Skip to content

Home
Tenis stołowy – sport dla elit cz.2 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Zbyszek   
wtorek, 15 czerwca 2010 11:47

Kiedy przeglądam katalogi cenowe sprzed kilkunastu lat ceny wyrażone w markach odpowiadają mniej więcej dzisiejszym cenom wyrażonym w euro. Przypomnijmy, że kiedy wprowadzano euro płacono za te ostatnie 2 marki.

Oznacza to, że po przeliczeniu na złotówki z dzisiejszych euro przeciętny Polak płaci za okładzinę prawie dwukrotnie więcej, niż przed wprowadzeniem euro.

To jest fakt z którym nie warto dyskutować.

Wiadomo, że główni producenci, czy dystrybutorzy znanych i mniej znanych marek mają swoje główne siedziby w Niemczech i tą drogą przyznają przedstawicielstwa firmom w danych krajach europejskich (w tym w Polsce).

To z kolei powoduje, że polscy przedstawiciele danych firm cenowo sa uzależnieni od swoich firm matek.

Z doświadczenia wiem, że rabaty dawane przez firmy klientom w Polsce i w Niemczech są mniej więcej takie same w obu krajach.

Nie można tu chyba winić polskie firmy, ponieważ są one tylko małym trybikiem w ogólnoświatowej polityce sprzedażowej i marketingowej wielkich firm i korporacji.

Ciągły trend powyżki cen można tłumaczyć tłumaczyć różnie:

- wprowadzaniem coraz to nowszych, kosztownych technologii (zostało to też niejako wymuszone porzez np. zakaz klejenia) produkcji sprzętu, a szczególnie okładzin

- wprowadzaniem nowych produktów do produkcji sprzętu

- próbą uczynienia tenisa stołowego sportem elitarnym

- pokryciem kosztów reklamy, czy sponsoringu znanych zawodników itd.

W tym ostatnim bryluje zdecydowanie firma Butterfly, która ma w swojej stajni największą  ilość zawodników ze światowej i europejskiej czołówki.

Może więc nie jest przypadkiem, że produkty firmy Butterfly należą do najdroższych w naszej dyscyplinie?

Trzeba tu jednak też sprawiedliwie przyznać, że firma z logiem motylka ma najszerszą gamę produktów z których duża część jest bardzo dobrej jakości w porównaniu do firm konkurencyjnych.

W wyborze produktów nie trzeba się jednak tylko kierować firmą, ale jakością produktu z danego segmentu.

Przykładowo można kupić deskę Butterflya, okładzinę na bekhend firmy Joola, na forhned okładzinę firmy Donic, ubrać buty firmy Adidas, założyć dres Andro a wszystko włożyć do torby firmy Gewo.

To oczywiście duże uproszczenie, ale każda firma ma niektóre produkty świetne, ale i te słabsze.

Wystarczy mieć (aż i tylko) w tym orientację, by pośród gąszczu produktów wybrać te odpowiednie dla siebie.

Zapewniam, że często przy świetnej jakości można dużo oszczędzić.

Zbyszek Stefański

cdn.

W następnym odcinkach obiecane ceny zestawy produktów najważniejszych firm i ich tańsze altenatywy.

 
Komentarze (7)
1 wtorek, 15 czerwca 2010 13:32
dociekliwy
Coś tu chyba jest pokręcone. Okładziny w katalogach zachodnich są po 40 euro a w Polsce u dystrybutorów kosztują 120 zł. Czyli są po niecałe 30 euro czyli 25% taniej. I tak jest z 90% wyrobów. Wypisuje pan jakąś demagogię o sporcie elitarnym na własny użytek aby na siłę zaprezentować jakieś zamienniki typu Apollo 13. W całej gamie oferowanych wyrobów 90 % jest w cenach przystępnych a dla młodzieży jest b.duży wybór taniego sprzętu. Co do droższego sprzętu w porównaniu w cenach DM to też pan nie podaje przykładów podaje nieprawdę. Podam przykład Pana manipulacji. Okładzina w 2000 r cena w katalogu (mam taki) 53 DM = po wymianie 27,30 euro. Ta sama okładzina dziś w katalogu 32,90 czyli wzrost 18%. Roczna inflacja w Niemczech 1,8% przez 10 lat daje te 18%. Niech pan nie okłamuje niezorientowanych ludzi pisząc że wszystko zdrożało dwukrotnie.
2 wtorek, 15 czerwca 2010 20:16
loi
o stefi tez nie masz o czym pisac XD
3 wtorek, 15 czerwca 2010 22:20
d12
roczna inflacja 1,8 przez 10 lat nie daje 18 procent tylko (1+0,018)^10-1=0,1953
4 wtorek, 15 czerwca 2010 23:47
jah
co nie oznacza, ze autor pokusil sie o manipulację.. chyba ze nie orientuje sie specjalnie w tym o czym pisze. W tej sytuacji problem jest wiekszy. nie ma nic gorszego anizeli udowodnic wszystkim ze glosi sie nieprawde
5 środa, 16 czerwca 2010 06:19
ZZZ
dociekliwy:Okładziny w katalogach są już do 49.90, a ceny dla okładzin z wbudowanym efektem świeżego kleju w granicach 42.00 eur to już norma *np. seria Tenergy cena katalogowa to 46.90, a nowa Tenergy 05 49.90 eur). W Polsce u dystrybutorów ceny internetowe to nierzadko 165.00 - 170.00 zł.Kto tu więc manipuluje? Ja zdaję sobie sprawę, że to co piszę jest nie na rękę wielu ludziom i godzi w ich interesy, ale cóż pisze to, co myślę. Co do pana przykładu to wydaje mi sie, że podał pan przykład okładziny typu Sriver FX - wtedy 10 lat temu zdecydowanie najlepszej i najpopularniejszej (w erze świeżego kleju), ale dziś zdecydowanie niszowej i o wiele rzadziej sprzedawanej, która nie miałaby szans na jakąkolwiek większą sprzedaż w cenie zbliżonej do 40.00 Eur. Ciekawe skąd pan wziął pan dane o inflacji w Niemczech, ja słyszałem o innych. Poza tym pan zupełnie nie zrozumiał intencji tych artykułów lub zrozumieć nie chce celowo schodząc w dyskusji na boczne tory. Powtarzam: uważam, że coraz droższy sprzęt (i to jest fakt niezaprzeczalny) będzie spychał nasz sport w stronę sportu elitarnego oderwanego od szerszej, biedniejszej grupy społeczeństwa. W Niemczech - kraju wielokrotnie bogatszym od Polski wielu ludzi oburzonych cenami przestawia sie na inne, tańsze, a zarazem często nie gorsze firmy i produkty. Jednocześcnie jednak firmy biją rekordy w obrotach, bo coraz to nowe produkty kupuje spora grupa bogatszych osób ciągle zmieniając np. deski i okładziny. Mnie się ten trend nie podoba i to jest ideą tych artykułów. Zwiększenie masowości sportu nie może iść ze stałą tendencją zwyżkową w obszarze cen sprzętu. Z.S
6 środa, 16 czerwca 2010 11:06
jenny
niestety znowu pan brnie w nieprawdę. Okładzin Tenergy przed wprowadzeniem euro nie było więc nie może pan pisać że teraz płacimy dwa razy więcej niż przed wprowadzeniem euro. Dlatego podano przyklad srivera bo to mozna porównywac. Po drugie jak pan sam pisze okładziny Tenergy kosztują na zachodzie 46,90 czyli na nasze 193 złote a w Polsce mozna kupić po 165 zł czyli ok 15% taniej. Nie jest więc prawdą jak pan pisze, że polscy przedstawiciele są uzależnieni od firm matek bo ich oferta jest do 35% tańsza. A w dyskusji to pan schodzi na boczne tory bo drogi sprzęt to jest 10% całej oferty firm. Nieprawdą jest pewnie też że Niemcy są oburzeni, że sprzęt drożeje i przechodzą na tanie chińskie wyroby bo gdyby tak było to Butterfly nie sponsorował by reprezentacji Niemiec. To że 10% towarów jest droższych nie ma żadnego wpływu na masowość bo dla masowości jest 90% tańszych wyrobów. Nie muszę kupować deski Dymax za 400 zł bo mogę kupić deskę Andro, Donica, Tibhara, Jooli i wielu innych za 80-120 zł a dla dzieci i za 50 zł. Po co więc ta zadyma. Pisze pan że dwukrotny wzrost cen "to fakt z którym nie warto dyskutować" a jednak warto bo tak nie jest. I co najistotniejsze i przykre, że na własny użytek biznesowy dokonuje pan nieuzasadnionej krytyki firm za pośrednictwem portalu. Przejrzałem strony internetowe wielu firm operujących w Polsce i za granicą i na żadnej z nich nie ma krytyki konkurencji. Po prostu są to firmy profesjonalne Ciekawe nie??
7 środa, 16 czerwca 2010 11:32
ZZZ
Ok, nie brnijmy w tą dyskusję i zostańmy przy swoim.Mieszkam i prowadzę w Niemczech biznes, wiem o czym piszę i, co mówią ludzie.Te 10% (dla mnie to jest kilkakrotnie więcej) co pan pisze to deski i okładziny, a każdy kto w tym siedzi to wie, że to 50% obrotów firmm i na tym się robi pieniądze.Pozdrawiam i szanuję pana zdanie, a zadymy żadnej nie robię, wyżej w komentarzu wyjasniłem o co mi chodzi w artykułach. Z.S

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Bardzo szczęśliwyUśmiechMrugaSmutnyZaskoczonyZszokowanyZdezorientowanyFajnieŚmiać sięSzalonyObrażonyZakłopotanyPłacze, bardzo smutnyZły, wściekłyWirujące złoPrzewraca oczamiKrzyczyPytaniePomysłStrzałaNeutralnyPan ZielonyDziwakSuper dziwak
Imię:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

Partnerzy

AZS
Politechnika Rzeszów

MSTS"Stefanski"

 

 

Sklep

Ostatnie komentarze

Obozy, obozy
Dlaczego znowu tak krótko ? Smutny
piątek, 10 lutego 2012 14:57 Więcej …
przez znowu krótko

Obozy, obozy
JAk gdzie panie Zbyszku w Gdańsku na pztsie Uśmiech
piątek, 10 lutego 2012 11:20 Więcej …
przez rolo

Pisze Piotr Frąckowiak
Ze względu na dobro zmarłego będę kasował posty godzące w do…
piątek, 10 lutego 2012 10:36 Więcej …
przez ZZZ

Pisze Piotr Frąckowiak
Przyjaciele się teraz rozmnożyli, pewnie nawet na pogrzebie …
piątek, 10 lutego 2012 10:16 Więcej …
przez obiektywny