Skip to content

Home Ekstraklasa Grodzisk w finale po kapitalnym pojedynku!
Grodzisk w finale po kapitalnym pojedynku! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Szajna   
poniedziałek, 18 maja 2009 17:41

Po tenisowym horrorze w grodziskiej hali zespół Bogorii pokonał 3-1 AZS Rzeszów i zapewnił sobie możliwość walki o obronę tytułu. Kapitalne widowisko rozegrali dzisiaj Wang Zeng Yi oraz Tomasz Lewandowski.


 
Image

fot. Dawid Szajna



Po wczorajszej niespodziewanej porażce włodarze grodziszczan sięgnęli po posiłki zza granicy. W trybie awaryjnym na mecz numer trzy ściągnięty został Martin Olejnik, który okazał się dzisiaj nie do zatrzymania.

W zestawieniu obu drużyn nie było niespodzianek. W pierwszym pojedynku spotkali się Wang Zeng Yi oraz Paweł Chmiel. Inauguracyjna partia bez historii. Obaj zawodnicy grali pod ogromną presją, lecz szybciej nerwy opanował "Wandżi", który odskoczył w połowie seta i pewnie wygrał 11-6. W drugiej odsłonie było więcej emocji, a Chmiel podjął wyrównaną walkę. Zawodnicy grali „punkt za punkt”, lecz w końcówce ponownie lepszy był 49. tenisista światowego rankingu, zwyciężając 11-8.

Przed meczem Martina Olejnika z Tomkiem Lewandowskim wydawało się, że może to być piękny tenisowy spektakl. Nic bardziej mylnego. Czech w pierwszej grze, wykorzystując swoje olbrzymie doświadczenie i bardzo dobrą dyspozycję, rozbił Polaka 11-0! W drugim secie gra się wyrównała, lecz to 37-latek urodzony w Karvinie cały czas kontrolował przebieg wydarzeń i prowadził dwoma punktami. Popularny „Lewy” nie był jednak w stanie skutecznie przeciwstawić się rywalowi rozgrywającemu świetną partię. Olejnik po znakomitym forhendowym zbiciu wyprowadził Bogorię na prowadzenie 2-0, zwyciężając 11-8.

Grodziscy kibice byli przekonani, że Xu Wenliang, podrażniony wczorajszą porażką, przypieczętuje dzisiaj w meczu z Piotrem Chmielem awans do finału swojej ekipy. Tak się jednak nie stało, a miejscowi fani byli w szoku po ostatniej piłeczce. Chińczyk w dziesięć minut uległ sromotnie 0-2, gromadząc ledwie siedem „małych” punktów.

Wobec bardzo słabej gry Xu Wenlianga, Wang Zeng Yi musiał zagrać w kolejnym meczu z Lewandowskim podwójnie skutecznie. To spotkanie było ich trzecim na przestrzeni czterech dni. I po raz kolejny był to fenomenalny pojedynek, prawdziwy pingpongowy majstersztyk. W otwierającej partii zawodnicy toczyli wyrównany bój, racząc kibiców znakomitymi akcjami i wymianami. W końcówce zawodnik akademików prowadził już 8-6 i 10-8, lecz po chwili było już 10-10. Kolejne błędy „Lewego” i podopieczny trenera Tomasza Redzimskiego wygrał 12-10. Na szczęście dla pięknego widowiska, tenisista stołowy Politechniki nie poddał się. W drugim secie trwała znowu zażarta walka, lecz "Wandżi" uciekł przeciwnikowi na 9-6 i miało być już „po meczu”. Wtedy jednak miejscowy ulubieniec popełnił trzy niewymuszone błędy z rzędu i Lewandowski „wrócił” do gry. W nerwowej końcówce więcej szczęścia miał 23-latek, który zagrał piłkę po kancie stołu i triumfował 13-11. Trzeci set był ogromną partią nerwów dla zawodników oraz kapitalnym widowiskiem dla grodziskiej publiczności. Na otwarciu 4-1 prowadził Tomasz Lewandowski, czym zmusił rywala do poproszenia o „czas”. Przerwa świetnie wpłynęła na Wanga, który od razu przystąpił do ataku i wyrównał na 4-4. Przy zmianie stron 5-4 „do przodu” był tenisista akademików, lecz trzy „oczka” z rzędu zdobył indywidualny wicemistrz Polski. To nie był jednak przełomowy moment, bowiem po chwili było już 7-7. W tym momencie najlepszy gracz rzeszowian nie wykorzystał dwukrotnie atutu własnego serwisu i było 9-7 dla grodziszczanina. Następnie „Wandżi” zdobył kolejny punkt i miał trzy setbole. Wykorzystał drugiego z nich, szybko spychając rywala do głębokiej defensywy. Tuż po ostatniej piłce mocno rozżalony brązowy medalista mistrzostw Polski nie krył swojego rozczarowania, jednak już po chwili serdecznie pogratulował Wangowi triumfu.

Głośny doping w dzisiejszym pojedynku był zdecydowanie bronią gospodarzy. Miejscowa publiczność była dzisiaj piątym zawodnikiem swojego teamu. Po spotkaniu prezes Polskiego Związku Tenisa Stołowego, pan Andrzej Kawa, wręczył drużynie AZS Politechniki Rzeszów brązowe medale oraz puchar za trzecie miejsce w drużynowych mistrzostwach Polski.

 

Pierwsza odsłona finałowego akordu pomiędzy Gorzovią a Bogorią odbędzie się w piątek o 18.00 w hali lubuszan.

Bogoria Grodzisk - AZS Rzeszów 3-1
Wang - Chmiel Paweł 2-0 (11-6, 11-8)
Olejnik - Lewandowski 2-0 (11-0, 11-8)
Xu - Chmiel Piotr 0-2 (4-11, 3-11)
Wang - Lewandowski 2-1 (12-10, 11-13, 11-8)


 
Komentarze (8)
1 poniedziałek, 18 maja 2009 18:36
kura
Wang Zeng Yi - Pawel Chmiel 2-0
Martin Olejnik - Tomek Lewandowski 2-0
2 poniedziałek, 18 maja 2009 18:50
JacekM
odnosze wrażenie że z takiego systemu rozgrywek jest więcej fartów i nie wygrywają faworyci. Ale z drugiej strony taki system mógłby zacisnąć pasa w tabeli w przyszłym sezonie, mecze trwały by krócej, a być może więcej drużyn wzięło by udział w ekstraklasie ale to zależy tylko od PZTS.
3 poniedziałek, 18 maja 2009 19:19
kuba baran
mimo porażki Rzeszow dziekuje brawo chłopaki gdyby nie Olejnik mieli by ciepło ha ha
4 poniedziałek, 18 maja 2009 19:21
och
ciekawe czy olejnik zagra przeciwko gorzovii Uśmiech :grin
5 poniedziałek, 18 maja 2009 19:39
:)
no tak..żeby się bronić Bogoria musi posadzić na ławkę rezerwowych jedynego Polaka w swojej drużynie i ściągać osoby z poza kraju żeby wygrać.. he he he..tylko gdzie my jesteśmy?? w Czechach??w Chinach?? a może w Japonii?? Uśmiech
6 poniedziałek, 18 maja 2009 19:43
;)
AZS okazał się zbyt silny,żeby Bogoria zagrała we wczorajszym składzie...
7 wtorek, 19 maja 2009 15:40
p
nie sadzicie że dobrze by było aby w ekstraklasie starowało 16 drużyn, to by znacznie podniosło rywalizacje i do tego każde województwo miałoby szanse miec jakis zespol w ekstra. to by przyciągnęło kibiców. ioczywiscie gra do 2 setow jest jak najbardziej ok. wieksze emocje są po prostu. nie można juz sobie odpuszczac zadnego seta i to zmusza zawodnikow do grania na najwyzszym poziomie.
8 wtorek, 19 maja 2009 23:26
Sherif27
Niech zagra 100 drużyn będzie jeszcze więcej kibiców !! Podniesiesz liczbę zespołów w extra i poziom wtedy dopiero zleci !! Już lepiej niech będzie 10 drużyn ale trzy rundy Bardzo szczęśliwy

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Pisze Piotr Frąckowiak
Nie nadawał się na działacza bo miał po prostu "kręgosłup" ,…
czwartek, 09 lutego 2012 21:50 Więcej …
przez jaro

Jurek: wróć na salę!
olaboga...pole bitwy...mała wojna
środa, 08 lutego 2012 14:52 Więcej …
przez hokus pokus

Liu Guoliang i jego córeczka
Im wcześniej tym lepiej, oczywiście jeśli chodzi o wyczyn. P…
środa, 08 lutego 2012 11:07 Więcej …
przez ZZZ

Liu Guoliang i jego córeczka
Na pewno jest trenerem Niemiec?
środa, 08 lutego 2012 10:14 Więcej …
przez Wojt