skonczyla prawo wolnego rynku niech handluje ile sie da, a co do znienawidzonego osrodka w Gdansku mysle ze Pan Z byszek jest ponad to wszystko co tu wypisyjecie i robi swoje przede wszystkim ma klase i jest pasjonata a nie amatorkiem z PZTS szczerosc nie jest wada panowie amotorzy tylko zaleta i nie kazdego czlowieka na to stac zeby wywalic WAM prosto w twarz co sie o WAS mysli.BRAVO dla Pana Stefanskiego
19 piątek, 27 czerwca 2008 10:42
ha, ha
Panie Janku CHYBA SIĘ SAMI WYBRALI, dajcie spokój wszyscy wiedzą o co chodzi, szkoda wielka szkoda my polacy may bardzo brzydką przywarę narodową nabijac swoją kieszen czyimś kosztem i masz znajomosci masz miejsce wsród najlepszych, a Pan Stefański ma racje w 100
% a co boicie sie panowie ze moze jego sprzęt bedzie lepszy cenowo jakosciowo, komuna sie skonczyla prawo wolnego rynku niech handluje ile sie da, a co do znienawidzonego osrodka w Gdansku mysle ze Pan Z byszek jest ponad to wszystko co tu wypisyjecie i robi swoje przede wszystkim ma klase i jest pasjonata a nie amatorkiem z PZTS szczerosc nie jest wada panowie amotorzy tylko zaleta i nie kazdego czlowieka na to stac zeby wywalic WAM prosto w twarz co sie o WAS mysli.BRAVO dla Pana Stefanskiego
20 piątek, 27 czerwca 2008 10:58
Z
Mysle, ze juz pisanie i uswiadamianie ludziom jakimi prawidlami rzadzi sie polski tenis stolowy jest bardzo wazne. To tez jest dzialanie!
W swoich artykulach nieraz podawalem sposoby dzialan i wyjscia z aktualnej sytuacji. Takie patrzenie troche z daleka bez uwiklan w rodzime uklady moze byc pomocne w innym spojrzeniu na to co sie dzieje Polsce przez was.
Zbyszek
21 piątek, 27 czerwca 2008 11:06
janek
Ostatnim, walczącym w kraju był i jest marek Przybyłowicz i jego Agamar. tam widzę bezinteresowność działania, prawdziwą pasję. Tutaj czuć fałszywką. Agamar przytaczał konkrety. Tutaj tylko frazesy. A co do uświadamiania panie ha ha to ludzie są już uświadomieni tylko dokonuja takiego a nie innego wyboru z własnej woli.
22 piątek, 27 czerwca 2008 11:11
Janek
A może by tak o dobrych sprawach, które pojawiły się w tych 20 jak piszecie tragicznych dla polskiego ping ponga latach. A może nie było żadnych pozytywów?? Przydałoby sie trochę zdrowszej oceny sytuacji pisanej nie tylko przez pryzmat przedstawiciela jak piszecie \"niedouczonych 95% trenerów\". Przydałoby sie trochę spojrzenia profesjonalnego dziennikarza. Bo przecież podobno każdy piszący w internecie to już dziennikarz.
Chętnie poczytam o dobrych działaniach ostatniego 20 lecia.
23 piątek, 27 czerwca 2008 12:10
No Logo
Od lat, załączane krytyczne komentarze, zgodnie formułują podział na konserwatystów i kontestatorów, błędnego koła w polskim tenisie stołowym.
I wszystkie ich wcielenia, w nieskończoność poszukują rozwiązań, których ani ich świat, ani zaświat nie potrafi zaspokoić. Tyle żalów wylano na zapaść t.s. Daremne wysiłki i niemożliwość wykonania zmian, mogą budzić uzasadnione przerażenia, przed niezmiennością systemu ubezwłasnowolnienia. Pewnie gdyby słowo miało wystarczającą energię, nie pozostałby po nim kamień na kamieniu, ale zgodnie z egzotyczną recepcją wiary, \"Jest jak jest\" i od tego należałoby całą neotransformację rozpocząć.
I uprośćmy sprawę, aby nie strzępić języków.
Nie zmieni się nic, jeśli podstarzały dogmatyzm, nie zostanie przegłosowany w nadchodzących wyborach, przez ożywczy renesans.
W innym przypadku - najniższe położenie polskiego tenisa stołowego, to też osiągnięcie.
null
24 piątek, 27 czerwca 2008 13:07
ja
Może czas przenieść dyskusję pod artykuł Kury o medialności tenisa stołowego?
Podaj on tam przykłady, że z naszym tenisem nie jest tak źle jak się wszystkim wydaje!
25 poniedziałek, 30 czerwca 2008 18:14
bazyli
Atrykul zgodnie z tytulem ma mowic o stanie ts po 20 latach transformacji, a znowu jest opluwaniem przedstawicieli handlowych czyli przyszlej konkurencji pana Stefanskiego i innych trenerow czyli aktualnej konkurencji pana Stefanskiego. Lepiej niech Pan otwarcie zrobi kacik opluwania i nie udaje, ze pisze cos innego. Zgadzam sie z opinia janka i moi, rowniez dlatego, ze na poparcie swoich teorii pan Stefanski znowu nie przytoczyl zadnych argumentow.
26 poniedziałek, 30 czerwca 2008 20:26
Z
Tylko ze ci przedstawiciele handlowi jednoczesnie rzadza tenisem stolowym zza biurka swoich firm. Albo biznes, albo sluzba publiczna. A, co do argumentow to jest ich tak duzo, ze pan Bazyli na nie po prostu nie zwrocil uwagi. I nie wiem, czy pisanie prawdy i tego, co sie mysli jest opluwaniem. Nie znajduje w swoim tekscie inwektyw. Patrze po prostu na rozwoj tenisa stolowego w Polsce nie przez jego dominacje przez dealerow sprzetu do tenisa stolowego. To chore. Tak mysle i nic tego nie zmieni.
Z.Stefanski
27 środa, 02 lipca 2008 19:16
bazyli
Nie wiem czy 95% polskich trenerow tez nie widzi w tym tekscie inwektyw, bo sadzac po mailu Coacha, chyba tak. Skad Pan wie ilu z nich jest niedouczonych, skad ta liczba 95%, skad Pan wie ilu zglebia wiedze na wlasna reke i to w sposob calkiem udany. Nie widzi Pan nic poza swoimi inicjatywami i swoich kolegow. Inni tez cos robia.
Przeczytalem text jeszcze raz i nadal nie widze konkretnych argumentow. Jezeli jakies decyzje sa podejmowane nieobiektywnie, to niech Pan przytacza konkrety. Wczesnie prosil o nie Janek i tez nic konkretnego nie zostalo przedstawione.
Nie wiem dlaczego akurat polska reprezentacja mialaby wedlug Pana byc pozbawiona jako jedyna na swiecie sponsora sprzetowego! Dopiero wtedy zaczeloby sie napychanie kieszeni dystrybutorom, bo zamiast dawac mogliby sprzedawac. Poza tym przed moim wyjazdem z Polski polska reprezentacja miala duzego sponsora niesprzetowego czyli Centertel. Chyba zarzad pod wodza Pana Dachowskiego rozwiazal z nim umowe.
Prosze o zachowanie pozorow obiektywizmu kiedy zabiera sie Pan za tak szerokie analizy.
Pozdrawiam wszystkich.
28 środa, 02 lipca 2008 21:47
Z
A kto pisal, ze reprezentacja ma byc pozbawiona sponsora sprzetowego? Musi on oczywiscie byc, ale nie jedyny i podstawowy. I o wyborze sponsora sprzetowego nie powinni decydowac ludzie bedacy jego przedstawicielemi w Polsce. Co do trenerow. Jest rzecza oczywista, ze nie mialem zamiaru obrazac trenerow w Polsce. Wystarczy poczytac troche moich innych tekstow i tak dokladnie przeanalizowac jak ten. Choc przyznaje ze sformulowanie:\" Poziom wiedzy tych osób jest bardzo ograniczony, ale to nie tylko ich wina\" nie jest fortunny.
I jeszcze jedno: ja nie rozmawiam na poziomie argumentow w tym tekscie. Ja rozmawiam na poziomie faktow. A fakty sa obiektywne i bronia sie same.
Ale zakonczymy ta jalowa dyskusje, zycze tak doglebnej anality innych moich tekstow. Bardziej sie bede cieszyl z komentarzy pod ostatnimi komentarzami dot. techniki i taktyki gry.
Pozdrawiam Z.Stefanski

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Wieści z Superligi
panie zygmuncie stefanowiczu czy jakos tak. jak ma na imie m…
piątek, 18 maja 2012 07:16 Więcej …
przez eldo

Wieści z Superligi
jacek . ty jakl nie masz pojecia to po co piszesz bzdety. sa…
piątek, 18 maja 2012 07:14 Więcej …
przez stefan stefanski

Jakimi czopami grać?
Orty panie marek1. Orty!
środa, 16 maja 2012 17:11 Więcej …
przez Ibiz

Jakimi czopami grać?
...od lat grałem ze swoimi zawodnikami okleinami gładkimi. G…
środa, 16 maja 2012 16:51 Więcej …
przez marek1