| Co w Bundeslidze piszczy? |
|
|
|
| Bundesliga | |||
| Wpisany przez Zbyszek | |||
| niedziela, 25 lutego 2007 12:36 | |||
Borussia Düsseldorf w przyszłym sezonie zaprezentuje zespół o niespotykanym jak dotąd potencjale. Klub z Reinlandu ma do dyspozycji 5 zawodników mogących grać z powodzeniem jako nr 1 w zespole.![]() 31 stycznia wszystko stało się jasne: w zespole wielokrotnego mistrza Niemiec obok m.in. Timo Bolla, zagra jedna z największych nadziei niemieckiego tenisa stołowego – Dmitrij Ovtcharov. Jak sam podkreśla jest to dla niego olbrzymia szansa stania się bardzo dobrym zawodnikiem. Od razu zaczęto się zastanawiać nad ustawieniem klubu z Düsseldorfu. A jest to spory orzech do zgryzienia. Czy Ovtcharov, już teraz grający na pierwszej parze z dodatnim bilansem, będzie musiał zadowolić się grą na pozycji 4 lub 5? A może Petr Korbel –numer dwa Bundesligi – nie znajdzie miejsca w składzie? A co będzie z cudownym dzieckiem z Japonii – Junem Mizutanim? Czy drugi sezon na drugiej parze jest dobry dla niego? Faktem jest, że na pytania te znajdzie się odpowiedź dopiero po zakończeniu rozgrywek Bundesligi. Z tego powodu, że wszyscy wymienieni plus Süss biorą udział w rozgrywkach tegorocznej Bundesligi. Każdy z wymienionej czwórki w zależności od wyników rundy rewanżowej może zagrać jako nr 2, ale i jako nr 5... Ale dość o planach najlepszego w dziejach niemieckiego pingponga klubu. Co z resztą drużyn najsilniejszej ligi w Europie? „Bundesliga jest skończona” – tak skomentował zakupy Düsseldorfu właściciel klubu z Würzburga Frank Müller. Mimo tego, ten pasjonat tenisa będzie miał w przyszłym sezonie silny zespół. Tan Rui Wu (15:9) i Leung Chu Yan(15:11) należą do pierwszej szóstki na pierwszej parze w Bundeslidze. I mają najlepszy debel w całej lidze (11:1). Keinath i Setinin na drugiej parze mają bilanse odpowiednio 11:10 i 6:6. Jedynym niewypałem do jakiego przyznaje się ten kontrowersyjny pasjonat tenisa stołowego był zakup Słowaka Seredy. Drużyna z Ochsenhausen chciałaby mądrze zainwestować pieniądze w minimum dwóch nowych zawodników. Na liście życzeń jest Chuang Chih Yuan z Tajwanu. Crisan i Gerell mają jeszcze ważne kontrakty na przyszły sezon. Jak mówi Rainer Ihle w takim składzie chcą w maksymalny sposób utrudnić Borussi zdobycie tytułu w przyszłym sezonie. Prezes TTC Zugbrücke Grenzau Manfred Gstettner twierdzi natomiast, że będzie już dobrze, jeśli we wrześniu 2007 roku rozpoczną grę w tym zestawieniu, co dotychczas. Jak podkreśla: team – Błaszczyk, Cheung Yuk, Fejer-Konnerth i Pavelka – jest silną konkurencją dla zespołu z Düsseldorfu. Jedynym problemem jaki widzi szef klubu jest brak silnego nr 5 w zespole. Podobna sytuacja jest we Frickenhausen. Trójka zawodników – Ma Wenge, Tokić, Steger – trzon zespołu - ma kontrakty jeszcze na następny rok. Z Patrickiem Baumem trwają rozmowy o przedłużeniu umowy. Po rozstaniu się z Timo Bollem, drużyna z Gönnern - małej mieściny w Hessen, anonsuje skład z Rosskopfem, Grujicem, Mengelem i Gavlasem. Prawdopodobnie trzeba będzie walczyć o utrzymanie. Tym bardziej, że brakuje pieniędzy na dobrego zawodnika mogącego przynajmniej częściowo zastąpić dotychczasowego lidera. Z tego powodu Fulda przejmie rolę najlepszej drużyny w Hessen – obecnie najsilniejszego landu w tenisie stołowym w Niemczech. Feng Zhe i Meng Qingyu mają kontrakty do roku 2008. Szefostwo klubu – jak wyjaśnia menadżer klubu Stefan Frauenholz – pragnie przedłużyć kontrakt z legendą tenisa stołowego Janem Ove Waldnerem. I prawdopodobnie tak się stanie. Celem zespołu jest górna połowa tabeli w przyszłym sezonie. Tym bardziej, że klub będzie obchodził w przyszłym roku 50-lecie istnienia. W Plüderhausen, jak to zwykle u nich bywa wszystko okaże się jasne dopiero w ostatniej chwili. Mniej do powiedzenia powinny mieć zespoły, które prawdopodobnie awansują w przyszłym roku do tego ekskluzywnego towarzystwa: Brema i Tegernheim. Tak jak się to w tym roku dzieje z Jülich i Tündern. I mimo, że wszystkie zainteresowane drużyny mają licencje to może dobrze, że w przyszłym sezonie w Bundeslidze zagra 9 drużyn. Rene Adler Przetłumaczył Zbyszek Stefański, źródło Tischtennis Zeitung Februar 2007-02-25 Uzupełnienie: Szwed Jan-Ove Waldner przedłużył na kolejny rok umowę w zespole Michała Dziubańskiego - Fuldzie. Z najnowszych informacji jakie docierają do mnie wynika, że prawdopodobny mistrz 2. Bundesligii na południu - Tegernhein nie będzie chciał awansować do 1. Bundesligii. Otwiera to z kolei drogę do pozostania w elitarnej grupie rozgrywek klubowi Jakuba Kosowskiego - Jülich. Rafał Kurowski
|










macie juz jakies informacje co z polakami w bundeslidze?czy zmieniaja kluby,zostaja a moze ktos nowy sie pojawi?co z bartkiem suchem w sytuacji takiego wzmocnienia klubu?
pozdrawiam i gratuluje naprawde dobrego portalu,
pl
Pozdrawiamy rownież, na MP będzie nasze stoisko. I dziękujemy za mile slowa.
Z.S
pozdr
pl