Skip to content

Home Felietony Lista zakazanych okładzin - czy to dobry krok?
Lista zakazanych okładzin - czy to dobry krok? PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
środa, 16 kwietnia 2008 15:57

Wraz z dniem 1.07.2008 wejdzie przepis zakazujący używania niektórych rodzajów okładzin. W większości znowu pokrzywdzeni będą zawodnicy grający stylem defensywnym lub ci którzy preferują grę kombinacyjną. Czy kolejne zmiany to krok w dobrym kierunku? Olbrzymim urokiem tenisa stołowego jest różnorodność stylów gry spowodowana m.in. graniem sprzętem wykonanym z różnych materiałów o zmiennych parametrach.


Image

To dlatego ten sport jest atrakcyjny dla graczy w każdym wieku.

Niedostatki techniczne, kondycyjne, zaawansowany wiek można bowiem często skutecznie wyrównać doborem odpowiedniego sprzętu.

Już od kilkunastu lat ITTF skutecznie okrada i blokuje rozwój tenisa stołowego poprzez przepisy ograniczające rozwój stylu defensywnego i stylu kombinacyjnego.

Zaczęło się to w połowie lat lat 80-tych kiedy zakazano grać okładzinami tego samego koloru. Potem poszło już z górki: zakaz serwu tyłem do stołu, zakaz tupania przy serwie i w normalnej grze (co utrudniało zorientowanie się po odgłosie piłki rodzaju okładziny uderzającej piłeczkę), a potem coraz to inne zakazy zabraniające używania coraz to innych gum. I tak przez kolejne lata kosztem jednej grupy zawodniczej forowano inną.

Nie ma co się dziwić, że na naszym kontynencie (i tak ubogim w przedstawicieli stylu defensywnego) w męskim tenisie stołowym kompletnie przestało się opłacać szkolić obrońców.

 W efekcie tego mamy jednego zawodnika rodem z Europy przyzwoicie grającego defensywnie (Setinin).

 Większą szkodę wyrządziło pingpongowi świeże klejenie i i dopuszczenie do produkcji coraz to szybszych okładzin i desek.

Doprowadziło to do upadku skuteczności gry tak atrakcyjnego stylu gry jakim jest dla kibiców gra defensywna. Nie mówiąc już o tym, że czas rozgrywania akcji diametralnie się skrócił.

Wszyscy mówią o zwiększeniu popularności medialnej naszej dyscypliny sportu jednak szybko się zapomniało, że najbardziej widowiskowa gra dla kibica w kapciach (i nie tylko) to pojedynek atakującego z obrońcą.

Gdy oglądam archiwalne gry sprzed 25-30 lat to stwierdzam, że to było o niebo większe widowisko, niż dzisiejsze gry mistrzów. Wspaniałe wymiany kontratopspinowe, przechodzenie z obrony do ataku do dzisiaj elektryzują.

Dzisiaj, żeby zobaczyć dobrą wymianę kontratopspinową trzeba się długo naczekać. Często bezskutecznie. Atak, odbiór, atak 3 piłki to 60-70% gry statystycznego pojedynku.

Tym bardziej dziwią mnie i zastanawiają pseudoreformy w rodzaju zakazu gry tymi, a nie innymi okładzinami (czytaj czopami) i to znowu kosztem w/w grupy graczy.

 Wyobraźmy sobie sytuację kiedy wprowadza się zakaz stosowania okładzin typu: Sriver, Bryce, Rapid, Coppa, czy Nimbus.

Podniósłby się krzyk, larum do samego nieba, że oto światowy tenis stołowy jest na skraju upadku. Tylko, że mało kto widzi, że to te okładziny z maksymalnym podkładem m.in. w połączeniu z bardzo szybkimi deskami z wkładami karbonowymi i efektem świeżego kleju zdemolowały atrakcyjność tenisa stołowego. 

Pozbawienie zawodnika defensywnego jego czopów, którymi gra od dłuższego czasu jest postępowaniem nie fair.

Krzywdzi się w ten sposób bowiem tylko jedną grupę zawodniczą, której przedstawiciele tak czy inaczej mają nikłą szansę na zaistnienie w profesjonalnym tenisie stołowym.

Reformy powinny iść bardziej w kierunku spowolnienia gry, może zwiększenia wymiarów stołu i uproszczenia zasad serwu i odbioru. A nie odbieranie jakże licznej rzeszy amatorów ich zabawek.

Koniec końców i tak styl ofensywny za względu na swoją specyfikę będzie królował na światowych stołach.

Tylko lepiej by było żeby od czasu do czasu współczesny obrońca pokrzyżował plany najlepszym zachwycając zgromadzoną publiczność geniuszem gry i pięknem tenisa stołowego.

Zbyszek Stefański

 
Komentarze (31)
1 środa, 16 kwietnia 2008 16:14
moi
punkt widzenia zależy od miejsca siedzeniaUśmiech dla mnie pojedynki dwóch obrończyń np. to tortury! nuuuuda :roll
z innego punktu widzenia: to właśnie czopy \"zdemolowały atrakcyjność tenisa stołowego\", a granie nimi jest nie fair - w myśl zasady - zamiast męczyć się treningiem kupię sobie specjalne okładziny , a one wyrównają \"niedostatki techniczne i kondycyjne\" :grin
2 środa, 16 kwietnia 2008 17:59
CHORE
nAJGŁUPSZY PRZEPIS JAKI MÓGŁ WEJŚĆ W ŻYCIE
Smutny
zAMIAST ZWALNIAĆ GRĘ ONI AMATOROM ZABIERAJA CZOPY?????
mOŻĘ NEUBAUER NIE POSMAROWAŁ TAM GDZIE TRZEBA

kURA PODPYTAJ SWOJEGO KOLEGĘ (DR NEUBAUERA)O CO CHODZI

pS. a CO Z ANTKAMI Zdezorientowany bĘDĄ JAK LUSTRO
3 środa, 16 kwietnia 2008 18:13
Q
\"moi\" prawdopodobnie należysz do grupy tych osób które po przegraniu meczu z obrońcą mówisz,... \"przegrałem z tym paralitykiem przez jego czopa gdyby nie to to bym wygrał bo on nie umie grać\" Tak zgadłeś, gram czopem, jestem amatorem i nie jeden dobry zawodnik przegrał ze mną. Najgorsze w tym zakazie gry niektórymi czopami jest to że wymusza zmianę stylu gry, osobiście gram blokiem na stole, przy braku śliskich czopów będę musiał zrobić kilka kroków od stołu. Porównanie jest takie, zakazać gry rotacyjnymi okładkami i grać bez topspina.
4 środa, 16 kwietnia 2008 18:16
moi
@Q : nie, nie zgadłeś - ja w ogóle nie gram, naprawdę, ja za to baaardzo chętnie oglądam :roll
5 środa, 16 kwietnia 2008 18:45
KACPER
Osobiście nie przeszkadza mi gra na długiego czopa sam gram gładkimi gumami, ale uważam że przepis jest bardzo dobry wreszcie ITTF zakazał pseudo trenerom krzywdzenia dzieci. Bo jak nazwać dorosłego człowieka który aby zrobić dla siebie wynik nakleja dzieciom czopa. Te dzieci mają zrobić wynik w podstawówce lub co najwyżej w gimnazjum i mogą odejść nikt po nich nie będzie płakał a już na pewno nie ich pseudo trener. Zawodnicy ze śląska doskonale wiedzą o kogo chodzi. DOROŚLI WG MNIE MOGĄ GRAĆ CZYM IM SIĘ PODOBA TAM JUŻ NIKOMY KRZYWDA SIĘ NIE STANIE, ALE DZIECI NALEŻY CHRONIĆ PRZED PSEUDO TRENERAMI.
6 środa, 16 kwietnia 2008 20:43
do kacpra
Chłopie bredzisz. Czopy niektóre tylko zostały wycofane. Jak młody będzie grał Longiem to bedzie. Natomiast ci wszyscy co nauczyli się grać czopami zakazanymi zostali okradzeni z pasji i przyjemności gry.

Ten przepis powinien wejść dla zawodników od 1 ligi w górę bo tam nikt tymi czopami nie gra. A ci debile uwzieli się na amatorów Zdezorientowany Smutny Smutny
To może jeszcze antki wycofają. Ciekawe co na to ludzie w niemczech.
Ja gram w amatorach to mnie ich przepisy o kant dupy. Dalej będę grał bambo

:grin :grin

to jest chore
chorechorechorechorechorechorechorechorechorechore
7 środa, 16 kwietnia 2008 20:52
Gustosz
Akurat trafiłem na liście na mojego czopa i trzeba będzie kombinować ze zmianą.\"z innego punktu widzenia: to właśnie czopy \"zdemolowały atrakcyjność tenisa stołowego\"\" obejrzyj sobie pojedynek Ma Lin Joo See Hyuk na pro tourze w Kuwejcie albo finał MŚ z 2003 można oglądać na okrągło, coś pięknego. Tak się składa, że mieszkam z dwoma dziewczynami, które kompletnie nie mają pojęcia o tenisie. Kiedy pokazywałem i mecze chinczykow, gdzie 3 piłka i koniec nie oglądały tego nawet minuty. Natomiast mecze Li Qian oglądały prawie całe bo nie mogły uwierzyć, że tak można grać więc pytanie gdzie jest atrakcyjność tenisa rozwiązuje się samo
8 środa, 16 kwietnia 2008 21:03
werner
Własnie powinni nie zabraniać grania czopami!! chociaż nie jestem defensorem to szkodaSmutny i powinni wynajdować wiecej stołow desek czy okładinSmutny
9 środa, 16 kwietnia 2008 21:16
mazak
Zgadzam sie przedmowcami.
Sam gram antkiem + Sr.FX.
Od roku jestem trenerem dzieciakow i tez twierdze ze mlodzi maja sie uczuc na poczatku grac \"do przodu\", swoim dzieciakom zabraniam wogole myslec o czopach czy antkach. Mowie - na poczatek opanowanie rzemiosla, a pozniej jak mozna myslec o nakierowaniu pod styl. Mnie uczono na poczatku grac ofensywnie, dopiero po kilku latach trener stwierdzil, ze gra defensywna jest chyba dla mnie wskazana.
10 środa, 16 kwietnia 2008 21:23
Z
Oczywiście, że pan ma rację. Ale czymś innym jest problem w uświadamianiu trenerom, rodzicom i dzieciom konieczności grania allroundowymi-gladkimi okładzinami, a czymś innym odbieranie możliwości grania wybranymi okładzinami przez dorosłych.
Z.S
11 środa, 16 kwietnia 2008 21:42
San Gin
Ja uwielbiam grać na obrońce nie ważne jakiego ma czopa czy antka. Szkoda że ITTF ogranicza dyscyplinę. Też jestem trenerem od krotkiego czasu i uważam że nie ma co wciskać na siłe dziecku czopa żeby wygrywało od razu. Najpierw dzieci powinny nauczyć sie podstaw techniki a potem można martwić sie oto czy wygrywa czy nie. Nie ma problemu wyszkolić dzieciaka zeby wygrywało w młodzikach czy nawet w kadetach trudniej jest aby taki zawodnik osiągnął coś jako senior ale to już inna kwestia.
Z tego co wiem to już można tupać przy serwisie( nie ma nic o tym w handbooku) ale mogłem coś przeoczyćMruga
12 środa, 16 kwietnia 2008 22:01
Jarek.M
Nikt nie zadał pytania, ani nie próbował dać odpowiedzi dlaczego wycofano akurat te kilka czopów. Nie jest to \"widzimisię\" władz ITTF, tylko inne całkowicie racjonalne względy. Odbicie piłki po śliskim czopie nie jest w pełni przewidywalne. Nawet sam grający nie ma 100% pewności jaką piłkę posłał przeciwnikowi. Spowodowane jest to śliskim wierzchołkiem czopa i nadającym rotację bokiem (nie śliskim). Rotacja jest więc całkowicie przypadkowa i zależy od tego jak trafi w czopa piłka i to było główną przyczyną wycofania tych okładzin, a nie chęć zaszkodzenia obrońcom. Popieram natomiast w pełni komentarze dotyczące \"szkolenia\" dzieci (skrzatów i żaków) różnymi wynalazkami bez podstaw jakiejkolwiek techniki.
Pozdrawiam - J.Maruszczak
13 środa, 16 kwietnia 2008 22:15
lubelak
nareszcie profesejonalny komentarz Mruga teraz tenis stołowy wroci na normalne drogi a nie oszustwa doktorków czy inncych zakazanych na szczescie \"slizgaczy\"
14 środa, 16 kwietnia 2008 22:29
Z
Tak samo jak nie w pełni przewidywalna jest \"bomba\" po trafieniu przez zawodnika piłeczki po parokrotnym klejeniu w miejscu gdzie efekt katapulty jest największy. Z deską z karbonowym wkładem i na maksymalnie twardym podkładzie. Jeśli zawodnik jest wszechstronnie wyszkolony, a jego trener jest świadomy wagi gry i trenowania na kombinowane okładziny to i tak nie będzie problemu z wygrywaniem. A tak zwalanie winy za porażkę na \"dziwne\" okładziny przeciwnika świadczy o słabości i małych umiejętnościach. Póki zawodnik nie będzie umiał grać na nietypowe gumy to nigdy nie osiągnie optymalnych wyników. Zawsze wejdą inne, nowe okładziny. Póki co te wszystkie zmiany to burza w szklance wody, bo najlepsi w Europie i świecie i tak zdecydowanie wygrywają z przedstawicielami defensywnych stylów gry.
Zbyszek
15 środa, 16 kwietnia 2008 22:34
Marcin K
Uważam, ze akcje kończone w 3,4 piłce ukazują piękno naszego sportu pod warunkiem odpowiedniego poziomu wiedzy.
Problem polega na zbyt malej ilosci transmisji telewizyjnych, tenisa stołowego z najwyzszej półki podczas, ktorych przy odpowiednim komentarzu (w tym rowniez studio eksperckie przed transmisją)zrozumienie gry by wzrastało. Odpowiednia reklama naszej dyscypliny w telewizji sciagnie 1000-ce dzieciakow na sale treningowe. Przede wszystkim docierajmy do świadomości w mysl zasady-im bardziej zrozumiałe tym bardziej ciekawe
16 środa, 16 kwietnia 2008 22:42
Z
Piękno dla znawców tenisa stołowego, ale nie dla kogoś kto ma mgliste pojecie o rotacjach itd. Ale oczywiście czytelny, przejrzysty i profesjonalny komentarz bardzo by pomógł
Z.S
17 środa, 16 kwietnia 2008 22:59
Jarek M
Niestety znów się nie zgodzę z tobą Zbyszku. Tak, bomba zagrana carbonem z 1 kg kleju jest jak najbardziej przewidywalna, bo po ruchu ręką i ułozeniu ciała można przewidzieć prawie wszystko, może oprócz dokładnej prędkości. Na pewno piłka która powinna lecieć po odbiciu w prawo nie poleci w lewo. Po tylu latach pracy szkoleniowej chyba powinieneś to czuć. Problemem jest to, że ktoś pewnie mądrzejszy ode mnie ( nie wiem czy od Ciebie) zanim wydał decyzję przeprowadził pewnie różne konsultacje i sugerował już dawno wycofanie tych okładzin. Może tam i wtedy trzeba było przesłać swoje wątpliwości, ale pewnie nie mając racjonalnego argumentu \"za\" (bo te przeciw są racjonalne)i tak by je wycofano.
J.Maruszczak
18 środa, 16 kwietnia 2008 23:07
Z
Wiesz to już nawet nie chodzi o te czopy wycofane z obiegu,a le o (moim zdaniem) w złym kierunku idące reformy w tenisie stołowym. Mam nadzieję, że czytelnie przedstawiłem moje zdanie w artykule.
Z.Stefański
19 środa, 16 kwietnia 2008 23:10
apollo
brawo panie jarku!!!pan tez zauwazyl ze pan zbyszek tak naprawde po tylu latach szkolenia nie we wszystkich sprawach czuje gre w pingponga.panie zbyszku za duzo teorii a za malo praktyki.
20 środa, 16 kwietnia 2008 23:18
Jarek M
Masz całkowitą rację jeśli chodzi o reformy jako całokształt. Nic nie dało powiększenie piłki, może oprócz pogorszenia jej jakości. Nic pewnie nie da nic wycofanie świeżego kleju, bo tenis jest już nieprzyzwoicie szybki. Aby uczyć w tych warunkach wygrywania trzeba się już mijać z kanonami techniki tenisa stołowego, bo normalne technicznie zagrania są niewykonalne przy takich szybkościach lotu piłki. Nie wiem co mogłoby trochę chociaż zwolnić i uatrakcyjnić tenis dla przeciętnego kibica. W badaniach na temat popularności i oglądalności nasza dyscyplina jest chyba na 49 miejscu, gdzieś za curligiem i bojerami. To chyba wielki problem ?
Pozadrawiam i może jak znajdę chwilę to jeszcze kiedyś się wpiszę - J.Maruszczak
21 środa, 16 kwietnia 2008 23:36
LILA
Podejscie ludzi w dziedzinie defensorów jest tragiczna. I do kogo tu mieć pretensje, że w Europie nie ma żadnych dobrych obrońców jak wszyscy maja podejscie jak polacy to nigdy nie bedzie. Ludzie co wy pieprzycie że młodemu nie można dawać czopa to niby kiedy ma zawodnik uczyćsię kunsztu defensora po 20. Myśl polska zawsze byla jest i bedzie idiotyczna.
22 czwartek, 17 kwietnia 2008 01:42
mazak
Kiedy uczyc defensora pyta LILAMruga.
Odpowiadam: Nie chodzi o wiek,ale jak juz napisal chyba Pan Zbyszek nauczmy ich grac na poczatki wszechstronnie, co zajmuje od 2 do 3/4 lat, a pozniej mozna probowac z defensywa. Wiec, jesli zacznie gra w wieku 9-10 lat (co i tak jest \"troszke\" pozno), to mozna juz ok 13-14 roku uczyc defensywnej gry. To jest moje zdanie, moge sie mylic, gdyz nie caly rok zajmuje sie trenera i to jako samouk-dlugoletni gracz. Sledze troszke literature zachodnia, poprzez www itp Mruga, z tego wynika ze jestem na poczatku fachu trenerskiego Mruga.
23 czwartek, 17 kwietnia 2008 09:52
Marcin Kubik
A propo mglistego pojęcia o rotacjach. Podczas gry z obrońcą brak zrozumienia gry przez widza amatora jest jeszcze wiekszy niz gdy gra 2 ofensywnych zawodnikow. Oczywiscie moga podobac sie dlugie wymiany, ale niewiele osob z poza branzy wie dlaczego w danym momencie zawodnik ofensywny popełnia wydawałoby się prosty błąd.
Tym bardziej zachęcam wszystkich, ktorzy mają mozliwosc wplywania na ilosc transmisji telewizyjnych oraz zapraszania czołowki na pokazowe turnieje tak jak to miało miejsce w Grodzisku.
Sprobujmy zaczac konkurowac z innymi dyscyplinami.
Dlaczego pilka nozna jest tak popularna w Polsce?
Dlatego, ze ciagle gosci na ekranach telewizorow. Trzeba isc sladem siatkowki, pokazywac walory naszej dyscypliny, promowac rodzinne kibicowanie ale rodziny musza miec mozliwosc na czestsze imprezy miedzynarodowe w kraju. Nie wystarczy pro tour co dwa lata. Moze Lucek Błaszczyk mogłby pojsc za ciosem (chodzi znowu o Grodzisk) i wykorzystujac swoje kontakty z zawodnikami w polaczeniu ze sponsorami \"zapalencami\" (a takich mysle w Polsce nie brakuje tylko trzeba to nagłosnic)postarac sie stworzyc cykl turniejow w Polsce ze znakomita obsadą.
Pozdrawiam Marcin K
24 czwartek, 17 kwietnia 2008 10:21
Z
Do 19 wpisu-nigdy nie twierdziłem, że czuję tenis stołowy we wszystkich jej aspektach. Ciąglę się uczę i ... popełniam błędy jak każdy. Piszę po prostu to, co myślę i czuję. Co do praktyki to jednak już coś tam przeżyłem(26 lat praktyki zawodniczej i 20 lat pracy trenerskiej)A w przyszłym roku następne wyzwanie zawodnicze(ostatnie)-ponowna gra w regionalidze niemieckiej.
Z.Stefański
25 piątek, 18 kwietnia 2008 08:09
bryg
TS jest szybki i dobrze, że tak jest. To sport dla ludzi, którzy mają doskonały refleks. Może traci na tym widowisko, ale jeśli ktoś interesuje się tym sportem, to i tak będzie odróżniał grę mistrzów od średniaków. Właśnie między innymi z powodu szybkości i umiejętności kończenia w 2, 3 tempie. Wiek znakomicie grających Europejczyków przesunął się do czterdziestki a nawet jeszcze więcej, co świadczy o tym, że szybkość nie stanowi problemu. A co do stylu gry, to uważam za słuszne zakazanie gry czopami oszukującymi-nieprzewidywalnymi. To tak jakby ktoś podczas gry np stół przesuwał w losowo wybranym kierunku. To nie ma nic wspólnego z umiejętnościami i finezją gry. Takie niesportowe sztuczki polegające na oszustwie.
26 piątek, 18 kwietnia 2008 09:32
kusy
nie wiedzialem ze jestes taki stary zbyszku!!!ha ha!!! a tak na powaznie to mysle ze ktos w glupi sposob zabija pewne indywidualnosci i zdolnosci ludzi grajacych w pingla.duze pilki?gra dalej jest szybka i tak jak napisal jarek slabej jakosci.serwis sprzed siebie?mial byc ale bardzo szybko sedziowie przestali zwracac uwage na prawidlowosc podania.teraz to zalosne przedstawienie z klejem wodnym i tuningiem.klej nie zawsze klei natomiast tuning tak j... ze mozna sie porzygac a juz nie mowie o domyciu rak.mysle ze ktos nie calkiem madry funduje nam te zmiany a tak naprawde kibicow i sponsorow malo to interesuje a przeciez to o nich glownie nam chodzi
27 piątek, 18 kwietnia 2008 15:19
emator
Taaak, tylko później nie pytajcie, dlaczego tenis stołowy się nie rozwija i nie jest popularny. Piłkę nożną zrozumie każdy(wystarczy trafić piłką do siatki, nie używając rąk- proste, prawda?), dlatego jest taka popularna. A gdy każda pingpongowa wymiana będzie się kończyła atakiem z 3 piłki, a oprócz tego dojdzie masa przepisów(kolejne ograniczenia czasowe, następne kombinacje dotyczące serwisu, zakaz gry zarówno czopami jak i antkami itp.)to nikt nie będzie chciał oglądać. I co z tego, że zawodnik będzie rozumiał o co biega, jeśli laik oglądając mecz w telewizji przełączy kanał. Przecież zależy nam właśnie na zaprezentowanie t. s. takim pingpongowym nowicjuszom i każdemu komu się on kojarzy tylko z odbijaniem piłeczki, tak aby poszerzyć grono miłośników tego sportu. I myślę, że takie turnieje jak w Grodzisku, chociaż bardzo atrakcyjne dla kibiców, niewiele zmienią(transmisja bez żadnej wcześniejszej reklamy na antenie TVP Info, które w niedzielny wieczór mało kto ogląda, materiał w Teleexpressie i kilka słów w wiadomościach wieczornych to jednak trochę za mało).
28 piątek, 18 kwietnia 2008 21:21
bielik
Racja. Telewizja traktuje t.s. po macoszemu. A bez reklamy i promocji na pewno się nie rozwinie.
29 piątek, 18 kwietnia 2008 23:05
Piotrek
TO JEST PORONIONY POMYSŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Smutny
30 czwartek, 15 maja 2008 19:39
zawodnik
nie w tym rzecz kto czym i jak gra... czopy zabrali tak naprawdę amatorom ,mało zawodników gra dł. czopami... to zagrywka marketingowa,w tej chwili tysiące okładzin sprzedają się jak ciepłe bułki... rozmawiałem z przedstawicielem Modestu zamówienia są a okładzin nowych brak ,cała Europa kupuje jak najęta ,kto by się martwił oldbojami czy amatorami,kasa i kasa Halmark i Dr teraz własnie robi kase....a co do tego czym wolno grać to na moje powinno się dopuszczać wszystkie okładziny nawet niech ktoś założy kondoma na deskę i tak rakieta sama nie gra....
31 poniedziałek, 19 maja 2008 16:23
niepełnosprawna
Uśmiech wszystko pieknie ładnie a co ma powiedzieć sportowiec niepełnosprawny który ma problemy z poruszaniem sie przy stole???To dzieki długim czopom może zaistnieć w polsce czy w swiecie.Wszyscy tu maja racje...lecz proponuję ofensywnemu nałożyć czopa ciekawe czy bedzie umiał tym grać.Czopem tez trzeba umieć grać....pozdrawiam zdrowych

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt