Skip to content

Home Felietony Klub sportowy jako "Dzienna Mama"
Klub sportowy jako "Dzienna Mama" PDF Drukuj Email
Wpisany przez P.L.   
środa, 16 kwietnia 2008 09:51

W dyskusji na temat popularyzacji tenisa stołowego, podniesienia poziomu rozgrywek, gry zawodników, przyciągania sponsorów pojawia się wiele głosów. Najczęściej są to artykuły krytyczne, skierowane pod adresem PZTS-u, anonimowych działaczy, zawodników. Chciałbym żeby ten artykuł prezentował nowe spojrzenie na rozwój i szanse tenisa stołowego, które wynikają po pierwsze z sytuacji na rynku pracy, po drugie ze specyfiki tej dyscypliny sportu, po trzecie w końcu z zapotrzebowania na konkretny rodzaj usług.


Image


Inicjatywa Unii Europejskiej Equal, finansowana ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego, zakłada realizację programu Dzienna Mama. Projekt skierowany jest do kobiet robiących karierę zawodową,  mających dzieci, systematycznie dokształcających się,  wyjeżdżających na wielodniowe konferencje. Problemem dla nich jest opieka nad dziećmi. Tradycyjne formy opieki nie rozwiązują wielu kwestii, zwracając uwagę na zapotrzebowanie rynku oraz szanse dla kobiet bezrobotnych zdecydowano się stworzyć nową, alternatywną formę opieki nad dziećmi, oferującą szerszy zakres działań niż tradycyjne przedszkole. Po przeszkoleniu bezrobotnych kobiet stworzą one we własnych mieszkaniach domy dziennej opieki nad dziećmi.

Dlaczego klub sportowy nie mógłby być taką dzienną mamą i kolejnym obok bezrobotnych kobiet beneficjentem? Moim zdaniem zapotrzebowanie na wyżej opisane usługi doskonale pokazują, iż w Polsce należy wyjść naprzeciw potrzebom intensywnie pracujących rodziców, których współczesny rynek pracy skłania do ciągłego podnoszenia kwalifikacji, wyjazdów na szkolenia i konferencje, pracy w nadgodzinach. Projekt unijny jest tego dobrą egzemplifikacją. Organizacja treningów czy turniejów tenisa stołowego, stwarza doskonałe podstawy do tego, aby stać się miejscem, gdzie rodzice za odpowiednią opłatą, będą pozostawiać swoje dzieci.

Oczywiście takie projekty dotyczyć mogą najniższych szczebli szkolenia, wiązać się na początku z zabawą, która w późniejszych czasie może przeobrazić się w poważny trening. Stołami i salami sportowymi dysponuje wiele szkół, chętnie oferujących swoje zasoby. Rodzice za usługi niani płacą średnio ok. 7-10 zł/h (są to oczywiście dane oficjalne, mocno uśrednione, ale na potrzeby artykułu wystarczające), projekt Dzienna Mama to koszt ok. 400 zł miesięcznie. Pojawiają się więc do zagospodarowania całkiem sensowne kwoty, które można wyciągnąć z portfela zapracowanych rodziców oferując im w zamian: bezpieczeństwo dzieci, zdrowy, sportowy tryb życia.

Otwarcie klubów sportowych przy szkołach (co pociąga inne profity), które będą czynne dłużej niż dwie godziny dziennie z przeznaczeniem na trening, a zastępowałyby świetlice, przedszkola oferując zabawę w sport, trening tenisa stołowego, rozgrywki małych lig z drobnymi nagrodami, mogłyby wzbudzić realne zainteresowanie rodziców, pociągnąć ich zainteresowanie i oczywiście środki finansowe (np. szerzej rozumiany sponsoring w miarę rozwoju klubu i zawodników, nie ograniczający się do opłat za przedszkole).

 Według mnie takie niekonwencjonalne pomysły zawsze zakładają duży optymizm pomysłodawcy i bardziej idealistyczne nastawienie, lecz wbrew pozorom są możliwe do realizacji. Sportowe czy tenisowe przedszkole nie jest oczywiście w stanie zastąpić tradycyjnej placówki czy domu opieki nad dziećmi w wydaniu projektu Equal, lecz może być pewną komplementarną alternatywą i wartościową ofertą na rynku usług. Gwarantem sukcesu jest dobre położenie (czyli np. przy szkole czy na większym osiedlu), odpowiednie-pedagogiczne przygotowanie opiekuna oraz dobra reklama.

Najbardziej trafnym, ale i najtrudniejszym testem tego pomysłu jest weryfikacja empiryczna czyli rozpoczęcie działalności nakierowanej na opisywaną grupę celową – małe dzieci, zapracowanych rodziców. W rozmowach o sposobach popularyzacji naszej dyscypliny sportu, takie nowe pomysły mogą stanowić odskocznie od konwencjonalnych pomysłów zakładających głównie krytykę obecnego stanu rzeczy. Należy zaznaczyć, iż jest to koncepcja rozwoju tenisa stołowego na szczeblu szkółki dla dzieci, która później może przekształcić się w klub sportowy z prawdziwego zdarzenia. 

P.L.

 
Komentarze (2)
1 środa, 16 kwietnia 2008 21:27
Z
Bardzo dobry pomysł. Tylko może potrzebne by były informacje o procedurze wejścia w taki program nazywany \"Dzienna mama\". Do kogo się udać, jakie formularze wypełnić, jakie warunki spełnić, by dostać fundusze z Unii.
Z.Stefański
2 środa, 16 kwietnia 2008 22:54
pl
Fundusze akurat z tego programu sa przeznaczone na konkretny cel: aktywizacje bezrobotnych kobiet.

Nie wiem jakie konkretnie fundusze i programy dotyczą klubu sportowego, bardziej chodziło mi o zasygnalizowanie wzoru jak to może funkcjonować i wskazania ze klub moze byc beneficjentem takiej sytuacji jaka obecnie istnieje w kraju.

Mysle, jednak, że koło funduszy unijnych i programów rzadowych typu \"boisko w kazdej gminie\" warto sie zakercic.

pozdrawiam

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt