Skip to content

Home Felietony Zawód trenera - tylko dla wariatów?
Zawód trenera - tylko dla wariatów? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
wtorek, 29 września 2009 12:26

Od lat walczę o poprawę prestiżu zawodu trenera w Polsce. Jak widzę na razie bez powodzenia. Tym bardziej jest to smutne, kiedy wczorajsi trenerzy będąc dzisiaj prezesami powielają stare błędy.

W Niemczech trener kadry wojewódzkiej jest traktowany jak państwowy urzędnik z wszystkimi tego konsekwencjami i przywilejami.

Ma płatne urlopy, wczasy pod gruszą, osłony socjalne itd.

Jego średnia pensja oscyluje w granicach 2500.00 Euro miesięcznie, co wystarcza na godziwe życie.

Nie musząc dorabiać na dodatkowych etatach niemiecki szkoleniowiec jest w stanie w 100% skoncentrować się na swojej pracy.

Bezpieczeństwo socjalne trenera jest równie bardzo ważne jak i jego praca i powoduje, że pracuje on bardziej wydajnie.

Może to jest jedną z przyczyn takiego sukcesu niemieckiego tenisa stołowego w ostatnich latach?

Jak jest u nas w kraju wie każdy.

Trener jest zatrudniony z reguły na kilku etatach i biegaj od rana do wieczora pomiędzy szkołą, księgową, a salą treningową.

Załatwia mnóstwo spraw nie należących do jego obowiązków tracąc czas i siły.

Efekt jest taki, że od zawodu odchodzą coraz to nowi, młodzi, dobrze się zapowiadający szkoleniowcy, a więc i wyniki nie te, co mogą być.

Czasami w najlepszym razie wyjeżdżają za granicę pracując dla innych.

Już sama specyfika zawodu trenera jest bardzo trudna, antyrodzinna i stresogenna.

Jeśli do tego dodać żenujące pensje i często bardzo ciężkie warunki pracy nie ma co się dziwić, że w zawodzie pracują pasjonaci, ludzie na emeryturze lub po prostu przypadkowe osoby.

Natomiast garstka wybrańców zazdrośnie broni swoich poletek wiedząc, że jak wypadną z obiegu to czeka ich wegetacja.

Nieraz  jako trener pracujący w Polsce byłem na spotkaniach u kolejnych prezesów z dzisiejszym prezesem Andrzejem Kawą, gdzie wykłócaliśmy lub prosiliśmy się o i tak żenująco niskie podwyżki.

Efekt był taki najczęściej, że rzucano nam przysłowiowe ochłapy lub mówino m.in w tym stylu: jak nie wy to będą inni.

Można więc wymagać dzisiaj lepszego zrozumienia dla postulatów  trenerów, którzy chcą pracować w godnych warunkach, na umowach o pracę, z zabezpieczeniemn socjalnym.

Krótko mówiąc chcą tego, czego chcieli jeszcze niedawno wyżej wymienieni.

Jednak jak słucham jaki przebieg rozmów był w czasie formowania nowej - starej ekipy trenerskiej to mi się włos jeży na głowie.

Stąd wniosek, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a trener i tak się na wszystko musi zgodzić.

Tylko gdzie te nowe otwarcie?

Pojawia się tu też następny problem, którzy działacze, włodarze klubów, czy związku od lat bezlitośnie wykorzystują.

Okazuje się bowiem, że rzeczywiście wcześniej, czy później pojawiają się następne osoby gotowe pracować za jeszcze gorszą pensję, na jeszcze gorszych warunkach niszcząc prestiż zawodu trenera i psując rynek pracy.

Ten swoisty szantaż przy akceptacji środowiska trenerskiego (a przynajmniej przy jego bierności) trwa od lat i nic nie wskazuje na jakiekolwiek zmiany.

Nie można takiego postępowania tłumaczyć brakiem systemowych rozwiązań, czy złymi ustawami.

Nie ogladając się na nikogo może warto dać przykład innym dyscyplinom proponując wewnętrzne, związkowe (klubowe, okręgowe?) rozwiązania, które będą godnie traktowały trenerów?

Powtarzam jeszcze raz i będę powtarzał wiele razy: zmiany w polskim tenisie stołowym trzeba zacząć od zbudowania etosu zawodu trenera.

Pomóc powinno w tym całe środowisko, firmy dystrybucyjne wdzięczne za wyszukiwanie klientów i przyjazna polityka związku.

Tak się bowiem składa, że tacy zawodnicy będą reprezentować nasz kraj jakich będziemy mieli trenerów.

Pytanie tylko jest takie: czy będzie to niedoceniany, źle wynagradzany, ciągle zestresowany człowiek od wszystkiego, czy  umotywowany, godnie traktowany i mający dobrą pensję szkoleniowiec?

Zbyszek Stefański

 

 

 

 
Komentarze (6)
1 wtorek, 29 września 2009 13:04
...
Czytając ten tekst przyszło mi na myśl żeby zapytać czy Pan aby nie jest socjalistą ( chodzi mi o fragment, w którym rozpływa się Pan nad rzekomymi osłonami socjalnymi)
2 wtorek, 29 września 2009 19:49
ZZZ
Nie, jestem za gospodarką wolnorynkową. Chodziło mi o zwykłe świadczenia przy normalnej umowie o pracę.
z.S
3 wtorek, 29 września 2009 20:30
okil
Umotywowany, godnie traktowany i mający dobrą pensję szkoleniowiec-Ilu w Polsce jest takich ludzi???????????
4 wtorek, 29 września 2009 21:27
Sherif27
W Niemczech to nawet bezrobotny jest umotywowany.
5 sobota, 03 października 2009 09:51
Pati
Tak tylko dodam, że Zachodniopomorski Związek Tenisa Stołowego do dnia dzisiejszego nie posiada strony internetowej- żenada
6 sobota, 03 października 2009 09:59
Pati
Jestem trenerką tenisa stołowego od 9 lat. Zostałam powołana na trenera kadry wojewódzkiej na obóz letni( jeżeli chodzi o zarobek to było żenujące , praktycznie się dopłaca do tego)ale pojechałam aby nabrać doświadczenia0 Widząc niektórych trenerów na zawodach tak się zastanawiam kto ich zatrudnił do trenowania dzieci i młodzieży, sine nosy, wydzierają się na maluchy, nie znają podstawowych zasad psychologi i pedagogiki, zero wykształcenia w tym kierunku. Byłam zawodniczką, grałam w I lidze i chcąc nie chcąc miałam kilku trenerów-porażka większość z nich nawet nie wie jak pracować z kobietami, nie znają zasad treningu, jak wpływa wysiłek fizyczny na organizm człowieka, ile czasu powinna wynosić jednostka treningowa a mikro lub makrocykl roczny to dla nich odległy temat. szkoda mówić dostają lewe papiery bo jak można być trenerem II klasy kończąc tylko szkołę zawodową no chyba, że dawno temu rozdawali dyplomy na prawo i lewo.

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt